Podziel się   

Polonia w USA Pokaż wszystkie »

Opublikowany: 2017-05-12 22:31:08 · Czytany 549 razy · 0 komentarzy
Nowszy Starszy

Konferencja prasowa Ambasadora RP w USA prof. Piotra Wilczka

Ambasador RP w USA prof. Piotr Wilczek podczas konferencji prasowej w Konsulacie Generalnym RP w Chicago. (Fot: Andrzej Kentla)

Konferencja prasowa Ambasadora RP w USA prof. Piotra Wilczka dla dziennikarzy polonijnych w Konsulacie Generalnym RP w Chicago, poniedziałek, 10 kwietnia 2017

Ambasador Piotr Wilczek – Proszę państwa, moja wizyta w Chicago jest moją pierwszą wizytą w tym mieście od czasu objęcia stanowiska ambasadora RP w USA w dniu 6 listopada 2016 roku. W tej chwili to będzie chyba szósty miesiąc od tej daty. Chicago znam dość dobrze, ponieważ mieszkałem tutaj przez dwa lata w latach 1999 – 2001, ale w innej roli i może nawet dobrze się stało, że przyjechałem do Chicago, żeby spotkać się z Polonią, z różnymi grupami Polonii. Było poranne spotkanie z członkami Komitetu Opieki nad Pomnikiem Katyńskim i Tablicą Smoleńską, potem była uroczystość pod pomnikiem, spotkanie w Muzeum Polskim w Ameryce oraz spotkanie z tzw. grupami professionals, różnymi środowiskami zawodowymi, lekarskimi, historyków. Mieliśmy otwarte spotkanie w sali przy kościele św. Konstancji z udziałem około 100 – 150 osób, któremu towarzyszyła bardzo żywa dyskusja. Dzisiaj rano miałem bardzo pożyteczne spotkanie z gubernatorem stanu Illinois, mogę ewentualnie coś o tym powiedzieć, potem było odsłonięcie tablicy w konsulacie poświęconej architektowi tego budynku i hotelu Drake Benjaminowi Marshallowi, też bardzo przyjemna uroczystość. W tej chwili spotykam się z państwem. Jutro w Atlantic Council mam konferencję poświęconą polskiej problematyce, projektowi międzymorza, a więc projektowi północ-południe, którego szczyt obejmujący członkostwo 12 państw odbędzie się w Polsce, a później jadę do Tennessee z bardzo krótką wizytą z wykładem i spotkaniem z firmą Scripps, która jest właścicielem TVN – tak więc dość intensywny program. Przed tym byłem w Connecticut otwierać polski konsulat honorowy w New Britain, gdzie nowym konsulem jest pan Dariusz Barcikowski. To bardzo ciekawe miejsce, wprawdzie nie Chicago, ale w miniaturze taka koncentracja polskości. Byłem także w Nowym Jorku, więc jeśli chodzi o Polonię, to mam już wstępny obraz, ale myślę, że państwo macie różne pytania, dlatego pozwoliłem sobie na taki krótki wstęp.

Konsul Konrad Zieliński – Może dodam organizacyjnie: mamy kilka redakcji i żeby uporządkować, to może alfabetycznie, „Magazyn Polonia” jako pierwszy zadaje pytanie:

Andrzej Kentla, „Magazyn Polonia” – Panie ambasadorze, jest pan pierwszym ambasadorem RP w Stanach Zjednoczonych z takim credentials: tzn. jest pan politykiem, dyplomatą, a jednocześnie historykiem literatury i kultury. To pierwszy taki przypadek w historii stosunków dyplomatycznych pomiędzy naszymi krajami. Chciałbym skorzystać z tej okazji i zapytać pana, pytanie jest trochę nietypowe, o interpretację krótkiego cytatu z twórczości Adama Mickiewicza. Ten cytat został zamieszczony na łamach polskiego portalu internetowego i magazynu wydawanego w Polsce po angielsku „Poland Today”. Ten cytat kończy artykuł opublikowany w magazynie i na portalu przez jednego z prominentnych polityków niepolskiego pochodzenia; brzmi następująco: „Nektar życia jest słodki tylko wtedy, gdy dzielimy się nim z innymi”. Czy znany jest panu ten cytat?

