Podziel się   

Sport Pokaż wszystkie »

Opublikowany: 2017-08-15 15:31:04 · Czytany 472 razy · 0 komentarzy
Nowszy Starszy

Z gimnastykiem, Pawłem Judą, jednym z sześciu nagrodzonych polonijnych sportowców, uczniów szkół średnich ze stanu Illinois, rozmawia Andrzej Kentla.

Paweł Juda- najlepszy 15 letni gimnastyk w USA, jeden z 7 najlepszych polonijnych sportowców, uczniów szkół średnich w stanie Illinois, wyróżnionych na dorocznym bankiecie "Polonii for Poland”.

„Myślę, że marzeniem każdego sportowca uprawiającego sport wyczynowo jest uczestnictwo w olimpiadzie...”

Andrzej Kentla – Paweł, proszę o przedstawienie się czytelnikom „Magazynu Polonia”.

Paweł Juda – Nazywam się Paweł Juda. Mam 15 lat. Urodziłem się w Stanach Zjednoczonych. Mieszkam w Deerfield, IL. Jestem uczniem II klasy (junior) Stevenson High School.

A.K. – Powiedz: kiedy zaczęła się twoja przygoda z gimnastyką, w jakim wieku zacząłeś uprawiać ten sport, czy w rodzinie były jakieś tradycje sportowe, czy jesteś pierwszym wyczynowym sportowcem w rodzinie?

P.J. – Uprawiam gimnastykę prawie od 10 lat. Zacząłem ją uprawiać, gdy miałem 5 czy 6 lat. Zarówno mój starszy brat, jak i siostra uprawiali gimnastykę, ale nie traktowali tego sportu poważnie, uprawiali go dla przyjemności. Kiedy byłem mały, zawsze przyglądałem się ich ćwiczeniom przez szparę w drzwiach. Zawsze chciałem być w sali gimnastycznej, ale oni nigdy mi na to nie pozwolili, uważając, że jestem za młody. Gdy byłem bardzo młody, zawsze rozpierała mnie energia i kilku przyjaciół mojej mamy sugerowało jej, że powinienem uprawiać gimnastykę. Już jako kilkuletnie dziecko byłem silny i sądzili, że gimnastyka dawałaby znakomitą okazję do „rozładowania” mojej energii.

A.K. – Dlaczego wybrałeś właśnie gimnastykę, a nie inny sport?

P.J. – Kiedy byłem małym chłopcem, zawsze lubiłem wykonywać przewroty czy szpagat (splits) na podłodze, wymyki czy inne ćwiczenia na poręczach na placu zabaw. Przyjaciele mojej mamy zasugerowali jej, że mam talent i powinienem uprawiać gimnastykę. Mama zapisała mnie do klubu. Na początku była to rekreacja, uprawianie sportu dla przyjemności, ale po kilku sesjach jeden z trenerów, który aktualnie jest moim trenerem od 10 lat, zauważył moje występy i zasugerował mamie, że obejmie mnie natychmiast programem przygotowującym do zawodów. Powiedział wtedy, że w swojej karierze nie spotkał dotychczas nikogo, kto w tak krótkim czasie potrafiłby osiągnąć tak duże postępy w tym sporcie. Trenerzy chcieli objąć mnie tym programem, chcieli, abym zaczął uprawiać gimnastykę nie tylko dla przyjemności i po kilku dniach znalazłem się w grupie uprawiającej ten sport wyczynowo.

A.K. – Kiedy zaczęły się pierwsze zawody gimnastyczne, na których miałeś możliwość współzawodniczenia ze swoimi rówieśnikami?

P.J. – W pierwszych zawodach wystąpiłem już parę tygodni później. Byłem wtedy 6-7 letnim chłopcem. Na początku były to zawody stanowe. Później uczestniczyłem w zawodach międzystanowych. Kiedy miałem 10 lat, po raz pierwszy wystąpiłem na zawodach o randze narodowej (nationals). Wtedy, na tych moich pierwszych zawodach na poziomie narodowym, zająłem bodajże czwarte miejsce, uprawiając gimnastykę dopiero przez parę lat. Trener po występach wiedział, że decyzja o moim udziale w tej randze zawodów była słuszna.

