Podziel się   

Polonia na świecie Pokaż wszystkie »

Opublikowany: 2014-10-30 14:17:00 · Czytany 3638 razy · 0 komentarzy
Nowszy Starszy

Tak było w Anglii

Fot: Internet

Do 30 listopada br. w Bibliotece Uniwersyteckiej w Warszawie (sala na parterze) można jeszcze oglądać przygotowaną w wersji polsko-angielskiej wystawę, urządzoną przez Muzeum Historii Polski, zat. „Londyn – stolica Polski. Emigracja polska 1940-1990”. Ekspozycja jest pierwszą wystawą, która w sposób kompleksowy przybliża historię emigracji londyńskiej tego okresu oraz losy Rządu Rzeczpospolitej Polski w Londynie. Ekspozycja objęta została honorowym patronatem prezydenta Bronisława Komorowskiego.

Wystawa nie posiada tradycyjnej narracji ciągłej. Złożona jest z przestrzeni, w których tętni życie codzienne, zawodowe i kulturalne Polaków na obczyźnie. Zwiedzając ją można odnieść wrażenie, że spaceruje się po polskim mieście. Jej fenomenem jest połączenie dziejów współczesnej i historycznej emigracji. Symbolicznie zrekonstruowany zlewozmywak opowiada nie tylko historię dzisiejszej emigracji, lecz również pokazuje, że pół wieku temu polscy żołnierze również musieli ciężko pracować na obczyźnie. W specjalnie zaaranżowanej przestrzeni goście mogą wysłuchać nagrań młodych Polaków żyjących obecnie w Wielkiej Brytanii i dowiedzieć się więcej o ich dylematach związanych z powrotem do kraju. Mogą obejrzeć oryginalne insygnia władzy przekazane 22 grudnia 1990 roku na Zamku Królewskim w Warszawie prezydentowi Lechowi Wałęsie przez prezydenta Ryszarda Kaczorowskiego.

Spacerując po Londynie, zwiedzający mają możliwość odpocząć w minikinie i obejrzeć ujęcia ulic wojennego i powojennego Londynu lub pójść do teatru, żeby zobaczyć fragment próby teatralnej. W ramach wystawy można również dołączyć do antysowieckiej manifestacji politycznej z 1956 roku. Jest to instalacja połączona z wideoprojekcją, pozwalająca zrekonstruować demonstrację polityczną emigracji z generałami Władysławem Andersem i Borem-Komorowskim na czele. Można też zobaczyć generała Andersa grającego w karty oraz występ posiadaczki najdłuższych nóg „polskiego Londynu”, Lody Halamy. Inne atrakcje to możliwość poznania Miss Polonia 1955 roku oraz wzięcie udziału w głosowaniu na najpiękniejszą Polkę na Wyspach.

Jednym z tematów wystawy jest także opowieść o trudach towarzyszących emigrantom w początkach tułaczki, w latach 40. i 50. Oprócz tego w przestrzeni „Okno na PRL” można wysłuchać opowieści emigrantów o tym, jak oceniali rzeczywistość w Polsce w latach 60. i 70., jak również po stanie wojennym.

Jest to wystawa potrzebna, pożyteczna i wielce pouczająca.

Na marginesie: to  dobrze, to bardzo dobrze, że tę imprezę społeczno-polityczno- kulturalną pokazano młodzieży uniwersyteckiej (choć nie tylko). Można mieć nadzieję, że wcześniej czy później  ktoś wpadnie na pomysł zorganizowania w Warszawie – miejsc jest do licha i trochę – stałej ekspozycji o współczesnej, dzisiejszej  emigracji, powiedzmy państwami, w których ona przebywa. Ale potrzeba nam wystawy  pokazującej prawdziwe emigracyjne problemy, poruszającej,  nie  specjalnie ustawionej, wyreżyserowanej,  polukrowanej. Takiej, która przedstawi naszych rodaków nie tylko w pięknych wnętrzach ich domów, roześmianych, przy grillu, lecz także ze złością na twarzach, przekleństwem na ustach, wśród potu i łez. Bo takie życie na obczyźnie też ma miejsce. Polskiej młodzieży taka wystawa przydałaby się jak nic! Tylko kto odważyłby się to zrobić?

Źródło: Informator Warszawski

Nowszy Starszy

Inne artykuły w kategorii Polonia na świecie

Pozostałe kategorie tego artykułu: · Kultura i sztuka · Polska · Rozrywka

Skomentuj artykuł w Hydeparku Polonii

Dodaj swoją opinię do komentarzy jako pierwszy!

Imię:
Komentarz:
Dodaj komentarz

Najnowsze artykuły

Magazyn w sieci

Hydepark Polonii

Kate Igor
19 maj, 04:57
Dziękuję panu dr Isikolo za prawdziwe czary. Natknąłem się na wiele świadectw zeznań DR ISIKOLO rzucającego zaklęcia voodoo [...]»
Renata.37
17 maj, 06:27
Odkryłam jogę dość późno ale może to i lepiej bo teraz mam sprawdzone sposoby na walkę z bólem [...]»
Krzysztof Cieslik
16 maj, 08:54
Szwajcaria potrafi byc pieknym miejscem do zycia ale czesc administracyjna jest dosc zawila ;) Ja od paru lat [...]»

Najczęściej...