Podziel się   

Polska Pokaż wszystkie »

Wydanie 2012-10 · Opublikowany: 2012-12-28 14:13:42 · Czytany 6734 razy · 0 komentarzy
Nowszy Starszy

Orawa w centrum świata, świat w centrum Orawy

Zespół „Orawa” z Chicago przed budynkiem Centrum Kultury Górnej Orawy w Jabłonce

„Szanowni Państwo! Orawa miała trudną i skomplikowaną historię. Ta skalista, górska ziemia wymagała od nas – Orawian, samozaparcia, wytrwałości i solidarności. Ten obelisk jest symbolem orawskiego trudu, ciężkiej pracy, ale również jest symbolem jedności, siły i solidarności, której uczyła nas od pokoleń orawska ziemia. Moi drodzy Orawianie mieszkający tu, na ziemi orawskiej, i ci, którzy z różnych względów opuścili tę ziemię (…). Wszystkich bez wyjątku dziś zapraszam do wspólnego świętowania, do wspólnego stołu orawskiego. Pierwszy Światowy Zjazd Orawian uważam za otwarty!”

Tymi słowami wójt gminy Jabłonka – Antoni Karlak – 19 lipca br. otworzył I Światowy Zjazd Orawian. Przygotowania do tego wydarzenia rozpoczęły się dwa lata przed uroczystością. Pomysłodawcą zebrania w jedno miejsce rozrzuconych po różnych „dziedzinach” rodaków był włodarz największej orawskiej gminy – Jabłonki, a zarazem główny organizator zjazdu. Z samych Stanów Zjednoczonych przybyło około stu osób i była to najliczniejsza grupa polonijna podczas zjazdu.

Orawa jest krainą geograficzną położoną na terytorium dwóch państw: Polski i Słowacji. Na polską część Orawy składa się czternaście miejscowości (największe to Lipnica Wielka i Jabłonka). Orawa graniczy z Podhalem, Republiką Słowacji oraz z Królową Beskidów i „Matką Niepogod” – Babią Górą. Polska Orawa bywa też nazywana Górną Orawą, natomiast słowacka – Dolną.

I Światowy Zjazd Orawian został objęty honorowym patronatem przez wojewodę oraz marszałka województwa małopolskiego. Utworzono także komitet honorowy zjazdu, w skład którego weszli polscy parlamentarzyści. Ponadto do komitetu honorowego włączono księży na czele z kard. Stanisławem Dziwiszem – metropolitą krakowskim. Oprócz tego utworzono komitet organizacyjny, liczący kilkadziesiąt osób, z przewodniczącą – Grażyną Karlak, który miał dopilnować, aby wszystko zostało dopięte na ostatni guzik. Z racji tego, że orawskie miejscowości znajdują się w obrębie jurysdykcji czterech gmin: Jabłonki, Lipnicy Wielkiej, Czarnego Dunajca i Raby Wyżnej – gminy te współorganizowały zjazd wraz z pomocą słowackiego miasta Trsteny, Orawskiego Oddziału Towarzystwa Słowaków w Polsce, Klubu Babia Góra przy Związku Podhalan w Północnej Ameryce, Babiogórskiego Parku Narodowego w Zawoi, Muzeum-Orawski Park Etnograficzny w Zubrzycy Górnej oraz Towarzystwa Przyjaciół Orawy.

Przez cztery dni trwania zjazdu można było wziąć udział w wielu imprezach, wystawach, prezentacjach czy koncertach: urozmaicony program z pewnością trafił w gusta uczestników. Pierwszym dniem zjazdu był czwartek. W godzinach popołudniowych w kościele parafialnym pw. Przemienienia Pańskiego odbyła się msza św. Następnie miał miejsce koncert organowy w wykonaniu Andrzeja Łuki. Kolejny punkt programu stanowiło poświęcenie i otwarcie Orawskiego Centrum Zdrowia w Jabłonce. Natomiast punktem kulminacyjnym było uroczyste rozpoczęcie I Światowego Zjazdu Orawian. Poprzedziło je odśpiewanie hymnu narodowego, po czym przedstawiciele włodarzy gmin oraz przedstawicielka Klubu Babia Góra z Chicago, Maria Wontorczyk, odsłonili obelisk przed urzędem gminy. Ma on upamiętniać to bardzo ważne – z historycznego punktu widzenia – wydarzenie dla Orawy. W tym samym czasie wypuszczono w powietrze kilkaset biało-czerwonych balonów.