A.K. – Paweł, ze wszystkich siedmiu dzisiaj wyróżnionych na tym bankiecie polonijnych sportowców, uczniów szkół średnich ze stanu Illinois, wydajesz się najbardziej utytułowany, twoje sukcesy i osiągnięcia są chyba najbardziej znaczące. Czy możesz przypomnieć, które z twoich sportowych osiągnięć najwyżej sobie cenisz?

P.J. – Miesiąc temu zostałem uznany najlepszym 15-letnim gimnastykiem w USA, nie tylko w określonych konkurencjach gimnastycznych, ale również w klasyfikacji ogólnej (all around). To miało miejsce na międzynarodowych zawodach International Calgary Cup w Kanadzie oraz na międzynarodowych zawodach w Teksasie, gdzie uczestniczyły narodowe reprezentacje juniorów Kanady, Japonii, Australii, Wielkiej Brytanii, Meksyku, USA. Na zawodach w Kanadzie reprezentacja USA zajęła pierwsze miejsce. W Teksasie zajęliśmy trzecie miejsce. Na zawodach w Teksasie zdobyłem dwa złote medale w skoku przez stół gimnastyczny oraz w ćwiczeniach wolnych na podłodze oraz medal brązowy w drużynowej klasyfikacji ogólnej. Na zawodach w Kanadzie zdobyłem 4 złote medale: w klasyfikacji drużynowej, w ćwiczeniach wolnych na podłodze, w skoku przez stół gimnastyczny oraz na drążku (high bar).

A.K. – Jako gimnastyk masz z pewnością te konkurencje, które preferujesz, lubisz, i te, które sprawiają ci trudności. Jak to wygląda w twoim przypadku?

P.J. – Najbardziej lubię ćwiczenia wolne na podłodze, skok oraz ćwiczenia na drążku. Prawdę powiedziawszy, lubię wszystkie konkurencje gimnastyczne, lubię je trenować, a także oglądać je na żywo czy w telewizji. Jednakże konkurencja, która zmusza mnie do większego wysiłku, przeznaczania większej ilości czasu na treningach, to ćwiczenia na koniu z łękami. Tym ćwiczeniom poświęcam więcej czasu, ponieważ na tym przyrządzie nie osiągam najlepszych rezultatów. Muszę ćwiczyć więcej, aby uzyskać wystarczająco dobry poziom, by nie pozwolić konkurencji na zdobycie zbyt dużej przewagi.

A.K. – Każdy gimnastyk zazwyczaj osiąga lepsze rezultaty w określonych konkurencjach i słabsze w innych. Czy w twoim przypadku jest to uwarunkowane budową twojego ciała?

P.J. – To prawda, każdy gimnastyk ma swoje słabe i silne strony. Niektórzy wydają się stworzeni do określonych dyscyplin gimnastycznych. Ja jestem niski i bardzo silny, co daje mi przewagę na przykład w ćwiczeniach wolnych na podłodze. Na koniu z łękami zazwyczaj najlepsze rezultaty uzyskują wyżsi, smukli gimnastycy z długimi nogami.

A.K. – Paweł, czy można o tobie powiedzieć, że jesteś w tej chwili najlepszym 15-letnim gimnastykiem w USA?

P.J. – Myślę, że tak. W tym roku udowodniłem to swoimi wynikami.

A.K. – Wymień trenerów, którzy najbardziej przyczynili się do twoich sukcesów w tym sporcie.

