Podziel się   

Polonia na świecie Pokaż wszystkie »

Wydanie 2010-09 · Opublikowany: 2010-10-30 12:41:55 · Czytany 15468 razy · 3 komentarzy
Nowszy Starszy

My Polacy na kontynencie Makumby

Pierwsze ślady bytności Polaków na kontynencie afrykańskim, a dokładnie w jego północnej części, sięgają XV i XVI wieku. W XVI wieku Polacy w czasie pielgrzymek do Ziemi Świętej zwiedzali Dolny Egipt, docierali także do przylądka Dobrej Nadziei i Mozambiku w drodze morskiej do Indii i na Daleki Wschód.

Od lat 60-tych XVII wieku stwierdza się obecność polskich osadników i żołnierzy zaciężnych w Kraju Przylądkowym. Na przełomie XVIII i XIX wieku zaczęły się podróże do północnej Afryki w celach poznawczych. W tym czasie w Egipcie pojawili się Polacy z wojsk napoleońskich, a w portach Afryki południowej Polacy w służbie państw zachodnioeuropejskich. Emigracja po powstaniu listopadowym skierowała się głównie do Algierii. Znalazło się tam około 500 emigrantów. Pod koniec XIX stulecia nastąpił napływ grup Polaków do Afryki Południowej w związku z okryciem diamentów i złota w tych rejonach.

W drugiej połowie XIX wieku i na początku XX wieku nasi rodacy uczestniczyli w licznych ekspedycjach badawczych w Afryce. W tym okresie zaczęto prowadzić również działalność misyjną. Wielu Polaków służyło we francuskich i niemieckich wojskach kolonialnych. W okresie międzywojennym nastąpiło ożywienie kontaktów z Afryką. Powstały projekty osadnictwa i w zwiazku z tym prowadzone były badania nauk m.in. w Angoli, Mozambiku, Algierii, Kamerunie, Namibii i Madagaskarze. Największym skupiskiem Polaków w latach 30-tych XX wieku była Francuska Afryka Północna i Związek Południowej Afryki, czyli obecne RPA. W latach 1942 – 44 do Afryki przybyło około 18 tysięcy polskich uchodźców z byłego ZSRR, których rozmieszczono w specjalnych osiedlach we wschodniej i południowej częśći kontynentu. W końcu lat 40-tych zlikwidowano te placówki i większość polskich uchodźców opuściła Afrykę. Polacy, którzy pozostali wraz z grupą rodaków napływających z Wielkiej Brytani i Francji osiedlili się w Związku Południowej Afryki (ob. RPA), Tanganice (ob. Tanzania), obu Rodezjach (ob. Zambia i Zimbabwe), Kenii oraz Maroku. W tych krajach zaczęły powstawać organizacje polonijne. Po 1960 roku liczebność Polaków w Afryce, oprócz RPA, stopniowo się zmniejszała, natomiast przyjeżdżali polscy pracownicy kontraktowi, głównie do Libii, Algierii, Maroka, Ghany, Nigerii, Egiptu, Kenii i Zambii. Nastąpiło także rozszerzenie działalności polskich misjonarzy. W latach 80-tych do RPA przybyło kilka tysięcy Polaków, głównie inżynierów, techników i lekarzy. Od początku lat 80-tych do końca tzw. apartheidu, czyli do 1994 roku, nastąpił największy wzrost liczebny Polonii w RPA. Przybyło wtedy około 10 tysięcy naszych rodaków. W wyniku polityki apartheidu potrzebowano białych, wykształconych imigrantów do pracy. Byli nimi m.in. Polacy, którzy wcześniej wyemigrowali do Europy Zachodniej, ale oferta pracy w RPA była dla nich bardzo atrakcyjna. W latach 90-tych emigracja stała się znacznie mniejsza i miała tendencję spadkową.Duży wpływ na tę sytuację miała reemigracja do Australii, Nowej Zelandii, Kanady, USA, a także Polski. Było to zdeterminowane sytuacją społeczno – ekonomiczną, jak również polityczną RPA.