Ambasador Piotr Wilczek – Nie, nie jest mi znany, ale z pewnością pochodzi z Mickiewicza.

Andrzej Kentla – W każdym razie tym cytatem zakończył swój artykuł w magazynie „Poland Today” pan David Harris, który jest dyrektorem Amerykańskiego Kongresu Żydów AJC (American Jewish Committee). AJC otworzył w dniu 27 marca br. swoje biuro w Warszawie. Przytaczając ten cytat, pan Harris podkreślił jednocześnie, że jednym z celów działalności tego biura jest „pomóc udowodnić poprzez działalność naszego nowego biura, że słowa Mickiewicza będą tak samo trafne w XXI wieku, jak były wtedy, gdy napisał je (Mickiewicz – A.K.) po raz pierwszy”. Czy mógłby pan dokonać literackiej interpretacji słów naszego wieszcza i spróbować odnieść ją do intencji wypowiedzi pana Harrisa?

Ambasador Piotr Wilczek – O to trzeba zapytać pana Davida Harrisa, którego znam i z którym się kilka razy spotkałem, który jest bardzo szacownym dżentelmenem i sądzę, że ten cytat z Mickiewicza został przytoczony w jak najlepszych intencjach. Jest on bardzo metaforyczny i trudno zinterpretować, co znaczy u Mickiewicza i co znaczy dla Davida Harrisa. Rozumiem, że pan nawiązuje do otwarcia w Warszawie biura AJC z udziałem najwyższych władz polskich, był tam też odczytany list pana prezydenta Dudy. Odbyło się to w muzeum POLIN, które jest wielkim sukcesem, jeśli chodzi o przedstawienie pozytywnego wizerunku współżycia Polaków i Żydów na ziemiach polskich przez wiele setek lat. Ja odbieram, pomijając na chwilę ten cytat, podobnie jak pan prezydent i władze Polski, ten wybór jako pozytywny, ponieważ AJC jest organizacją, która ma swoje rozmaite cele, również zajmuje się restytucją mienia, podobnie jak inne organizacje w większym stopniu. Natomiast im więcej jest takich biur, instytucji, fundacji, które działają na rzecz porozumienia polsko-żydowskiego, tym lepiej. Również to jest charakterystyczne, że w Warszawie jest otwarte biuro dla siedmiu krajów, w tym Polski, Litwy, Łotwy, Estonii, Czech, Węgier, Słowacji. Nie bardzo rozumiem, dlaczego ten cytat, zapytam Davida Harrisa, gdy tylko będę się z nim widział. Prowadzimy dialog z różnymi organizacjami żydowskimi, czasami jest to trudny dialog, ale czasami są to sukcesy, tak jak w przypadku wypowiedzi pana Jonathana Greenblatta, który jest szefem Ligi Przeciw Zniesławieniom, Anti-Defamation League, który dość nieszczęśliwie się wypowiedział po oświadczeniu Białego Domu w sprawie holokaustu, że między innymi Polacy nigdy nie uznawali holokastu za zbrodnię skierowaną przede wszystkim przeciwko Żydom i nakierowaną na eksterminację Żydów. Napisałem wówczas oświadczenie, które przywoływało wypowiedzi polskich władz, począwszy od rządu emigracyjnego w Londynie, udowadniające, że zawsze polskie władze ten fakt uznawały, i pan Greenblatt mnie przeprosił. Napisał, że popełnił błąd; od tego czasu rozmawialiśmy i sądzę, że tutaj możliwe jest porozumienie. Mój komentarz był dłuższy, ponieważ domyślam się, że nie chodziło panu tylko o Mickiewicza, ale tak bym widział obecnie tę sytuację.