P.J. – Moim trenerem od początku, kiedy zacząłem uprawiać ten sport, do chwili obecnej jest Leo Krivicky – były gimnastyk rosyjski i były trener rosyjskich gimnastyków. Leo przebywa w USA od wielu lat. Leo jest w tej chwili trenerem narodowej reprezentacji juniorów USA. Bardzo sobie cenię jego obecność i wsparcie, szczególnie w trudnych chwilach. Wiem, że zawsze mogę liczyć na jego pomoc bez względu na moje kontuzje czy jego zmęczenie. Leo był tym człowiekiem, który otworzył mi oczy na gimnastykę. On był pierwszym, który mnie przekonał, że to naprawdę ma znaczenie, że robię coś dobrze, i który dostrzegł mój potencjał. On zawsze był ze mną, często mi powtarzał – „spójrz, jak daleko zaszedłeś, nie patrz na drobne, nieistotne błędy”. On uwierzył we mnie od początku i przekonał zespół trenerów, że jeśli nie wykorzystają mojego dużego potencjału, to mnie stracą.

A.K. – Do ukończenia szkoły średniej zostały ci dwa lata. Z pewnością myślisz o uniwersyteckiej karierze sportowej, studiach na uczelni, która zapewni ci sportowe stypendium, dobrą edukację i niewykluczone, że pomoże ci zrealizować marzenie każdego wyczynowego sportowca, polegające na reprezentowaniu swojego kraju na igrzyskach olimpijskich.

P.J. – Tak, oczywiście. Kilku trenerów gimnastycznych drużyn uniwersyteckich z różnych uniwersytetów rozmawiało ze mną i zaoferowało swoją pomoc w ubieganiu się na ich uniwersytety, ale przed ukończeniem tego roku i roku przyszłego trudno mi będzie podjąć decyzję i wybrać uniwersytet, na którym chcę studiować i uprawiać gimnastykę. Oczywiście moim celem jest otrzymanie stypendium sportowego. Rzeczą, na której mi bardzo zależy, jest zrobienie wszystkiego, aby moi rodzice nie musieli płacić za moją edukację. Oni pracowali bardzo ciężko, pomagając mi, abym mógł uprawiać ten sport, dlatego chciałbym nagrodzić ich wysiłki i przez otrzymanie stypendium sportowego uwolnić ich od obowiązku finansowania mojej edukacji. Myślę, że marzeniem każdego sportowca uprawiającego sport wyczynowo jest uczestnictwo w olimpiadzie i jest czymś naprawdę wspaniałym reprezentowanie swojego kraju na igrzyskach olimpijskich. Do tej pory myślałem o tym tylko jako o marzeniu. Ale obecnie widzę, że im więcej trenuję i staję się coraz lepszy, tym większe przynosi to efekty, a ten cel staje się coraz bliższy i bliższy. Moim celem jest prawdopodobnie udział w olimpiadzie w 2020 roku, ale trudno przewidzieć i powiedzieć w tej chwili, jak blisko będę wtedy z moją formą, aby wystąpić na olimpiadzie. Ale oczywiście po ukończeniu uniwersytetu będę miał dwa dodatkowe lata, żeby się przygotować do olimpiady w 2024 roku.

A.K. – Ile będziesz miał wtedy lat?

P.J. – W 2020 będę na drugim roku studiów, po ich ukończeniu będę miał 22 lata.

A.K. – W tej chwili nie pamiętam, ale być może któryś z amerykańskich gimnastyków, studiując na uniwersytecie, zakwalifikował się do ekipy olimpijskiej i wywalczył medal na którejś z poprzednich olimpiad.

P.J. – Tak, oczywiście słyszałem o przypadkach studentów, członków olimpijskiej reprezentacji USA w gimnastyce. Jednakże jedną z najważniejszych rzeczy, o której studenci gimnastycy nie mogą nigdy zapominać, jest ich edukacja, wykształcenie i przyszła kariera zawodowa, ponieważ trzeba sobie zdawać sprawę z tego, że gimnastyka, uprawianie tego sportu, kiedyś się skończy. Nie można uprawiać gimnastyki wyczynowo na wysokim poziomie, kiedy osiągnie się wiek 40 lat, ponieważ ciało gimnastyka w tym wieku nie jest w stanie znieść obciążeń związanych z treningiem i współzawodnictwem na zawodach.

