Podziel się   

Polityka Pokaż wszystkie »

Opublikowany: 2015-11-16 16:42:58 · Czytany 2484 razy · 0 komentarzy
Nowszy Starszy

Polska ma parlament- będzie i rząd

Fot: Internet

W nowym polskim rządzie znalazł się 47-letni człowiek, który z tego właśnie powodu zrezygnował z dotychczasowego stanowiska prezesa trzeciego co do wielkości banku w kraju. Rocznie zarabiał tam 3,6 mln złotych, jednak zgodził się na roczne uposażenie w wysokości 170 tys. złotych. To musi to coś znaczyć. Jego głównymi obszarami zainteresowań są: patriotyzm gospodarczy, innowacyjność i demografia. W nowo utworzonym rządzie Zjednoczonej Prawicy jest wicepremierem i szefem ministerstwa rozwoju. Mowa oczywiście o absolwencie polskich i zagranicznych uczelni (studiującym także w Hamburgu i USA) historyku i ekonomiście, Mateuszu Morawieckim. Jak o nim mówią – to bankowiec z polską duszą. Ten sam, który niedawno jeszcze zachęcał młodych Polaków studiujących w Anglii do powrotu do ojczyzny, m.in. w ramach Polish Economic Forum: „Potrzebujemy was z powrotem w Polsce. Jesteście kreatorami, wieciem jak działają instytucje na dojrzałych rynkach, będziecie mogli tworzyć miejsca pracy” – apelował do studentów. Podkreślał, iż podczas gdy w Anglii są obywatelami drugiej kategorii, to w kraju ze swym wykształceniem będą elitą.

Nowy kandydat na superministra jest synem legendarnego założyciela „Solidarności Walczącej”, marszałka seniora VIII kadencji Sejmu, posła Kornela Morawieckiego, który w dniu zaprzysiężenia tego parlamentu 12 listopada br. mówił: „Będziemy chcieli ten system zmienić. W tej grze wolnorynkowej niebezpiecznie dominuje element bogactwa, który zaczyna sobie podporządkowywać inne sfery ludzkiego życia. Osobiście chciałbym to zmienić na lepsze i po to tu, w Sejmie, jestem”.

Tak, Polska ma już nowy Sejm i Senat, jednakże ten tak ważny dla Polaków w kraju i za granicą dzień został – niestety – dotkliwie zeszpecony. Powodem stała się pożegnalna wypowiedź ustępującej z posady premiera rządu Ewy Kopacz, która w sposób bezpardonowy – agresywnie i złośliwie – zaatakowała nowo wybranych parlamentarzystów, co wyraźnie położyło się cieniem na tej uroczystości, z czym zgodziło się nawet wielu posłów opozycji i mainstreamowych mediów. Było to nieładne, tym bardziej iż wszystkie te cyniczne uwagi, przestrogi i groźby padały z ust kobiety, w dodatku lekarza. Jedynym usprawiedliwieniem jej niepohamowanej zaciekłości było może to, że jej partia, Platforma Obywatelska, jakiś czas temu przegrała wybory samorządowe, ostatnio parlamentarne, no i wreszcie (również 12.11.) jej kandydatura na przewodniczącego Klubu Parlamentarnego PO w nowej kadencji także została odrzucona. Kiepski, fatalny koniec, a były premier, Donald Tusk, tak na nią liczył. Sam zresztą, kiedy ostatnio dowiedział się, że komitet polityczny PiS taki właśnie skład rządu ustalił, zareagował następująco: „Nie można grymasić, nawet jeśli komuś nie wszystkie nazwiska odpowiadają. To jest polski rząd”.

Lecz Ewa Kopacz w stosowaniu takiej napaści na PiS, i to już u progu rządów, nie jest odosobniona. W PO ma wielu wiernych naśladowców, którzy swej przegranej nie podarują i użyją wszelkich chwytów i sposobów, żeby swych następców osłabić, a najlepiej jak najszybciej zmieść ze sceny. Dlatego i PiS-owski prezydent, i PiS-owski rząd muszą się mieć na baczności non-stop. Jak najmniej uchybień, błędnych decyzji, zero przekrętów, gdyż inaczej z zapowiedzianego w programie naprawiania kraju będą nici.

Tymczasem do zrobienia jest sporo. Właściwie każdy obszar funkcjonowania państwa wymaga naprawy: media publiczne, oświata, szkolnictwo wyższe, polityka prorodzinna, ochrona zdrowia, reforma emerytalna, wymiar sprawiedliwości, współpraca z Polonią. Można by tak wyliczać i wyliczać. A przecież prawie natychmiast przeciwko tym zapowiedzianym zmianom wystąpią korporacje zawodowe, lewicowo-liberalne i opiniotwórcze ośrodki kultury, nie mówiąc o urzędnikach, którzy w tych wyborach prawie w całości opowiedzieli się za PO i PSL. Te środowiska dotychczas ostro żerowały na państwie i nadal chciałyby je doić. Żeby utrzymać swoją dotychczasową pozycję materialną, nie cofną się przed niczym, nawet przed wywoływaniem niepokojów, to pewne.

Dlatego ten zaproponowany przez PiS nowy rząd absolutnie nie może zawieść nadziei i oczekiwań Polaków na uczciwe, normalne, sprawiedliwe i przyjazne państwo, bo skończyłoby się to prawdziwą katastrofą!

Prócz parlamentu Polska ma już nowego premiera, jest nią desygnowana 13 listopada br.  przez prezydenta RP na to stanowisko Beata Szydło. Tuż po tym uroczystym nadaniu solennie przyrzekła, że ona i jej rząd zrobią wszystko, by plan naprawy Rzeczypospolitej wprowadzić w życie i nie zawieść Polek i Polaków. „To przede wszystkim wielka odpowiedzialność za sprawy państwa polskiego i jego przyszłość, która jest dzisiaj złożona na barki pani premier, ministrów, którzy wkrótce staną z Panią w tej sali, żeby rozpocząć pracę jako Rada Ministrów” – podkreślił prezydent Andrzej Duda. A oto jak zareagowała na tę okoliczność była premier, Ewa Kopacz: „Widzę, że czasy, które tak szybko wyresetowaliśmy sobie z pamięci. wracają jak zły sen. Ostrzegam. Ostrzegam, dla demokracji, wolności i praw człowieka!”

 Oto Polska właśnie!-

 

Źródło: Informator Warszawski

Nowszy Starszy

Inne artykuły w kategorii Polityka

Pozostałe kategorie tego artykułu: · Ludzie · Polska

Skomentuj artykuł w Hydeparku Polonii

Dodaj swoją opinię do komentarzy jako pierwszy!

Imię:
Komentarz:
Dodaj komentarz

Najnowsze artykuły

Magazyn w sieci

Hydepark Polonii

Jascinta
21 kwi, 13:00
witam widzów jestem tu aby dzielić się światłem / świadectwem o tym jak zostałem zbawiony od niepłodności. Jestem [...]»
Bogdan
02 kwi, 07:57
Jeżeli od początku ma się wsparcie i wie że komuś zależy to da radę przezwyciężyć ten nałóg. Mi [...]»
Jola
21 mar, 08:19
Witam. mam pytanie czy to jest normalne ze po wykonaniu lasera ablacyjnego CO2 na drugi dzien mam strasznie [...]»

Najczęściej...