Andrzej Mikołajczyk – Polish News i Radio 1490 AM

Dziękuję za pańskie zaproszenie na obchody stuletnich urodzin ambasadora Równego. Niestety nie miałem możliwości uczestniczyć w tych uroczystościach. Czy mógłby pan naszym słuchaczom i widzom przybliżyć to wydarzenie i rolę ambasadora Równego? Wspomniał pan również o wizycie z wicepremierem Morawieckim w jego rezydencji...

Ambasador Piotr Wilczek – Panie redaktorze, to był jeden z najprzyjemniejszych dni w mojej kadencji ambasadorskiej, ponieważ generał Równy, jak pewnie większość z panów i słuchaczy, czytelników i widzów wie, który skończył kilka dni temu sto lat, jest jednym z najważniejszych dowódców wojskowych w armii Stanów Zjednoczonych, w tych rozmaicie tworzonych rankingach. Pochodzi z polsko-amerykańskiej rodziny, urodził się tutaj, do dziś mówi świetnie po polsku. Gen. Równy służył jako doradca ds. bezpieczeństwa i rozbrojenia pięciu kolejnym prezydentom. Uczestniczył w rozmowach rozbrojeniowych z Rosją, wówczas ze Związkiem Radzieckim, był jednym z najważniejszych doradców Ronalda Reagana. Był, o czym się nie pamięta, kimś w rodzaju pośrednika pomiędzy prezydentem Reaganem a papieżem Janem Pawłem II. Odbył kilka oficjalnych, a jeszcze więcej nieoficjalnych, poufnych spotkań z Janem Pawłem II w czasach stanu wojennego i później. To człowiek, który ostatnio ufundował stypendia,  tzw. Równy-Paderewski Found dla uzdolnionej artystycznie młodzieży, co więcej, walczył przez lata, aby prochy Paderewskiego sprowadzić z Arlington, gdzie został pochowany w czasie drugiej wojny światowej, do Polski, i to się stało. Prochy Paderewskiego zostały przekazane do Polski. Był generałem, profesjonalistą, Amerykaninem, tytuł ambasadora miał w związku ze swoją rolą w negocjacjach rozbrojeniowych. Walczył w Korei i w Wietnamie. Był znakomitym absolwentem w West Point i jednocześnie cały czas był wierny polskim tradycjom. Kiedy pan premier Morawiecki był tutaj w Waszyngtonie, nie było czasu, żeby został na uroczystość, która się odbyła w ambasadzie, kiedy miałem zaszczyt wręczyć generałowi Krzyż Wielki z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski w imieniu pana prezydenta, ale byliśmy z panem premierem Morawieckim w domu generała u jego rodziny i tam się odbyła taka mała uroczystość. Zresztą te gesty były bardzo znamienne w czasie wizyty pana premiera Morawieckiego, kiedy prowadził niezwykle ważne rozmowy gospodarcze i handlowe, ale miał czas na wizytę u generała Równego czy na złożenie kwiatów pod pomnikiem Kościuszki, co było bardzo ważne akurat w rocznicę. Równy jest niezwykle ważnym człowiekiem o niesłychanie jasnym umyśle, miał świetne przemówienie, każdy z nas chciałby w wieku 100 lat być w takiej formie.

Daniel Bociąga – Polvision – Panie ambasadorze, ministerstwo spraw zagranicznych bardzo aktywnie zaangażowane jest, również ambasada, w sprawę szkalowania dobrego imienia Polski, w sprawę używania przez międzynarodowe redakcje zwrotów obraźliwych, jak choćby polskie obozy śmierci. Jest ustawa, zgodnie z którą autorzy takich sformułowań mogą być pociągani do odpowiedzialności karnej. Czy jest możliwe ściganie autorów tego typu sformułowań, gdy redakcje mogą zastosować na przykład tego typu linię obrony, że odnosiły się one do geograficznego zlokalizowania tychże obozów, o których pisały? Czy jest to możliwe z praktycznego punktu widzenia?