A.K. – Ponieważ gimnastyka jest sportem bezkontaktowym w porównaniu do piłki nożnej czy chociażby amerykańskiego futbolu, pozornie mogłoby się wydawać, że gimnastycy powinni być mniej podatni na kontuzje niż piłkarze, futboliści czy koszykarze. Rzeczywistość jest jednak bardziej brutalna.

P.J. – Wielu ludzi rzeczywiście tak myśli, bo nie widzą ilości skoków, przewrotów czy innych ewolucji, które wykonujemy codziennie na treningach, a później na zawodach. Nie zdają sobie sprawy, jak one naprawdę wpływają na twoje ciało, stawy, ścięgna, kości czy mięśnie. Będąc tylko 15-latkiem, przychodzę codziennie rano do szkoły obolały. Czuję się tak, jakbym został przed chwilą uderzony przez pociąg. Wielu ludzi nie odczuwa czegoś takiego, zanim się nie zestarzeje. Przyznają wtedy, że coś ich boli, że są zmęczeni, bo są starzy. Ja, będąc w młodym wieku, wiem, czym jest ból wynikający z wykonywania wielokrotnych powtórzeń tych samych ćwiczeń.

A.K. – Czy w ciągu tych 10 lat, kiedy uprawiasz gimnastykę, przydarzyły ci się jakieś poważne kontuzje?

P.J. – Oczywiście. Czasami możesz powiedzieć, że tu czy tam coś cię boli. Ale kiedy przyjrzysz się temu uważniej, to może być pęknięta kość czy uszkodzenie części kręgu w kręgosłupie czy wiele temu podobnych kontuzji. Moją najpoważniejszą kontuzją, która przytrafiła mi się kilka lat temu, było uszkodzenie pleców, które spowodowało, że musiałem prawie na rok przerwać treningi. Nie mogłem z tym nic zrobić, ponieważ uszkodziłem jeden z kręgów i uprawianie gimnastyki stało się zupełnie niemożliwe. Był taki czas, kiedy zdecydowanie myślałem o zrezygnowaniu z uprawiania tego sportu, ponieważ sądziłem, że skutki tej kontuzji będę odczuwał do końca mojego życia. Ale wtedy mój trener Leo, który zawsze mnie motywował, powiedział mi, że poprawa nastąpi, jeśli będę o tym myślał i w to wierzył. To wsparcie było dla mnie bardzo ważne w tym trudnym dla mnie okresie. Leo zawsze popychał mnie do przodu bez względu na wszystkie przeciwności losu.

A.K. – Paweł, gratuluję dzisiejszego wyróżnienia na bankiecie polonijnych sportowców, uczniów szkół średnich w stanie Illinois. Życzę wielu kolejnych sukcesów na krajowych i międzynarodowych zawodach gimnastycznych. Wierzę, że w niedalekiej przyszłości będę miał okazję podziwiać cię na igrzyskach olimpijskich. Serdecznie dziękuję za rozmowę.

 

 

 

 

Nowszy Starszy

Inne artykuły w kategorii Sport

Pozostałe kategorie tego artykułu: · Ludzie · Polonia na świecie · Polonia w USA · Polska

Skomentuj artykuł w Hydeparku Polonii

Dodaj swoją opinię do komentarzy jako pierwszy!

Imię:
Komentarz:
Dodaj komentarz

Najnowsze artykuły

Magazyn w sieci

Hydepark Polonii

Ania
16 paź, 08:02
Czytając te wszystkie komentarze z jednej strony poczułam ogromną ulgę że nie jestem w tym sama a po [...]»
Zawisza Czarny
04 paź, 04:29
Rzepecki mówi: "...mam szacunek do moich wyborców". Czy ten zadufany w sobie młokos nie wie że "jego" wyborcy [...]»
Katrina
03 paź, 04:47
Dobrze że teraz istnieją nowoczesne metody depilacji takie jak ipl. :) fajnie że to skuteczny i zupełnie bezbolesny [...]»

Najczęściej...