Podziel się   

Polska Pokaż wszystkie »

Opublikowany: 2013-11-26 10:42:01 · Czytany 4404 razy · 1 komentarz
Nowszy Starszy

Sytuacja, która się wciąż pogarsza

Fot: Internet

W końcu 2012 roku za granicą  przebywało o 70 tysięcy Polaków więcej, niż w 2011 r. i 130 tys. więcej, aniżeli w 2010.

Wśród rodaków, którzy wyjechali, jest aż 1,6 mln rezydentów, czyli osób przebywających za granicą ponad rok. Można założyć, że skoro osoby te posmakowały już lepszej pracy, sprawniejszej organizacji i więcej niż w Polsce zarabiają, to nigdy już do kraju nie wrócą. Owszem, będą go odwiedzać, spędzać w nim święta, nawet znajdą sobie między Odrą a Wisłą drugą połowę do życia, ale naznaczeni już będą statusem emigranta. Polska ma więc poważne powody do tego, by się niepokoić, bo są to osoby w najlepszym wieku, by zakładać rodziny i mieć dzieci.

Jeszcze parę lat temu wręcz masowo wyjeżdżali hydraulicy, murarze, spawacze i inni tego typu fachowcy, lecz potem dołączali do nich wykształceni specjaliści i menedżerowie. Wśród emigrantów, którzy przebywają za granicą ponad rok, blisko ćwierć miliona to osoby z wyższym wykształceniem, a ich liczba ciągle rośnie. Oni nie przeprowadzają się już z jednego polskiego miasta do drugiego, tylko od razu – znając obcy język – biorą kurs na zagranicę. Za 2-3 tysiące złotych pracować w kraju nie będą – minimum 5 tysięcy, powiadają (średnia krajowa wynosi obecnie 3740 złotych, w Niemczech to 8000, a w Wielkiej Brytanii i Holandii ok. 5200 złotych). Takie pieniądze tam za pracę otrzymują. Zagraniczne, a głównie niemieckie firmy, walczą przede wszystkim o absolwentów politechnik i specjalistów IT. Często w tamtejszych zespołach elektroników połowę stanowią Polacy.

Inżynierowie to nie jedyni specjaliści, którzy są poszukiwani na zagranicznych rynkach. Sporo ofert pracy jest też dla finansistów, szefów działów sprzedaży oraz zdolnych menedżerów zarządzających produkcją. Przez cały czas rynki te upominają się też o wyspecjalizowanych medyków i pielęgniarki. Prócz wyższych zarobków, mogą oni liczyć m.in. – i to od zaraz – na służbowe mieszkanie, pokrycie kosztów międzynarodowej szkoły i często dwujęzycznego, angielsko-niemieckiego przedszkola.

Do tej pory jedną trzecią naszych rodaków przyjęła Wielka Brytania. Tu zaznaczają się już różnice między tymi, którzy przyjechali wcześniej, złapali lepszą pracę, sprowadzili rodziny i zapuścili korzenie, a resztą emigrantów. Ciągle też spora liczba Polaków wyjeżdża za granicę na tzw. saksy, trzy do ośmiu miesięcy, głównie do Holandii, Norwegii, Austrii, no i do Niemiec. Wyjeżdżają i wracają. Zarobione pieniądze wysyłają do Polski, by pomóc rodzinie i bliskim. Życie na miejscu pochłania im ok. 40-50 proc., resztę odkładają na przyszłość, część zatrzymując, a drugą wysyłając. Średni przekaz od emigranta wyniósł w 2012 roku nieco ponad 600 euro, ale w skali ogólnej dało to 4,2 mld euro, czyli ponad 17 mld złotych rocznie.

Ciągle aktualne pozostaje pytanie, jaką ofertę powrotową należałoby im wszystkim złożyć, gdyż w kraju stan z dzietnością stale się pogarsza. Przede wszystkim trzeba by im lepiej płacić za pracę, często kilka razy więcej, aniżeli przed wyjazdem zarabiali; po wtóre – jeszcze bardziej wydłużyć urlopy macierzyńskie, dofinansować przedszkola itd. Można wątpić, czy w chwili obecnej Polskę byłoby na to stać, raczej nie. Innym jeszcze kluczem do sukcesu mógłby być też jeszcze znaczniejszy rozwój gospodarczy, generujący powstawanie nowych miejsc pracy i poprawę sytuacji materialnej polskich rodzin. Jednakże cudów nie ma, radykalnego wzrostu od zaraz nie będzie.