Ambasador Piotr Wilczek – Uchwycił pan sedno problemu. Wydaje mi się, że duża część tych wypowiedzi, również wypowiedzi ocalałych, z których ktoś powie – „byłem w polskim obozie” – to jest kwestia różnic językowych. Nie odnosi się, zwłaszcza nie odnosi się kłamliwie, do tego, że Polacy zorganizowali obóz, czy że to był obóz polski, tylko że był na ziemiach polskich, które wiadomo, że były okupowane przez Niemców. Ja myślę, że na tym polegała ta fatalna pomyłka prezydenta Obamy, kiedy w czasie wręczenia Medalu Wolności Karskiemu powiedział o „Polish death camps”. Jest to zbitka fatalna i wtedy był wielki skandal, i słusznie, sądzę, że ktoś, kto mu to napisał, bo przecież Obama tego nie pisał, użył tego bezwiednie. Z jednej strony mieliśmy już w tym roku, a jest dopiero kwiecień, 30 interwencji w tej sprawie, dlatego że monitorujemy media amerykańskie bardzo skrupulatnie za pomocą różnych profesjonalnych programów. Z drugiej strony otrzymujemy informacje od Polonii, często z bardzo małych miejscowości, w kwestii jakichś lokalnych gazet, i tam gdzie trzeba zawsze wyjaśniamy, piszemy, prosimy o sprostowanie, tłumaczymy, na czym rzecz polega. W końcu mój zespół, czyli ludzie, którzy pracują od pewnego czasu w ambasadzie, czasem od kilku lat, którzy ciągle się z tym stykają, wyprodukowali taki film, bardzo dobry, trwający półtorej minuty film animowany, który w skrócie pokazuje, na czym polega problem. Tłumaczy, że to nie były „polish death camps”, polskie obozy śmierci, tylko niemieckie nazistowskie na terenie okupowanej Polski. Tutaj sprawa jest bardzo złożona, dlatego że na pewno cały czas trzeba aktywnie walczyć o dobre imię Polski. W pewnym sensie możemy powiedzieć, że Niemcy odnieśli sukces jeśli chodzi o public relations, dlatego że nie mówi się o niemieckich obozach śmierci tylko o nazistowskich. To jest odrębna kwestia, jak słowo „nazi” zaczęło świetnie funkcjonować w wyniku pewnej konsekwentnej polityki historycznej. Dlatego uważamy, że taką politykę wizerunkową, historyczną trzeba prowadzić. To nie jest jedyny przykład, ale najbardziej bolesny. Natomiast z drugiej strony cieszymy się, że powstają takie filmy jak „Zoo keeper wife”, czyli „Azyl” po polsku, o małżeństwie Żabińskich, dyrektorach warszawskiego ogrodu zoologicznego, który w czasie wojny był zamknięty, a oni przechowywali w swojej willi Żydów i ocalili mnóstwo osób. To jest film hollywoodzki i takich filmów chcielibyśmy jak najwięcej. Tutaj też trzeba być ostrożnym, bo nie chodzi o to, by produkować na siłę jakieś propagandowe filmy, ale żeby oczywiście wspierać takie działania i tyle mogę na ten temat powiedzieć. Natomiast jeśli chodzi o karanie, to jak pan powiedział ustawa czy prawo daje możliwość, ale nie daje konieczności. My jako ambasada jesteśmy za tym – bo tutaj nie mamy żadnych instrumentów w sensie prawnym – żeby perswadować, tłumaczyć to, bo jeżeli ktoś w lokalnej gazecie napisał „Polish death camp” to nie znaczy, że tego kogoś należy pozywać do sądu, tylko to trzeba wyjaśnić. Były wielkie sukcesy również różnych organizacji: Fundacji Kościuszkowskiej, która swojego czasu walczyła aktywnie przeciwko tej formule i to spowodowało zamieszczenie z tzw. style book, czyli ksiąg stylów wskazania, że nie należy używać takiej formuły w czołowych gazetach i agencjach. No cóż, to jest praca bardzo długa. Natomiast w przypadku różnych przejawów nienawiści, np. różnych wpisów i napisów antypolskich, antyżydowskich, antyamerykańskich, to setki z nich pojawiają się co godzinę na Facebooku, to jest osobny problem.

