Podziel się   

Polonia na świecie Pokaż wszystkie »

Wydanie 2009-12 · Opublikowany: 2010-02-16 19:08:52 · Czytany 4036 razy · 0 komentarzy
Nowszy Starszy

Grypa z posmakiem czosnku

Na Ukrainie wybuchła epidemia z elementami bezradności i paniki. Prawie we wszystkich obwodach kwarantanna. Na trzy tygodnie zostały zamknięte średnie i wyższe uczelnie. W aptekach, jak w dawnych czasach, znów deficyt – zniknęły podstawowe leki zapobiegające i leczące grypę.

Mnóstwo ludzi stało w kolejkach, prawie szturmowało apteki z nadzieją, że kupią cokolwiek. Ale tego „czegoś” nie było (mimo, że ceny na właściwe medykamenty skoczyły dotkliwie).

Największy deficyt – jednorazowe maski. Cała Ukraina – w domach i pracowniach krawieckich zaczęła szyć maski z merli, tj. gazy introligatorskiej, które można wykorzystywać wielokrotnie, prać i prasować. Rząd z optymizmem raportuje, że z rezerwy państwowej udało się wydobyć na ten cel kilka milionów metrów merli.

W telewizji leci informacja, która uczy jak… szyć maski. Złożyć w cztery warstwy gazę albo bandaż (które też nie zawsze kupisz w aptece), dobrze przeszyć i… powstanie maska. Urzędnicy akcentują – każda kobieta potrafi to zrobić, żeby zabezpieczyć swoją rodzinę! Czasem zamyślam się – który to wiek mamy…?

Wśród najpopularniejszych porad dla ludności jest ta: zwracać się w razie czego do lekarza i używać czosnku, cebuli, cytryn. Ceny wzrosły natychmiast. Jeżeli kilka tygodni temu kilogram czosnku kosztował 1,5 euro, to teraz 3 euro, cena cytryn też kilkukrotnie poszła w górę.

Na tle raportów o stanie gotowości do epidemii w rzeczywistości dało się zauważyć (i to potwierdza strona prezydencka) brak specjalistycznych laboratoriów (tylko dwa na cały kraj), nowoczesnych leków i aparatury medycznej. Dodajmy do tego ekonomiczną biedę większości obywateli, której skutkiem jest kiepskie odżywianie, niska odporność, lekceważenie zasad higieny, itd.

Czosnek i cebula oczywiście są dobre dla zdrowia, jednak nauka wymyśliła coś skuteczniejszego na grypę A/H1N1. Świat dawno alarmował, a na Ukrainie, widać, oczekiwano (mimo zatrważających statystyk zachorowań, np. na gruźlicę i HIV), że zaraza w dziwny sposób ominie kraj.

Na kilka tygodni przed epidemią media ukraińskie informowały, że w Rosji rozpowszechnia się wirus A/H1N1, że Ukraina podjęła środki zapobiegawcze na granicy. Okazało się jednak, że epidemia zaczęła się z jakiegoś powodu  z przeciwległego „brzegu” – zachodniego. Co by nie mówiono o Rosji, jest tam znacznie mniej ofiar choroby. Na Ukrainie tragiczna liczba sięga ok. 400 ofiar, są w tym dzieci, kobiety w ciąży. W Rosji zaczynają robić szczepionki własną wakcyną, na Ukrainie w ogóle takiej nie ma.

Politycy ukraińscy, aby trochę poprawić image w przeddzień wyborów prezydenckich, rzucili się na ekrany TV, żeby pokazać narodowi, jak troszczą się o ludzi i walczą z epidemią. Teraz widzimy, jak jedna partia polityczna pilnie zakupiła w Chinach dziesiątki milionów masek, jak urzędnicy odbierają na lotnisku samolot ze Szwajcarii z 300 tys. opakowań preparatu Tamiflu.

Prawdę mówiąc, ostatnio pojawiła się dziwna wersja, że epidemia jest nawet wygodna dla niektórych pretendentów na fotel prezydencki, i że to właśnie oni rozdmuchują panikę. Ludność zareagowała w specyficzny sposób – zdjęła maski i kontynuuje „samolecznictwo”: żuje czosnek z cebulą, zapijając wódeczką…

Nowszy Starszy

Inne artykuły w kategorii Polonia na świecie

Pozostałe kategorie tego artykułu: · Polska · Świat · Polityka

Skomentuj artykuł w Hydeparku Polonii

Dodaj swoją opinię do komentarzy jako pierwszy!

Imię:
Komentarz:
Dodaj komentarz

Najnowsze artykuły

Magazyn w sieci

Hydepark Polonii

Jola
21 mar, 08:19
Witam. mam pytanie czy to jest normalne ze po wykonaniu lasera ablacyjnego CO2 na drugi dzien mam strasznie [...]»
Bogdan Domeracki
17 mar, 15:58
„POLACY w kraju Helwetów”… Zapraszamy także do nas...! »
Marie Elizabeth
09 mar, 14:34
Oh je me sens de nouveau en vie après avoir subi beaucoup de traumatismes et de chagrin. Je [...]»

Najczęściej...