Otwarcie zjazdu miało podniosły charakter, ponieważ na placu przed urzędem gminy zagrały jednocześnie „Orawę” orkiestry dęte z gmin: Jabłonka, Lipnica Wielka oraz miast partnerskich gminy Jabłonka: Trstená (Słowacja), Tvrdošín (Słowacja), Nagymányok (Węgry) i Wolborz (Polska), pod kierownictwem dyrygenta wielkolipnickiej orkiestry – Mariana Sułkowskiego. Pierwszy dzień zakończono w Centrum Kultury Górnej Orawy w Jabłonce, gdzie miała miejsce pierwsza część widowiska artystycznego pt. „Co mnie tak dzierzy przy tobie Orawo”, które przygotowały orawskie zespoły, m.in.: Orawa z Chicago, rodzinna kapela Żurków z Chicago, Orawiacy z Lipnicy Wielkiej, Małe Podhale z Jabłonki, Rombań z Chyżnego.

W drugim dniu rano (piątek, 20 lipca) uczestnicy zjazdu krążyli dookoła Babiej Góry. Zarówno po stronie orawskiej – w Muzeum-Orawski Park Etnograficzny w Zubrzycy Górnej – jak i po drugiej stronie Królowej Beskidów – w siedzibie Babiogórskiego Parku Narodowego w Zawoi –  miały miejsce warsztaty, na których przybliżano kulturę orawską oraz walory przyrodnicze tego regionu. Następnie o godzinie 13:00 wójt gminy Jabłonka otworzył I Kiermasz Sztuki na Orawie. Otwarcie to zostało poprzedzone występem zespołu Orawa z Chicago przy akompaniamencie kapeli Orawa, także z „Wietrznego Miasta”, które zaprezentowały orawskie melodie i tańce, m.in. „Jelynioska”, „Kotecke”, „Krzyzowo” i „Tyrci Polke”. Na ponad dwudziestu stoiskach można było podziwiać, a także zakupić przedmioty rękodzielnicze (obrazy, płaskorzeźby, ceramikę, pasterskie rogi, stroje orawskie), wykonane przez twórców pochodzących z Orawy oraz z zaprzyjaźnionych gmin.

O godzinie 14:00 odbyła się konferencja naukowa „Orawa bliżej świata – świat bliżej Orawy”, na której wygłoszono pięć referatów. Andrzej Madeja dokonał rekonstrukcji wyjazdów migracyjnych z Orawy na przestrzeni dziejów oraz ich wpływów na gospodarkę regionu. Jan Łaciak – prezes klubu Babia Góra w Chicago – przytoczył problemy, z jakimi boryka się Polonia w chicagowskiej metropolii. O polskich imigrantach w Niemczech mówił burmistrz zaprzyjaźnionego miasta Reichelsheim – Stefan Lopinsky. Krzysztof Staszkiewicz – dziennikarz, opowiadał o audycjach radiowych „Wiadomości spod Babiej Góry”, których jest redaktorem; audycje te emitowane są w Chicago w pierwszą niedzielę miesiąca w godzinach 13:30-15:30 czasu amerykańskiego. Kolejnym wystąpieniem był wykład dra Antoniego Wontorczyka z Instytutu Psychologii Stosowanej Uniwersytetu Jagiellońskiego – „W labiryncie akulturacji”.

