Podziel się   

Polonia w USA Pokaż wszystkie »

Wydanie 2009-01 · Opublikowany: 2009-06-08 22:09:13 · Czytany 3672 razy · 1 komentarz
Nowszy Starszy

Czego potrzebują polonijne media w 2009 roku?

Andrzej Trzos (Presiż-Polska, Progressforpoland):

Tatiana Kotasińska i Andrzej Trzos (fot. Artur Partyka)
Tatiana Kotasińska i Andrzej Trzos
(fot. Artur Partyka)

- Potrzebujemy dobrych dziennikarzy, przede wszystkim, takich, którzy piszą językiem zrozumiałym dla czytelnika, językiem, który zainteresuje, rozbawi, przerazi, wzruszy, który nie brzmi jak „zakalec”. To bardzo trudna sprawa, pisanie dla prasy. W dobie telewizji i Internetu, życzmy sobie też wielu czytelników, bo uciekają. Mam kilkudziesięcioletnie doświadczenie w tej dziedzinie i zdaję sobie sprawę, jaką konkurencją dla prasy drukowanej jest Internet. Spowodował tragedię prasy codziennej. Natomiast tygodnik, miesięcznik, gdzie nie ma wiadomości bieżących, opisuje niektóre zagadnienia, wymaga znakomitych piór. Bo, gdy ktoś kupuje miesięcznik, chce znaleźć w nim coś ciekawego. Tak, czytam też Wasz miesięcznik „Polonia”, i mam pewien obowiązek śledzenia mediów polonijnych. Ale nie kupuję prasy codziennej, czytam weekendowy dodatek kulturalny „Dziennika Związkowego” - Kalejdoskop. Życzę mediom dobrych piór i ciekawych tematów, o które jest bardzo trudno. Jeśli będą ciekawe tematy, dobrze napisane, to i czytelnik się znajdzie. Czytanie daje dużo więcej niż obiór obrazu, bo człowiek myśli, widzi dogłębnie, musi zrozumieć, co czyta i to pozostaje w nim na dłużej. Szczere życzenia, żeby w przyszłym roku, prasa była poczytna, ale obawiam się, że będzie coraz gorzej, bo żeby czytać trzeba poświęcić więcej czasu.

Andrzej Jarmakowski (Progressforpoland, „Dziennik Chicagowski”, „Dziennik” w Polsce):

(fot. Jurek Kawik)

- Myślę, że to będzie bardzo trudny rok dla polonijnych mediów, ponieważ w Chicago jest coraz mniej Polaków, którzy, na co dzień posługują się językiem polskim. Media potrzebują też więcej kapitału, by mogły być konkurencyjne w stosunku do gazet z Polski. Potrzebują niezależności, by można mówić o rzeczach, o których w różnych pismach polonijnych np. „Dzienniku Związkowym”, mówić się nie da. Potrzebują przede wszystkim wolności od wszelkich nacisków. „Dziennik Związkowy” jest organem Związku Narodowego Polskiego, czyli jednej z najstarszych, największych polonijnych organizacji, dysponującej jakimś kapitałem. Nie tylko ten dziennik, także wiele innych mediów, podlega całemu szeregowi nacisków. Ponad to kolejne naciski pojawiają się ze strony różnych sponsorów. Tak, więc media polonijne są dalekie od autentycznej niezależności, co przeszkadza im opisywać życie. Jeżeli mam szczerze wymienić, z których mediów korzystam, to czytam prasę, ale jeżeli mają być one źródłem informacji, to nie korzystam z żadnych.

Sergiusz Zgrzębski  (10.30, Polvision, TV-Polonia):

(fot. Jurek Kawik)

- Tak, jak w przypadku wszystkich organizacji polonijnych, media potrzebują więcej zjednoczenia, więcej kooperacji. Mniej zaś przypadków, gdy przedstawiciel jednej firmy medialnej jest zapraszany na uroczystości drugiej firmy medialnej, korzysta z ich uprzejmości, a za plecami załatwia kontrakty biznesowe, odbierając im klientów. Tego powinniśmy się wystrzegać w przyszłym roku. Uważam też, że powinno być więcej zdecydowanych akcji ze strony środowisk biznesowych, bo Polonia jest nadal bardzo ważną i cenioną grupą, co zauważają oficjele na szczeblu Kongresu Stanów Zjednoczonych. Polonijne media od lat pokazują, że Polacy istnieją, ale powinny być bardziej krytyczne wobec obecnej sytuacji w Polsce i zmierzać w stronę niechlubnej opinii, która ciąży na Polonii.

