Podziel się   

Polonia w USA Pokaż wszystkie »

Opublikowany: 2012-01-11 22:15:54 · Czytany 6427 razy · 7 komentarzy
Nowszy Starszy

"Niedziela dla Oli" - zbiórka funduszy na rzecz 25-letniej Aleksandry Błaszczuk

22 stycznia 2012 (niedziela) w Muzeum Polskim w Ameryce z siedzibą w Chicago, w godz. 12.00 – 16.00 odbędzie się zbiórka funduszy na rzecz 25-letniej Aleksandry Błaszczuk, która 7 października 2011, na skutek nieuwagi osoby prowadzącej samochód, doznała przerwania rdzenia kręgowego. W efekcie wypadku Ola jest całkowicie sparaliżowana. W chwili wypadku, była studentką II roku prawa Uniwersytetu Columbia w Nowym Jorku.

Do USA przyjechała jako sześcioletnie dziecko. Jest absolwentką uniwersytetów Georgetown i NYU. Niedługo przed wypadkiem zaczęła realizować swoje życiowe marzenie - dostała propozycję pracy w jednej z najbardziej prestiżowych amerykańskich firm prawniczych.

Wypadek dramatycznie zmienił nie tylko plany, ale i codzienne życie młodej dziewczyny. W tej nowej, niezwykle trudnej, ciężkiej i bolesnej rzeczywistości, która stała się jej udziałem, Ola nie straciła ducha i chce zawalczyć o siebie, o swoją przyszłość. Czy uda jej się ukończyć szkołę i zrealizować plany – w dużej mierze zależy to także od nas, od naszej pomocy, ponieważ Ola nie może liczyć na żadne odszkodowanie.

Oto co pisze Ola w swoim liście:

Kiedy siódmego października 2011 roku wsiadałam w Nowym Jorku do samochodu wraz z przyjaciółmi, by pojechać na camping do Vermont, gdzie mieliśmy świętować moje przyjęcie do prestiżowej firmy prawniczej, nie wiedziałam, że moje życie za kilka godzin całkowicie się zmieni.

Po niecałej godzinie podróży, na skutek nieuwagi osoby, która prowadziła auto, doszło do poważnego wypadku, w którym byłam jedyną poszkodowaną . W czasie całej akcji ratunkowej i transportu do szpitala, ciągle nie wiedziałam, jak poważne są moje obrażenia. O skutkach wypadku dowiedziałam się po operacji... Przerwany rdzeń kręgowy na wysokości piątego kręgu (C5) oznacza, że mam poraliż wszystkich kończyn (tetraplegia). Po miesiącu spędzonym na odziale intensywnej terapii, gdzie walczyłam o przeżycie, odzyskanie pracy płuc, głosu oraz zmagając się z uszkodzeniem tętnicy mózgowej, znalazłam się w centrum rehabilitacyjnym. Intensywny program ćwiczeń pozwala mi na lekkie poruszanie ramionami, jednak rozległość mojego urazu oznacza, że będzie mi potrzebna całodobowa opieka przez resztę mojego życia.

To jednak nie powstrzymuje moich planów. W czwartej klasie szkoły podstawowej postanowiłam zostać dyplomatą wykorzystując moją polsko-amerykanską tożsamość (przyjechałam do USA mając 6 lat z Lublina, gdzie ciągle mieszkają moi dziadkowie, których regularnie odwiedzałam). Ukończyłam z wyróżnieniem Szkołę Dyplomacji na Uniwersytecie Georgetown w Waszyngtonie, a następnie na New York University pracę magisterską pisałam u brytyjskiego historyka i publicysty, autora słynnego "Powojnia", Tony'ego Judta. Przed dwoma laty rozpoczęłam studia prawnicze na Columbia University w Nowym Jorku, chcąc poszerzyć moją wiedzę o dziedzinę międzynarodowych systemów prawnych, szczególnie z perspektywy prawa kontraktowego. Na kilka tygodni przed moim wypadkiem z powodzeniem przeszłam rozmowy kwalifikacyjne w kilku renomowanych międzynarodowych firmach prawniczych; w przyszłości dla jednej z nich bardzo chciałabym móc pracować.

Jestem jednak w pełni świadoma, że osiągnięcie tego celu nie będzie łatwe. Do pożyczek na edukację dokładają się teraz koszty wydatków związanych z codzienną opieką nade mną. Wypadek, w którym brałam udział, został uznany za „no-fault", co oznacza, że nie mogę liczyć na żadne odszkodowanie, a co za tym idzie, na środki, które pozwoliłyby mi na niezbędne przystosowanie mojego otoczenia do mojego kalectwa: mieszkania do poruszania się po nim wózkiem inwalidzkim, do kupna samochodu do przewozu osoby sparaliżowanej, do niezbędnego sprzętu specjalistycznego, jak podnośnik, łóżko, krzesło do kąpieli. Mam pełną świadomość, że bez usprawnienia mojego życia na tyle, by uczynić je najbardziej niezależnym, nie uda mi się ponownie wrócić na Columbia University, gdzie ponownie chciałabym podjąć naukę w przyszłym roku akademickim. Wyzwania stojące przede mną są ogromne, ale ciągle wierzę, że możliwe do stawienia im czoła, w dużej mierze dzięki Państwa pomocy i wsparciu, na które bardzo liczę.