Po konferencji odbyły się tzw. „orawskie posiady” pt. „Czas wspomnień”. Prowadził je wójt Karlak wraz z gośćmi: ks. Władysławem Pisarczykiem, Janem Łaciakiem, Andrzejem Haniaczykiem, Franciszkiem Pindziakiem, Stefanią Solową i Heleną Kowalczyk, którzy zasiedli do stołu na tle orawskiej izby. Mówili oni ze łzami w oczach o czasach swojej młodości, orawskiej religijności i tworzeniu zespołów regionalnych oraz o napotkanych na Orawie ludziach. Następnie kapela z Chicago odśpiewała orawski hymn „Orawa”.

Wieczór drugiego dnia zjazdu przeminął w artystycznym klimacie. Spowodował to koncert „Orawscy artyści dla Orawy”, podczas którego wystąpili: Andrzej Łuka (pianino), Stefan Nemtusiak (pianino) z bratem Markiem (klarnet), Andrzej Dziubek (wokalista i założyciel zespołu De Press), Mateusz Ziółko – finalista pierwszej edycji programu muzycznego „Mam Talent” (wokal i pianino), Anna Dudek – finalistka czwartej edycji „Mam Talent” (wokal), siostry: Gabriela i Dominika Grzybacz (pianino i śpiew) oraz zespół ARVA, prezentujący nowe aranżacje muzyczne z wykorzystaniem tekstów zmarłego orawskiego pedagoga i poety – Emila Kowalczyka. Na koniec programu artystycznego wystąpiła Anna Bugajska (śpiew) wraz z Anitą Steckiewicz (pianino).

Trzeciego dnia w samo południe na stadionie sportowym w Jabłonce rozegrano turniej piłki nożnej z udziałem drużyn lokalnych oraz z drużyną zespołu Orawa z Chicago. Następnie w tym samym miejscu odbył się koncert zespołu De Press. Zabawa biesiadna na stadionie trwała do późnych godzin wieczornych. O godzinie 19:00, tym razem w Lipnicy Wielkiej – Przywarówce, rozpoczęła się druga część artystyczna widowiska „Co mnie tak dzierzy przy tobie Orawo”. Zespół Orawa z Chicago, zespół Orawiacy z Lipnicy Wielkiej oraz Gorzowiacy z Gorzowa Wielkopolskiego zaprezentowali orawskie tańce regionalne. Wystąpiła także orkiestra dęta z Lipnicy Wielkiej. Jednak najważniejszym punktem sobotniego wieczoru była inscenizacja dawnego wesela orawskiego i zwyczajów z nim związanych. Młoda para i orszak weselny, ubrani w stroje orawskie, przybyli na scenę konnymi bryczkami, po czym nastąpiło błogosławieństwo rodziców oraz zabawa weselna połączona m.in. z oczepinami panny młodej. Spotkanie zakończono rozpaleniem orawskiej watry, przy której można było samemu upiec kiełbaski oraz skosztować orawskiego chleba czy ciastek weselnych.

Ostatni dzień zjazdu rozpoczął się mszą św. koncelebrowaną przez orawskiego ks. biskupa Jana Szkodonia w najstarszym kościele na Orawie pw. św. Jana Chrzciciela. O godzinie 14:30 spod urzędu gminy w Jabłonce wyruszył orawski orszak, na początku którego szli Orawianie niosący flagi państw, z których nasi rodacy przybyli na zjazd. W korowodzie można było zobaczyć barwy następujących państw: Australii, Austrii, Brazylii, Czech, Danii, Hiszpanii, Irlandii, Kanady, Niemiec, Norwegii, Polski, Portugalii, Słowacji, Stanów Zjednoczonych, Szwajcarii, Szwecji, Wielkiej Brytanii i Włoch. Gdy uczestnicy dotarli na stadion sportowy w Jabłonce, odbyło się oficjalne otwarcie XXI „Orawskiego Lata” oraz nastąpiły podziękowania i przemówienia. Nagrodę Wójta Gminy Jabłonka: „Pasterski Róg” wręczono Janowi Łaciakowi, którego uhonorowano za podtrzymywanie i krzewienie kultury orawskiej w USA. W części artystycznej wystąpili: Orawa z Chicago, muzyka Żurków z Chicago, Małe Podhale z Jabłonki, Rombań z Chyżnego, Orawianie z Lipnicy Wielkiej, Serdocki z Podszkla, Skalniok z Zubrzycy Górnej, zespół folklorystyczny Oravan z Niżnej na Słowacji oraz kapela węgierska z Nagymányok. Po godzinie 21:00 na scenę weszła gwiazda „Orawskiego Lata” – Eleni, która porwała około pięciotysięczną publiczność swoim utworem „Miłość jak wino”. Imprezę zakończył pokaz sztucznych ogni około godziny 23:30.