Sławek Sobczak (TV Polsat 2):

(fot. Jurek Kawik)

- Media potrzebują w przyszłym roku zdecydowanie lepszej współpracy ze sobą, bo będzie to rok kryzysowy, będzie mniejsza liczba sponsorów. Dlatego pora skończyć waśnie i nieporozumienia, pora się skonsolidować, zewrzeć szyki i rozpocząć wspólne działania. W życiu będzie to trudne do ułożenia, bo osobiste ambicje, bo „moja chata z kraja”, ale jeżeli media mają przeżyć 2009 rok, to musi coś nastąpić, musi dokonać się jakiś przełom. Nie mam na to gotowej recepty, może połączenie, może ściślejsza współpraca serwisu programów radiowych, – bo rynek radiowy będzie miał duże problemy. Zatem okres wytężonej pracy. Dzienniki też będą musiały się jakoś przeobrazić, żeby się sprzedawać, może w tabloidalne formy. Ten opłatek pokazuje, że można ze sobą rozmawiać, mieć wspólne pomysły. Rozmowa jest czymś oczywistym... Ale znając rynek mediów, to nie jest takie oczywiste, więc polecam to moim kolegom pod rozwagę. Rozmawiajcie, dzwońcie, razem można odeprzeć atak katastrofalnej sytuacji na rynku, bo wszyscy razem się nie utrzymamy. Przeglądam lokalną prasę, autorów, tytuły, w telewizji oglądam tylko dzienniki. Polecam się łaskawej pamięci i bierzmy się do roboty!

Aleksander Bilik (Kalejdoskop - kulturalny dodatek „Dziennika Związkowego”):

(fot. Jurek Kawik)

- Potrzebujemy hojnych sponsorów. Wszyscy przeżywamy trudny okres, ale nie wszyscy jesteśmy na to przygotowani. Niektóre tytuły zmniejszają objętość, inne są zamykane. Wydaje mi się jednak, że to tąpnięcie nie będzie trwało długo, bardziej odczujemy je w pierwszej połowie roku. Być albo nie być dla niektórych polskich mediów będzie zależeć od tego, jak głęboki to będzie kryzys dla reklamodawców.

T.K. - Być albo nie być dla „Dziennika Związkowego”?

- „Dziennik Związkowy” sobie poradzi, pozwolę sobie być optymistą, ale nie chcielibyśmy zejść zbyt nisko i znaleźć się w zbyt trudnej sytuacji. W gorszej sytuacji są mniejsze tytuły i to życzenie nr 1, żeby ich sytuacja poprawiała się coraz szybciej wraz z amerykańską ekonomią.

Zygmunt Matynia, Konsul Generalny RP w Chicago:

(fot. Jurek Kawik)

- Życzę mediom tego, co w obecnym roku – towarzyszenia nam, bo świat dyplomatyczny nie może się odbyć bez mediów. I chwała im za to! Mieliśmy wiele wydarzeń i gości w 2008 roku i to monitorowały media, za co im dziękuję. Wiadomo, „Dziennik Związkowy” jest sztandarową gazetą od 100 lat, w Polsce nie ma gazet, które by tyle przetrwały. Ta gazeta cieszy się największym prestiżem. Poza tym mamy media elektroniczne, telewizje, radia. Wszystkie media, mam nadzieję, nas obserwują i mają prawo relacjonować. Z nikim nie jesteśmy specjalnie zaprzyjaźnieni. To jest rola mediów, żeby oceniać i relacjonować, byleby ta ocena była merytoryczna i sprawiedliwa.

Paweł Pietrasieński, Z-ca Konsula RP w Chicago:

(fot. Jurek Kawik)

- W 2009 roku życzmy sobie przede wszystkim skoncentrowania sił i środków tam, gdzie trzeba o coś walczyć dla Polonii i Polski. Nie tylko, jeśli chodzi o zyskiwanie środków od reklamodawców, ale też, by być bardziej skutecznym. Tę skuteczność trzeba zwiększać, życzyłbym sobie radia UKF, telewizji amerykańsko-polskiej, a także, aby inne miasta miały tak rozwinięty system polskich mediów jak Chicago. Sytuacja tutaj jest przecież unikalna. Mamy kilkadziesiąt różnych polskich mediów, plus polskie telewizje satelitarne. Te media promują polski język, integrację z Polską. Wszystko to ułatwia bardzo szybki dostęp do informacji. Powiem szczerze, że korzystam z tych mediów, do których mam dostęp, czyli jadąc samochodem słucham stacji radiowych. Przeglądam też prasę i cieszę się z jej różnorodności.