Nie umiem wyrazić ogromu wdzięczności za każdy okazany mi odruch serca i życzliwości, który uczyni moje plany możliwymi do zrealizowania.

Dziękuję bardzo za każdą sumę przekazaną na moje konto.

Z wyrazami szacunku,
Aleksandra Błaszczuk

Prosimy o wypisywanie czeków na
„The Alex Blaszczuk Trust"
P.O.BOX 844, Glenview IL 60025

"Niedzieli dla Oli" towarzyszyć będą występy artystów, którzy z zapałem włączyli się w akcję pomocy Oli, między innymi Mira Sojka-Topór, Arek Religa, Paweł Pospieszalski oraz zespół dzieci z Akademii Muzyki przy Paderewski Symphony Orchestra prowadzonej przez Barbarę Bilsztę i Wojciecha Niewrzoła.

W trakcie imprezy odbędzie się również licytacja prac ofiarowanych przez artystów malarzy – Lidię Wylangowską, Voytka Madeyskiego i Voytka Glinkowskiego. Licytację poprowadzi dziennikarz radiowej Trójki, Janusz Rudnicki.

Wiele osób-wolontariuszy zbiera tzw. "fanty", które będą do nabycia na aukcji.

W czasie spotkania w Muzeum Polskim zostanie pokazany film dokumentalny o Oli nakręcony przez młodego filmowca, Grzegorza Brechera. O stanie, w jakim jest Ola i medycznych następstwach tego tragicznego wypadku, opowie prof. Marek Rudnicki. Łukasz Fuksa, prezes PACC i jednocześnie absolwent tej samej uczelni, której Ola była (i mamy nadzieję, że nadal będzie) studentką, opowie, jakiego wyzwania podejmuje się Ola i jak bardzo warto w to zainwestować.

"Niedzielę dla Oli" poprowadzi aktorka, Julitta Mroczkowska.

22 stycznia 2012, niedziela, godz. 12.00 do 16.00
Muzeum Polskie w Ameryce
984 N. Milwaukee Ave
Chicago, IL 60642

Kontakt/informacje:
Ewa Uszpolewicz
847-668-1185
ewauszpolewicz@yahoo.com

Nowszy Starszy

Inne artykuły w kategorii Polonia w USA

Skomentuj artykuł w Hydeparku Polonii

Dodaj swoją opinię do 7 komentarzy w tym temacie.

Imię:
Komentarz:
Dodaj komentarz

stanislaw · 2013-01-06 23:12:23

szkoda tylko,ze corka musi cierpiec za grzechy swojej mamy a ma ich sporo

kora · 2012-03-12 15:30:26

pomodlę się za Ciebie Olu

dziennikarz · 2012-03-03 16:14:20

to bylo bardzo wielkie wsparcie od srodowiska i duza bezinteresownosc az kipiala, temat z biezacej okladki magazynu mowi sam za siebie, to mile:-) pomagajmy ludziom potrzebujacym

JOANNA · 2012-01-19 22:34:44

WYSLE CZEK, NIE MOGE BYC OSOBISCIE, NIE ZYCZE NIKOMU TAKIEJ TRAGEDI, MYSLE ZE BEDZIE WIECEJ OSOB KTORZY BEDA CHCIELI POMOC. POWODZENIA, POWINNISMY SOBIE POMAGAC W TRUDNYCH CHWILACH

Peter · 2012-01-18 15:43:35

Mam nadzieję że dziennikarze mogą połączyć się w tej kwestii i pomóc naszej koleżance Małgosi Błaszczuk, a przede wszystkim jej córce w tym ogromnym dramacie... Pomyślności i do zobaczenia w niedzielę.

redakcja "Polonia" · 2012-01-12 11:51:42

Prosimy o wypisywanie czeków na „The Alex Blaszczuk Trust" P.O.BOX 844, Glenview IL 60025 Serdecznie dziękujemy, w razie pytań proszę o kontakt z redakcją.

~Anonim · 2012-01-12 10:34:29

podajcie konto bankowe na ktore mozna wplacac pieniadze, zycze powrotu do zdrowia dla Oli, trzymam kciuki zeby wszystko sie udalo!

Najnowsze artykuły

Magazyn w sieci

Hydepark Polonii

Jola
21 mar, 08:19
Witam. mam pytanie czy to jest normalne ze po wykonaniu lasera ablacyjnego CO2 na drugi dzien mam strasznie [...]»
Bogdan Domeracki
17 mar, 15:58
„POLACY w kraju Helwetów”… Zapraszamy także do nas...! »
Marie Elizabeth
09 mar, 14:34
Oh je me sens de nouveau en vie après avoir subi beaucoup de traumatismes et de chagrin. Je [...]»

Najczęściej...