Jak napisali organizatorzy, zgromadzeniu rozproszonych Orawian na polskiej Orawie miało przyświecać siedem celów:

  1. Integracja Orawian, tych żyjących na Orawie i rozrzuconych po całym świecie.
  2. Ugruntowanie orawskiej tożsamości, opartej na głębokiej katolickiej wierze, tradycji i przywiązaniu do orawskich zwyczajów.
  3. Promocja Orawy jako krainy o bogatej tradycji, kulturze i historii.
  4. Przekonanie, że Orawa może łączyć, a nie dzielić.
  5. Tworzenie wizerunku Orawy jako miejsca ciekawego, pięknego, atrakcyjnego turystycznie.
  6. Przyciągnięcie na Orawę środowisk emigracyjnych.
  7. Ukazanie Orawy jako krainy pogranicza, gdzie stykało się kilka etnicznie różnych kultur, krainy tolerancyjnej, otwartej na innych, wpisującej się w ideę Unii Europejskiej „Jedności w różnorodności”. (Więcej informacji na http://www.zjazdorawian.pl.)

I Światowy Zjazd Orawian z pewnością był jednym z najważniejszych wydarzeń kulturalnych, a także historycznych związanych z Orawą. Ponad dwuletnie przygotowania pokazały, że organizatorzy nie zmarnowali swojego czasu. Różnorodność wydarzeń oraz ich sprawny przebieg sprawiły, że każdy mieszkaniec Orawy, a także przyjezdny, mógł znaleźć coś odpowiedniego dla siebie. Trzeba wspomnieć, że impreza odbyła się nie za pieniądze samorządowe (jak oznajmił wójt Karlak podczas trwania „Orawskiego Lata”), lecz z utworzonego specjalnie na ten cel funduszu, na który sponsorzy wpłacali darowizny. Jednak najważniejsze w zjeździe było zgromadzenie Orawian w jedno miejsce. Zamanifestowano tym samym, że „orawskość” nadal tkwi w sercu każdego emigranta pochodzącego z Orawy. Potrzebne były łzy radości na lotniskach, dworcach kolejowych, autobusowych czy w innych miejscach, gdzie nieraz po kilkunastu latach rodziny zobaczyły swoich bliskich.

Nowszy Starszy

Inne artykuły w kategorii Polska

Pozostałe kategorie tego artykułu: · Tradycje i zwyczaje

Skomentuj artykuł w Hydeparku Polonii

Dodaj swoją opinię do komentarzy jako pierwszy!

Imię:
Komentarz:
Dodaj komentarz

Najnowsze artykuły

Magazyn w sieci

Hydepark Polonii

Ana Filipova
22 lip, 12:24
Jak mogę wyjaśnić to światu że jest człowiek o imieniu DR ISIKOLO który pomógł mi przywrócić mojego byłego [...]»
Antonia Filip
20 lip, 08:02
Jestem bardzo zaskoczony cudownymi doświadczeniami i cudami DR ISIKOLO które zostały rozpowszechnione w Internecie i na całym [...]»
Nora
19 lip, 06:49
Nazywam się Nora Zvonimir jestem tu aby podzielić się świadectwem o tym jak dr Isikolo mi pomógł. Po [...]»

Najczęściej...