Tymczasem pogłębiają się różnice społeczne na mapie Polski. Przybywa biednych. W ubiegłym roku w skrajnym ubóstwie żyło 26,6 proc. rodzin. Znacznie wzrosła liczba rodzin, które żyją poniżej ustawowej granicy ubóstwa i wynosi ona obecnie 7,2 proc. rodzin. 23,4 proc. gospodarstw domowych nie ma dostępu do toalety, łazienki i bieżącej wody, nie ma w gospodarstwie elektryczności, albo jest ona w fatalnym stanie technicznym. Z danych GUS wynika też, że ponad jednej czwartej badanych nie stać na pokrycie kosztów wizyty u lekarza lub dentysty. 42 proc. nie ma możliwości pokrycia nieprzewidzianego wydatku w wysokości od 400 do 500 złotych. Już nawet posiadanie dyplomu wyższej uczelni nie gwarantuje sukcesu ekonomicznego, ponieważ lawinowo powiększa się liczba osób bez pracy, już o 100 tysięcy rocznie. Gminy wydają coraz więcej pieniędzy na pomoc społeczną. W roku 2012 było to łącznie 26 mld złotych, o 815 mln więcej, niż rok wcześniej. Najlepiej mają się Opolszczyzna i Śląsk, gdzie liczba korzystających z pomocy społecznej wynosi odpowiednio ok. 4 i 6 proc. mieszkańców. Najgorsza jest sytuacja w województwach warmińsko-mazurskim i kujawsko-pomorskim, gdzie już co siódma osoba wyciąga rękę po państwową jałmużnę.

Pewnym rozwiązaniem na te bolące problemy mogłaby stać się tania imigracja. Nic z tego, ona co prawda – i ta legalna, i ta nielegalna – ma miejsce, jednakże w efekcie przynosi więcej strat niż korzyści, a to dlatego, że przekraczający naszą granicę Rosjanie, Ukraińcy, Bułgarzy, Gruzini i inni, wcale nie zamierzają osiedlać się i pracować w Polsce, ich celem są Niemcy. Tyle tylko, że za Odrą potrzebują imigrantów wysoko wykwalifikowanych, a oni tego warunku nie spełniają i ostatecznie wracają i zakotwiczają się w Polsce, co kosztuje. Tylko w ciągu półtora roku Polska odmówiła wjazdu 52 tys. osób ze Wschodu, a ile przekroczyło granicę nielegalnie, tego nie wie nikt. Wiadomo natomiast, że póki co mamy najwyższy w Europie wśród emigrantów odsetek kobiet z dziećmi. Co też kosztuje.

 

Nowszy Starszy

Inne artykuły w kategorii Polska

Pozostałe kategorie tego artykułu: · Polonia na świecie · Polonia w USA

Skomentuj artykuł w Hydeparku Polonii

Dodaj swoją opinię do 1 komentarz w tym temacie.

Imię:
Komentarz:
Dodaj komentarz

osłupchaj · 2013-11-28 16:20:47

Prawdziwa Historia Zegarka Ministra Nowaka http://www.youtube.com/watch?v=H1G4t0XLARM

Najnowsze artykuły

Magazyn w sieci

Hydepark Polonii

Kate Igor
19 maj, 04:57
Dziękuję panu dr Isikolo za prawdziwe czary. Natknąłem się na wiele świadectw zeznań DR ISIKOLO rzucającego zaklęcia voodoo [...]»
Renata.37
17 maj, 06:27
Odkryłam jogę dość późno ale może to i lepiej bo teraz mam sprawdzone sposoby na walkę z bólem [...]»
Krzysztof Cieslik
16 maj, 08:54
Szwajcaria potrafi byc pieknym miejscem do zycia ale czesc administracyjna jest dosc zawila ;) Ja od paru lat [...]»

Najczęściej...