Podziel się   

Felietony Pokaż wszystkie »

Wydanie 2009-04 · Opublikowany: 2009-06-08 15:27:18 · Czytany 3654 razy · 0 komentarzy
Nowszy Starszy

Polityka miłości

W końcu w Polsce mamy do czynienia z polityką miłości. I to nie za sprawą premiera Tuska, czy też jakiejś zgody i ocieplenia stosunków na linii PiS – PO. Politykę miłości w kraju nad Wisłą serwuje nam z dnia na dzień były premier Kazimierz Marcinkiewicz i jego nowa wybranka serca – Izabel.

Izabel, jeszcze do niedawna mało komu znana, młoda, bo blisko 20 lat młodsza od Marcinkiewicza pani, pojawiła się jak grom z jasnego nieba. Współtworzy blog internetowy szanowanego niegdyś polityka, towarzyszy mu w wystąpieniach telewizyjnych, wspiera sercem, koszulką i butami – o czym można się było przekonać w internecie. Polityka nowej, kwitnącej miłości zdominowała też skostniałą jeszcze do niedawna i nudną, bo polityczną debatę. Podniosły się głosy o moralności, postawach etycznych, ale mało kto mówi dzisiaj, że mamy do czynienia, ot po prostu, z romansem. I to tyle.

Kazimierz Marcinkiewicz, którego miałem okazję poznać – nie bezpośrednio – jako lokalnego polityka Prawa i Sprawiedliwości, jest dzisiaj niemal showmanem. Już awans na urząd premiera diametralnie odmienił tego zwykle ponurego, rzadko się uśmiechającego polityka z Gorzowa Wielkopolskiego. Marcinkiewicz jako premier był skoczny, dowcipny, zdecydowany, zbliżał się do ludzi, ściskał im ręce, bawił się na studniówce z maturzystami. Gdy stał się zbyt „rozrywkowy”, władze PiS usunęły go z fotela premiera i wstawiły tam Jarosława Kaczyńskiego. Kontrast osobowościowy nieporównywalny. Kazimierz z Gorzowa obraził się, zbliżył się do PO, a w końcu został oddelegowany do Wielkiej Brytanii, gdzie osiadł w EBOR. Później w jednym z prywatnych banków, który niedawno miał rzekomo spekulować złotówką. Ile w tym prawdy, nie wiadomo. Nie wiadomo też, jaką rolę w tej materii odegrał Marcinkiewicz i czy w ogóle jakąś odegrał. W każdym razie o panu Kazimierzu zrobiło się cicho do czasu, gdy u jego boku zobaczono młodą blondynkę. Jakiż wówczas szum się zrobił, jak tabloidy atakowały byłego premiera, jak jego romansem zainteresowały się media publiczne, a wartościowi dziennikarze w kraju zaczęli rozprawiać na temat całego zjawiska. Pojawiły się pytania: jak to tak zostawiać żonę i dzieci, jak to w ogóle możliwe, by umilać sobie towarzystwo przy pomocy tak młodej osóbki? Pytań było mnóstwo. Polskie media relacjonowały najważniejsze wydarzenia ze związku na bieżąco, Marcinkiewicz pozwolił nawet na sesję foto jednemu z polskich tabloidów (czego potem ponoć bardzo żałował), a pewna stacja telewizyjna wyemitowała nagrania sprzed występu Marcinkiewicza, na których do studia wkrada się jego Izabel. Prawi mu morały, przypomina o standardach szczerej wypowiedzi, po czym chwali się butkami i koszulką. Cudownie! Sielanka! O takim romansie stulecia polskie media mogły tylko śnić. W końcu były premier, do tego rodem z Prawa i Sprawiedliwości, gdzie takie wartości, jak przywiązanie do rodziny, troska o jej dobro są wartościami chyba nadrzędnymi. Ale Kazimierz zbrukał partyjne ideały i pozwolił sobie na romans. W dodatku nie w ukryciu, ale na oczach wszystkich. Izabel – do niedawna mało znana – o takiej promocji własnej osoby mogła tylko śnić. Kopciuszek znalazł swojego księcia, który daje się wykorzystywać w jej delikatnych dłoniach na wszystkie możliwe sposoby. Na blogu pana Kazimierza Izabel daje upust swym twórczym pasjom, prezentując arcyciekawe wiersze. Poezja może nie na miarę Słowackiego (który wielkim poetą był), ale istnieje, jest cytowana przez media i powielana na łamach wielu gazet.

Dobrze to czy źle, że Marcinkiewicz ma romans z młodszą? A co mi do tego. Nie przeraża mnie fakt, że starszemu mężczyźnie zachciało się kontaktów z młodszą przedstawicielką płci pięknej, przeraża mnie to medialne i polityczne podejście do tematu, jakie można obserwować w Polsce. Bo tak szczerze mówiąc, to naprawdę jest o czym mówić? Mówić nie, jest o czym plotkować. Szkoda tylko, że na forum publicznym, a nie na łamach mało znaczących plotkarskich gazet.

Nowszy Starszy

Inne artykuły w kategorii Felietony

Pozostałe kategorie tego artykułu: · Polska · Ludzie

Skomentuj artykuł w Hydeparku Polonii

Dodaj swoją opinię do komentarzy jako pierwszy!

Imię:
Komentarz:
Dodaj komentarz

Najnowsze artykuły

Magazyn w sieci

Hydepark Polonii

Marek
21 maj, 03:04
Chwilówki nie są złym rozwiązaniem pod warunkiem że przestrzegamy okresu na jakie są udzielane. Wiele firm oferuje pierwszą [...]»
Kate Igor
19 maj, 04:57
Dziękuję panu dr Isikolo za prawdziwe czary. Natknąłem się na wiele świadectw zeznań DR ISIKOLO rzucającego zaklęcia voodoo [...]»
Renata.37
17 maj, 06:27
Odkryłam jogę dość późno ale może to i lepiej bo teraz mam sprawdzone sposoby na walkę z bólem [...]»

Najczęściej...