Podziel się   

Kultura i sztuka Pokaż wszystkie »

Wydanie 2011-09 · Opublikowany: 2011-11-08 22:08:58 · Czytany 4666 razy · 0 komentarzy
Nowszy Starszy

Witkacy z Indianapolis

Witraż, którego piękna nie dostrzegano przez ponad 70 lat w chicagowskim Muzeum Polskim w Ameryce (MPA), niespełna dwa miesiąc temu został właściwie podświetlony i odkryty ponownie. Okazał się wspaniałym przykładem sztuki art deco z Pawilonu Polskiego na Wystawie Światowej w Nowym Jorku, w latach 1939–1940. W literaturze fachowej uznawany był za zaginiony. Podobnie sensacyjna jest historia portretu autorstwa sławnego Witkacego. Pastel z Polski, poprzez Szwajcarię i Indianapolis trafił do Chicago w 1991 roku, był krótko wystawiany w MPA, po czym zniknął ukryty w magazynie. To tylko dwa z niezwykłych obiektów z okresu międzywojennego, które już od 4 listopada 2011 roku są atrakcją nowej stałej ekspozycji w otwieranej po remoncie Stephen and Elizabeth Ann Kusmierczak Art Gallery.

Prace badawcze dotyczące obiektów wybranych do galerii, a także sama ich selekcja jest fascynująca i sprawia ogromną satysfakcję, zwłaszcza historykowi sztuki, który na co dzień może obcować z tak wysokiej klasy dziełami sztuki. Niejedno muzeum może nam pozazdrościć kolekcji.

Stanisław Ignacy Witkiewicz, pseudonim Witkacy (1885–1939), był wybitnym dramatopisarzem, malarzem, fotografem, teoretykiem sztuki i filozofem o niezwykłej inteligencji i ciętym dowcipie. W 1926 roku założył Firmę Portretową „S.I.Witkiewicz”, której ironiczne motto brzmiało: „Klient musi być zadowolony. Nieporozumienia wykluczone”. W jej ramach powstało kilka tysięcy obrazów.

Portret rysowany pastelami na brązowym papierze, który znajduje się w zbiorach muzeum przedstawia Jerzego Maciaka (14 IX 1921–15 VI 1983) i został wykonany w listopadzie 1936 roku w Nowym Sączu. Wdowa po Jerzym Maciaku, Elsy Maciak (ur. 12 III 1926) z Indianapolis, podarowała wizerunek męża MPA w czerwcu 1991 roku. Witkacy przyjaźnił się z rodzicami modela i jest autorem kilkunastu portretów Heleny, Franciszka oraz ich dzieci Jadwigi i Jerzego Maciaków. Zachowało się zdjęcie całej czwórki z artystą, które zostało opublikowane w głośnej biografii Witkacego autorstwa Janusza Deglera w 2009 roku. Znajduje się tam rozdział poświęcony rodzinie Maciaków, wraz z korespondencją Witkacego do nich. Nieoczekiwanie mogłam informacje tam zawarte nieco skorygować i uzupełnić podczas rozmowy telefonicznej przeprowadzonej 2 VI 2011 z odnalezioną przeze mnie żoną Jerzego Maciaka, która nadal mieszka w Indianapolis. Okazało się, że Jerzy Maciak znalazł się w Szwajcarii w 1940 roku, jako internowany żołnierz 2 Dywizji Strzelców Pieszych, do której zaciągnął się wraz z ojcem we Francji.  Elsy Maciak jest Szwajcarką, poznała przyszłego męża podczas studiów w Zurychu. Pobrali się tam w 1947 roku, a w 1950 wyjechali do Stanów Zjednoczonych. Ostatecznie osiedli w stolicy stanu Indiana. Jerzy, od tej pory George M. Maciak, w USA został doktorem chemii. Ich syn jest adwokatem. Elsy Maciak podarowała jeden pastel Witkacego Muzeum Polskiemu w Ameryce, a drugi Indianapolis Museum of Art. Nadal jest w posiadaniu trzech innych portretów: Heleny Maciakowej, Franciszka Maciaka i Jerzego Maciak. Dowiedziałam się także, że rodzina odwiedziła po latach Nowy Sącz.

Portret Jerzego Maciaka poddawany jest właśnie konserwacji, której wymaga także niedawno odnaleziony witraż Alojzego Sawickiego, przedstawiający Chrystusa na krzyżu, wykonany w Krakowskim Zakładzie Witrażów S.G. Żeleński w 1938 roku. Podobnie jak nasz sztandarowy eksponat, witraż „Symbol Polski odrodzonej” Mieczysława Jurgielewicza był prezentowany w Nowym Jorku w latach 1939–1940 i stamtąd trafił do Chicago. Przy czym warto dodać, że Alojzy Sawicki zaprojektował w sumie cztery miniatury witrażowe, o czym zawiadamia list Adama Żeleńskiego z 19 stycznia 1939 roku zachowany w Krakowie, ale losy trzech pozostałych nadal nie są znane.

Unikatowy witraż oraz pastel to dwie bezcenne perły Galerii Sztuki MPA, którą nazwano: Stephen and Elizabeth Ann Kusmierczak Art Gallery, aby uhonorować rodziców szczodrego fundatora, nieomal w całości finansującego jej remont. Donator o takim samym imieniu jak jego ojciec, Stephen Kusmierczak, pochodzi St. Louis i jest odnoszącym sukcesy młodym menedżerem o polskich korzeniach, absolwentem Princeton University, który docenił Muzeum Polskie w Ameryce, posiadające wspaniałą kolekcję sztuki godną stałej prezentacji.

Nowszy Starszy

Inne artykuły w kategorii Kultura i sztuka

Pozostałe kategorie tego artykułu: · Historia · Ludzie · Polonia w USA · Polska

Skomentuj artykuł w Hydeparku Polonii

Dodaj swoją opinię do komentarzy jako pierwszy!

Imię:
Komentarz:
Dodaj komentarz

Najnowsze artykuły

Magazyn w sieci

Hydepark Polonii

Milena
13 lip, 01:40
Nigdy jeszcze nie słyszałam o odkurzaczach z filtrem wodnym. Wiecie co ja to przerzuciłam się ze zwykłego odkurzacza [...]»
Nazar
02 lip, 04:48
Tylko tutaj oglądam natywną telewizję:)»
ewa
30 cze, 06:36
Czytając komentarze uważam że psychologowie wymyślają jakieś swoje teorie. Jeżeli komuś coś nie pasuje to wyjaśniają to tym [...]»

Najczęściej...