Andrzej Jarmakowski – Progress for Poland. Com – Wczoraj na spotkaniu w kościele św. Konstancji mówił pan o kontrakcie, który zawarty został z firmą Boeing na zakup samolotów do przewozu VIP-ów. Krajowa Izba Obrachunkowa wygłosiła oświadczenie, że kontrakt ten zawarty został z naruszeniem prawa. Politycy obu partii, PO i PIS, co się rzadko zdarza, aby byli zgodni w tej kwestii, domagali się, by sprawę zbadało Centralne Biuro Antykorupcyjne. Czy ma pan jakiś komentarz do tego?

Ambasador Piotr Wilczek – Nie znam tej sprawy dokładnie. Mogę powiedzieć tyle, że po raz pierwszy od 25 lat, nie mówiąc, że po raz pierwszy od 2010 roku, kiedy sprawa samolotów dla najwyższych władz państwowych stała się kluczowym tematem, nie zakupiono takich samolotów, które mają Czesi, Słowacy. Bardzo małe kraje mają co najmniej 2-3 takie samoloty. Rząd podjął ogromne wysiłki, aby doprowadzić do takiego zakupu. W wyniku rozmaitych procedur, przy czym nie będę się wypowiadał co do szczegółów, bo ich nie znam, negocjowano ostatecznie z firmą Boeing. W części tych rozmów również brałem udział, dlatego że firma jest amerykańska i rozmowy odbywały się tutaj. Widziałem wielką determinację i ministra Macierewicza, i ministra Kownackiego, żeby tę sprawę doprowadzić do końca w terminie, ponieważ chodziło o wykorzystanie funduszy z ubiegłorocznego budżetu, które można było wydać do 31 marca. I 31 marca zakończyło się to sukcesem. Miałem bardzo radosny telefon z Warszawy, że udało się sprawę sfinalizować. Niedługo później przeczytałem na jednym z portali internetowych wiadomość, która mnie nieco poruszyła – „PIS wydaje miliardy na samoloty dla VIP-ów”. No a ile mogą kosztować samoloty? – kosztują miliardy. Więc uważałem to obiektywnie za sukces. Natomiast faktycznie czasowo było to niefortunne, ponieważ były negocjacje, które się przedłużały, i być może były jakieś nieprawidłowości. Ale co będzie z tym dalej, nie wiadomo. O korupcji słyszę pierwszy raz, ale wszystko jest do wyjaśnienia.

Jacek Zieliński – Polskie Radio WPNA 1490 – Panie ambasadorze, chciałem zapytać o dwie rzeczy, jeśli można: o dzisiejsze ustalenia, które usłyszeliśmy rano, jeśli pan również słyszał, dotyczące katastrofy smoleńskiej; wszystkie polskie stacje przerwały program i transmitowały to na żywo – prosiłbym pana o komentarz w tej sprawie. Druga kwestia to zmiana polityczna, która nastąpiła w Polsce, w jaki sposób polepszy ona stan polskiej dyplomacji, bo możemy sporo usłyszeć na ten temat, że potrzebna jest tak zwana dobra zmiana również jeśli chodzi o polską dyplomację.