Obecnie Polonia w Republice Południowej Afryki według Rady Polonii w Afryce Południowej liczy od 25 tysięcy do 30 tysięcy. Polacy mówią na co dzień głównie w języku angielskim i afrikaans. Najczęściej mieszają się z innymi grupami narodowymi, tworzą mieszane rodziny pod względem narodowościowym, jednak rzadziej pod względem rasowym. Tutejszą Polonię charakteryzują wysokie kwalifikacje zawodowe i wysoki status społeczny. Polonia w RPA jest jedną z najbogatszych Polonii na świecie. Polacy najliczniej zamieszkują aglomerację Johannesburga, następnie Kapsztad, okręg przemysłowy Vaal Triangle oraz Pretorię i Dubran. W RPA pracuje również ponad 50 polskich misjonarzy i misjonarek np. siostry służebniczki, które mają swój konwent w Lyndhurst.

Emigracja wojenna i powojenna w RPA była zdecydowanie niepodległościowa, czyli bezkompromisowo antykomunistyczna i patriotyczna. Za swój cel uważała walkę z reżimem, a tym samym walkę o niepodległość Polski. Obchodzono święta narodowe: 3 Maja, 11 Listopada i inne. Niestety, emigracja posolidarnościowa nie była już w całości taka patriotyczna. Była to w większości emigracja zarobkowa. Przybysze mieli jeden cel – dorobienie się i życie w dostatku. Najlepszym na to przykładem jest historia Związku Polskich Lekarzy i Dentystów w RPA. Po zrealizowaniu swojego głównego celu, jakim było nostryfikowanie dyplomów, Zwiazek przestał istnieć. Najbogatsza, jak się szacuje, emigracja polska w świecie nie wybudowała ani jednego kościoła, ani jednego domu polskiego w tej części Afryki.

Byli jednak i są Polacy, którzy postanowili trzymać się polskości, pielęgnować polski język, polską kulturę i obyczaje. Powstały organizacje harcerskie, zespoły folklorystyczne, szkółki języka polskiego. Zaczęły prężnie działać liczne organizacje i stowarzyszenia polskie m.in.: Rada Polonii w Afryce Południowej w Kapsztadzie, Stowarzyszenie Polskich Kombatantów, Stowarzyszenie Techników Polskich i wiele innych. Organizacje te wydawały lub nadal jeszcze wydają swoje biuletyny. Działalność polonijna jest ściśle powiązana z kościołem katolickim, który skupia wokół siebie osoby pochodzenia polskiego. Obecnie pośród Polaków w RPA, którzy pielęgnują wiarę katolicką, posługuje głównie polski Zakon Księży Chrystusowców.

Jako ciekawostkę należy wspomnieć fakt rekordu życia Polaka w Południowej Afryce. W tym roku - dokładnie w kwietniu - zmarła nestorka Polonii w RPA Maria Dulska, która przeżyła 100 lat 10 miesięcy i 2 dni. Za ofiarną  pracę nauczycielki i społecznika została odznaczona Krzyżem Oficerskim przez byłego, już nieżyjącego Prezydenta Polski Lecha Kaczyńskiego w 2009 roku. Maria Dulska przebywała na emigracji w RPA w Johannesburgu od 1985 roku u rodziny. Tam, pomimo podeszłego wieku, włączyła się aktywnie w pracę katechetyczną przy kościele w Norwood. Dzieci, które urodziły sie poza Polską, uczyła mówić i pisać w języku polskim. Wykształciła w szkole niedzielnej oraz na lekcjach indywidualnych w domu ponad setkę dzieci i młodzieży.

W Afryce Wschodniej (Kenia, Tanzania, Uganda)  mieszka obecnie na stałe około 600-800 Polaków. Do tej liczby można dołączyć około 2000 pracowników organizacji międzynarodowych np. Banku Światowego, ONZ, organizacji pozarządowych oraz misjonarzy przebywających w krajach regionu przez kilka lat.

