Podziel się   

Felietony Pokaż wszystkie »

Wydanie 2011-09 · Opublikowany: 2011-11-08 20:07:25 · Czytany 5356 razy · 0 komentarzy
Nowszy Starszy

Jeżeli chcesz osiągnąć coś, czego do tej pory nie osiągnęłaś, musisz zrobić coś, czego do tej pory nie robiłaś

Wbrew temu, co twierdzą nasi Panowie, kobiety sukcesu nie są wcale wynalazkiem naszych czasów. Kiedy w 1860 roku Florence Nightingale założyła pierwszą szkołę dla pielęgniarek, odmawiając posłuszeństwa rodzicom i odrzucając dobrą partię, uważano ją za szaloną.

Ona na przekór wszystkim mawiała, że „jeżeli człowiek rodzi się ze skrzydłami, powinien zrobić wszystko, żeby się nimi posłużyć i latać”. To stwierdzenie, choć wypowiedziane przed wieloma laty, do dziś nie straciło na wartości. Po niej były kolejne przebojowe i odważne kobiety, które same torowały sobie drogę do sukcesu, nie rezygnując ze swoich marzeń. Golda Meir, z pewnością jedna z najwybitniejszych kobiet polityków, swoją wolę zwycięstwa wyraziła następującymi słowami: „Nic w życiu nie przychodzi samo, nie wystarczy w coś wierzyć, trzeba mieć siłę, by pokonywać przeszkody”.

Niezależność kobiet ma za sobą długą tradycję. Już Coco Chanel, która niewątpliwie dobrze znała wartość pieniądza, wypowiedziała kiedyś takie zdanie, nadając mu tym samym dodatkowy, typowo kobiecy sens: „Pieniądze niewiele dla mnie znaczyły, ale niezależność, jaką mi dawały – bardzo wiele”.

Wymieniłam tu dla przykładu trzy znane kobiety sukcesu, ale przecież takie kobiety są wszędzie, otaczają nas każdego dnia, mijają nas na ulicy. Ale czy my same takie jesteśmy? Czy nie boimy się iść do przodu i walczyć o własne marzenia?

Każda z nas kiedyś w życiu zapewne stanęła przed wyborem, który z jednej strony pociągał swoją atrakcyjnością, a z drugiej strony pachniał szaleństwem. I co wtedy?

Zauważyłam także, obserwując otaczające mnie Panie, że z czasem zapominamy o prawdziwych potrzebach, bo proza życia, mąż, dzieci, obiad, pieniądze… Bo wszystko to, co nas otacza, zabiera nasz czas, a bywa, że i nasze marzenia. Mijają lata, a my, zamiast coraz młodsze, każdego dnia z trwogą patrzymy do lustra. Czasami przychodzą takie dni, gdy zastanawiamy się, co stało się ze mną i dlaczego staram się uszczęśliwić wszystkich dookoła, a nie siebie? Gdzie się podziały moje plany, gdzie się znajduję w życiu? Czy jestem szczęśliwa?

Zawsze uczono mnie, by w życiu postępować rozsądnie, by traktować ludzi z szacunkiem, być grzeczną dziewczynką. Takie prawdy przekazywały kobiety kobietom w mojej rodzinie, i większość z nich (żeby nie powiedzieć – wszystkie) powielały ten schemat: dobrej dziewczynki, dobrej kobiety, aż w końcu dobrej babci. Na szczęście nie wpojono mi tego do końca skutecznie!

Prawda jest taka: dziewczynki wcale nie chcą być grzeczne, kobiety często kryją swoje prawdziwe pragnienia, a babcie żałują tego, czego w życiu nie udało im się zrobić. Pogrążając się w takich refleksjach, dochodzą do wniosku, że gdyby wiedziały to, co teraz, dwadzieścia lat temu, pokierowałyby swoim życiem inaczej.

A może trzeba powiedzieć sobie, że teraz właśnie jest ten czas? Poza tym nigdy nie jest za późno na działanie i na dążenie do realizacji swoich marzeń. Tych prywatnych i zawodowych. Dlaczego?

Zadziornym oraz przebojowym kobietom powodzi się lepiej. Czasami wolimy tkwić w starych schematach, niż zrobić ten jeden krok ku niezależności. Czasami wybieramy zwykłą egzystencję z dnia na dzień, zamiast prawdziwego zadowolenia z życia. Czy warto?

Minęło lato i stoimy u progu jesieni, nie tylko tej pogodowej, ale też czasami tej życiowej. Myślimy, że wszystko, co najlepsze, już za nami. A może właśnie trzeba po prostu zrobić w życiu coś zupełnie prostego?! Uwierzyć w siebie, swoje możliwości, przypomnieć sobie WSZYSTKIE swoje marzenia. W tym celu można ubrać ciepły szalik w chłodne jesienne popołudnie, wyłączyć telefon i pójść spacerem przez jesienny park, by zanurzyć się głęboko we własnych i tylko własnych pragnieniach. Oczyścić myśli, nawdychać się świeżego powietrza.  Może właśnie tej jesieni zmieni się coś na lepsze? Może jesteśmy o krok od sukcesu, na który czekałyśmy latami? Zdobądźmy się na pozytywne myślenie, samoakceptację i działanie na rzecz realizacji zapomnianych oraz zatraconych w codzienności marzeń. Niech ta jesień będzie nową  jesienią waszego nowego życia!

Nowszy Starszy

Inne artykuły w kategorii Felietony

Pozostałe kategorie tego artykułu: · Ludzie

Skomentuj artykuł w Hydeparku Polonii

Dodaj swoją opinię do komentarzy jako pierwszy!

Imię:
Komentarz:
Dodaj komentarz

Najnowsze artykuły

Magazyn w sieci

Hydepark Polonii

Antonia Filip
20 lip, 08:02
Jestem bardzo zaskoczony cudownymi doświadczeniami i cudami DR ISIKOLO które zostały rozpowszechnione w Internecie i na całym [...]»
Nora
19 lip, 06:49
Nazywam się Nora Zvonimir jestem tu aby podzielić się świadectwem o tym jak dr Isikolo mi pomógł. Po [...]»
Franka Mauro
17 lip, 03:47
To najwspanialsza rzecz jakiej kiedykolwiek doświadczyłem w swoim życiu i muszę podzielić się tym wspaniałym świadectwem. Moje podziękowania [...]»

Najczęściej...