Ambasador Piotr Wilczek – Po pierwsze, niestety, ponieważ byłem dzisiaj od rana bardzo zajęty i miałem też spotkanie z gubernatorem, po prostu nie sięgnąłem jeszcze do wiadomości, nie oglądałem telewizji, nie słuchałem radia, nie wiem nic o tych ustaleniach. Nie chcę się uchylać od odpowiedzi, po prostu nie wiem, nie widziałem tej konferencji, ponieważ od rana, czyli popołudnia czasu polskiego, cały czas coś robię, dlatego nie mogę tego skomentować. Sam bym chętnie usłyszał to od panów, ale to już chyba nie w tej chwili. Natomiast jeżeli chodzi o sprawę, jak pan to nazwał, dobrej zmiany w dyplomacji, to o co konkretnie by chodziło?

Jacek Zieliński – Rozumiem, że w momencie, gdy nastąpiła zmiana polityczna, następują także zmiany personalne, co jest naturalne w każdym państwie. Wtedy występuje także zmiana ambasadorów, tak samo było w sytuacji, gdy Donald Trump został prezydentem. Chodzi mi też o to, że było dużo artykułów, które pokazywały, iż część polskich dyplomatów, którzy pełnili swoje dyplomatyczne posłanie w imieniu Rzeczpospolitej, gdzieś tam miało zaszłości historyczne, jakieś podejrzenia o współpracę z różnego rodzaju służbami, i moje pytanie dotyczy tego, czy pan może to skomentować, czy ta sprawa jest teraz bardzo mocno badana, właśnie pod tym kątem.

Ambasador Piotr Wilczek – Mogę tylko tyle powiedzieć, że jest przygotowywana nowelizacja ustawy o służbie zagranicznej, która istotnie ogranicza dostęp do służby zagranicznej osobom, które współpracowały z organami bezpieczeństwa PRL i które przyznały się do tej współpracy czy którym tę współpracę udowodniono. Istotnie taki był projekt, nie wiem, na jakim jest to teraz etapie, żeby te osoby nie pełniły nadal funkcji dyplomatycznych. Nie sądzę żeby to był problem, który dotyczy ogromnej liczby osób. To jest pewien przykład skrajny – wiadomo, że dyplomacja jest czymś innym niż praca w służbach wywiadowczych i tak dalej. Tego w ogóle nie powinno się łączyć. Natomiast co do zmian na stanowiskach dyplomatycznych, to trudno mi coś komentować. Uważam, że korpus dyplomatyczny należący do służby cywilnej to jest duży korpus ludzi profesjonalnych, którzy pracują, są oceniani, zresztą ta ustawa przewiduje też przegląd kadrowy w MSZ. Mnie to akurat nie dotyczy. Ja jestem tutaj na trochę innej zasadzie, moja nominacja była niedawno, tym bardziej jest mi trudno komentować te przepisy i nawet się nimi specjalnie nie interesowałem.

                                                                                                  

Nowszy Starszy

Inne artykuły w kategorii Polonia w USA

Pozostałe kategorie tego artykułu: · Biznes i gospodarka · Ludzie · Polityka · Polonia na świecie · Polska

Skomentuj artykuł w Hydeparku Polonii

Dodaj swoją opinię do komentarzy jako pierwszy!

Imię:
Komentarz:
Dodaj komentarz

Najnowsze artykuły

Magazyn w sieci

Hydepark Polonii

K
14 sie, 10:29
mam nadzieje ze to ci pomoze - https://www.youtube.com/watch?v=BX6gqA8PLpA https://www.youtube.com/watch?v=t6oV4hwVqGc»
K
14 sie, 09:48
@Lucja - po twoim oposie uwazam ze masz zdecydowanie toksycznych rodzicow. Czytaj duzo ksiazek (tych ktore pomoga ci [...]»
Stanislaw
09 sie, 02:19
Miałem zaszczyt poznać Raoula bo w 1991 r był gościem PCK w Łodzi (Swiatowy Zlot Łodzian). Umożliwiłem zrobienie [...]»

Najczęściej...