Do jednych z najmniejszych liczebnie Polonii na kontynencie afrykańskim należy ta w Mozambiku. Według danych z 2001 roku mieszkało tam tylko ośmioro Polaków – siedem kobiet i jeden mężczyzna. Osiedlili się oni głównie w Maputo. Większość Polek miała mężów Mozambijczyków. Od 2000 roku powołano do istnienia Klub Przyjaciół Polski, który organizuje różne imprezy kulturalne. Działa także klubowa biblioteka. Ponadto tutejsi Polacy współpracują z ambasadą w RPA.

Nowszy Starszy

Inne artykuły w kategorii Polonia na świecie

Pozostałe kategorie tego artykułu: · Świat · Ludzie · Podróże i turystyka

Skomentuj artykuł w Hydeparku Polonii

Dodaj swoją opinię do 3 komentarzy w tym temacie.

Imię:
Komentarz:
Dodaj komentarz

wenzel · 2011-08-17 07:51:00

Dlaczego tv polonia nie nadaje polskiego programu?my self rx tv polonia long time in Germiston inC BAND SATELITE from panam sat att 68degre east but only one month desember -this link to australia and sbject to sale like usa spanski and co.after my intervention in polish consulate ansfer polska nic z tego niema zadnej korzysci.chair woman polish society traveling to warsaw for this problem nothing obtain from director BARTKIEWICZ BOSS TV POLONIA INVOLED IN CORUPTION BETWEN GRECE ENTEPRISE WHO OBTAIN RIGHT TO TRANSMISION AND REBRODCASTIG IN KU BAND AS PAY TV IN ASTRALIA.NEW ZELAND SATELITE THAJCOM 78 EAST LATER COLAPSE AND NOW BY FRENCH GLOBECAST NWTWORK DIRECT LINK IN SPACE DOWN TO KU BAND AS PAY TV.IM RECIVING FREE TV GERMAN RUSSIAN, SPANISH PORTUGIS ETC OVER 2000 CHANELS BECOUSE THIS COUNTRY CARY ABOUT SELF CITIZEN AROUND WORLD EXLUDING POLSKE AND IZRAEL WHAY.

Andy · 2011-02-25 22:01:35

Dodaje swoj komentarz nie do artykulu, ale redakcji i wydawnictwa. Sluchajcie, nie wiem jak to robicie ale czytam wasz magazyn od kilku lat. Chcialbym pomoc ale nie pisze i nie umiem nic zrobic zeby pomoc. Refleksja: nie mam pieniedzy, ale gdybym je mial to inwestuje w to, co robicie. To jest najlepszy magazyn jaki wziolem do reki, sama serdecznosc i chec dawania czytelnikom tej wiedzy jaka sie czuje po przeczytaniu. Lubie Was to tyle, znam osobiscie ale nie bede wymienial nazwisk. Tylko podziwiam, mam 70- lat i doswiadczenie w tworzeniu czegos, co nigdy mi sie nie udalo. Znam ten magazyn od powstania prawie 9- lat temu. Jestescie wielcy! Z uszanowaniem Izabelo, tj. wydawco najlepszego magazynu polonijnego w Chicago. Promuje magazyn i mam rozne zdania, ale jest jedno- jest co czytac...

makumba · 2010-12-08 12:58:32

No to jesteśmy wszędzie. Miło, że nawet tam propagujemy kulturę polską, szkoda że zapominamy o niej w samej Polsce.

Najnowsze artykuły

Magazyn w sieci

Hydepark Polonii

Franka Mauro
17 lip, 03:47
To najwspanialsza rzecz jakiej kiedykolwiek doświadczyłem w swoim życiu i muszę podzielić się tym wspaniałym świadectwem. Moje podziękowania [...]»
Gloria Kifita
16 lip, 23:11
What more can i say about this great man. Firstly Dr I will want to say a very [...]»
Elena Vedran
16 lip, 03:24
Nazywam się Elena Vedran. Bardzo się cieszę że mogę dzielić się moim wspaniałym i wspaniałym świadectwem ze wszystkimi [...]»

Najczęściej...