Magda Partyka-Nytko (Polsat, Radio 14.90,4 News Media Agency):

(fot. Jurek Kawik)

- Może nie tylko w przyszłym roku, ale w ogóle, media polonijne potrzebują większego profesjonalizmu, powinny być bardziej wymagające względem siebie, nie iść łatwo na kompromisy. Potrzebujemy większej dbałości o język polski, który jest piękny, a czasem zupełnie niepotrzebnie go „zachwaszczamy”. Potrzebujemy też trochę wyjścia na to, co się dzieje w stanie, w pięknym mieście Chicago, które czasami dla Polonii jest odległe. Żeby stało się bliskie to, co dzieje się w urzędzie miasta czy władzach stanowych. Na 2009 rok życzę mediom, a w tym sobie, (bo od siebie trzeba zacząć) samokrytyki i przyjęcia zasady, że dziennikarz całe życie się uczy. Bo jeśli ktoś dochodzi do punktu, że wie wszystko, i bazuje na tym, że jego znajomi mówią mu, że jest wspaniałym dziennikarzem, to oznacza śmierć zawodową. Życzę, więc samokrytyki, otwarcia i ciągłej nauki. Osobiście raczej nie korzystam z polonijnych mediów, bo jeżeli chcę dowiedzieć się, co dzieje się w mieście, to korzystam z mediów amerykańskich – nie czarujmy się, są bardziej profesjonalne i informują nas szybciej. Nie można tego jednak traktować, jako zarzut, bo nikt z nas nie jest potentatem medialnym. Żyjemy tylko z reklam, więc nie możemy wymagać helikopterów, które będą informować nas, co dzieje się na drogach.

Jacek Zaworski („Monitor”):

(fot. Jurek Kawik)

- Polonijne media chyba trzeba przeorganizować, żeby iść z tym nowym trendem, który obowiązuje. Zobaczmy, ile fajnych tytułów zniknęło, bo zmieniły się czasy, przekaz, technologia, zmienił się czytelnik, który inaczej zdobywa informacje. Z polonijnych mediów korzystam oczywiście z „Monitora”.

Sławek Budzik (Radio 14.90, TV Polsat 2):

- Zmienia się Polonia amerykańska, więc powinny się zmieniać media. Polacy, którzy tu zostają, są już jakoś zadomowieni i media powinny ewoluować w tym kierunku, czyli w stronę Polaków, którzy są juz mocno zasymilowani z amerykańskim społeczeństwem. Bo dzisiaj mamy media bardziej polskie niż polonijne, mówimy chętniej o sprawach polskich niż amerykańskich. Życzyłbym sobie, żeby nasze media próbowały przybliżyć Polonię środowisku amerykańskiemu, aby Polacy bardziej się z nim zżyli. Z punktu widzenia zawodowego nasze media wciąż, w dużej mierze są amatorskie, wciąż wymagają doskonalenia. Potrzebni są ludzie z dobrym warsztatem dziennikarskim. Może przyjadą do nas z Polski jakieś nowe perełki? Można nam życzyć, aby tacy ludzie pojawili się w 2009 roku i działali dla Polonii. Osobiście nie korzystam z żadnych polonijnych mediów.

Nowszy Starszy

Inne artykuły w kategorii Polonia w USA

Pozostałe kategorie tego artykułu: · Ludzie

Skomentuj artykuł w Hydeparku Polonii

Dodaj swoją opinię do 1 komentarz w tym temacie.

Imię:
Komentarz:
Dodaj komentarz

belmonciarz · 2011-12-01 10:00:14

polonijne gwiazdy mediow psia ich mac...

Najnowsze artykuły

Magazyn w sieci

Hydepark Polonii

Antonia Filip
20 lip, 08:02
Jestem bardzo zaskoczony cudownymi doświadczeniami i cudami DR ISIKOLO które zostały rozpowszechnione w Internecie i na całym [...]»
Nora
19 lip, 06:49
Nazywam się Nora Zvonimir jestem tu aby podzielić się świadectwem o tym jak dr Isikolo mi pomógł. Po [...]»
Franka Mauro
17 lip, 03:47
To najwspanialsza rzecz jakiej kiedykolwiek doświadczyłem w swoim życiu i muszę podzielić się tym wspaniałym świadectwem. Moje podziękowania [...]»

Najczęściej...