Podziel się   

Polonia w USA Pokaż wszystkie »

Wydanie 2012-02 · Opublikowany: 2012-04-01 13:41:53 · Czytany 4612 razy · 0 komentarzy
Nowszy Starszy

Diamentowy Jubileusz Polskiej Szkoły im. Gen. Kazimierza Pułaskiego

Trudno jest stwierdzić z całą pewnością, kto i kiedy zapoczątkował tradycję uroczystego obchodzenia jubileuszów szkół polskich w Chicago. Jedno jest pewne – często są to wielkie gale, skupiające prominentne osobistości polonijnego świata, wydarzenia odbijające się szerokim echem w polonijnych mediach, dyskutowane i wspominane przez zaproszonych gości.

(zdj. Victor Studio)

Myliłby się ten, kto próbowałby marginalizować pozycję polskich szkół sobotnich w środowisku Polonii chicagowskiej poprzez sprowadzanie ich życia do jednego dnia w tygodniu. Nic bardziej błędnego. Osoby związane z życiem polskich szkół (a jest owych placówek ponad 30 w aglomeracji chicagowskiej i niemal co roku powstaje kolejna) wiedzą, iż życie szkół toczy się przez siedem dni w tygodniu, tyle, że poza ich murami, absorbując ludzi z nimi związanych. Krótkie soboty są esencją starań i zabiegów prowadzonych mrówczą pracą przez cały tydzień, miesiąc po miesiącu, rok po roku.

Polskie szkoły to pasja. Nic więc dziwnego, iż każdy większy jubileusz jest okazją do świętowania i organizowania uroczystej gali lub bankietu. Na uroczystym jubileuszu spotykają się absolwenci i uczniowie, nauczyciele i zarządy szkół, rodzice i sympatycy, przedstawiciele organizacji polonijnych oraz innych placówek szkolnych. Wspaniałą okazją do takiego spotkania i świętowania był jubileuszowy bankiet z okazji 60-lecia Polskiej Szkoły im. Generała Kazimierza Pułaskiego w Harwood Heights, najstarszej polonijnej szkoły w Chicago. Na początek cofnijmy się nieco w czasie.

Skończyła się II wojna światowa. Zaczyna się odbudowywanie całych miast zrównanych z ziemią. Kreślenie nowych granic na mapie powoduje przemieszczanie rzeszy ludzi z miejsca na miejsce. Okazuje się, iż nowa powojenna rzeczywistość wcale nie będzie sielanką. Zdali sobie sprawę z tego Polacy, których koniec wojny zastał w Niemczech oraz w Anglii. Do Polski, która była już inną Polską, niż jawiła im się przed wojną, nie mieli po co wracać. Mogli tylko jechać dalej, na zachód, co umożliwiła im słynna Ustawa nr 774. Oto przed ofiarami nazizmu oraz osobami, które nie mogły wrócić do ojczystych krajów z powodu groźby prześladowań Ameryka otworzyła swe bramy, obiecując im możliwość zamieszkania oraz podjęcia pracy zarobkowej.

W ten oto sposób do Chicago zaczęła napływać powojenna emigracja, która wkrótce po osiedleniu stanęła przed kwestią utworzenia szkoły umożliwiającej dzieciom podtrzymywanie kultury polskiej, naukę i doskonalenie języka polskiego. W wyniku ich starań w 1950 roku utworzono Koło Byłych Wychowawców i Wychowanków Polskich Szkół Średnich z Niemiec, które wkrótce przemianowano na Koło Wychowawców i Wychowanków Polskich Szkół na Uchodźstwie. W ramach tej organizacji utworzono Sekcję Pedagogiczną, która prowadziła nauczanie przedmiotów ojczystych. Na fundamencie tej organizacji powstanie Polska Szkoła im. Gen. Kazimierza Pułaskiego, najstarsza szkoła sobotnia w Chicago.

Za początek szkoły im. Pułaskiego przyjmuje się rok 1950. Na samym początku liczyła ona 7 uczniów, a nauczyciele prowadzili zajęcia nieodpłatnie. Liczba uczniów rosła systematycznie, co wynikało z ogromnego zapotrzebowania na kształcenie młodzieży polskiej w języku polskim. Wielokrotnie szkole z pomocą przychodziły różne organizacje polonijne, bardzo zaangażowane w batalię o utrzymanie języka i kultury polskiej wśród Polonii. W 1955 roku utworzono pierwszy komitet rodzicielski oraz podjęto decyzję o opodatkowaniu rodzin uczniów opłatą w wysokości $1 miesięcznie. Utworzenie komitetu rodzicielskiego spowodowało, iż ciężar materialny szkoły został przesunięty z nauczycieli na rodziców. Kolejnym przełomowym momentem w życiu szkoły był 13 grudnia 1959 roku, kiedy podjęto uchwałę o nadaniu szkole imienia patrona. W 1964 roku działała ośmioklasowa szkoła podstawowa i czteroletnie gimnazjum, najstarsze na terenie Chicago. Szkoła kilkakrotnie zmieniała swoją lokalizację. W 1976 roku przeniosła się na stałe do północno-zachodnich dzielnic miasta, w ślad za emigrującymi Polakami. Tak w skrócie wygląda historia najstarszej polskiej szkoły sobotniej na terenie Chicago, która obchodzi jubileusz 60-lecia.

Przygotowania do uroczystego bankietu rozpoczęły się na długo przed 21 stycznia 2012 roku – datą bankietu. Należało przede wszystkim przekopać stare, zakurzone kroniki i archiwa szkolne, odtworzyć bogatą, nieco już zapomnianą historię szkoły, dotrzeć do list absolwentów, rozesłać zaproszenia, napisać program, który w ciągu dwóch godzin miał zamknąć sześć dekad działalności szkoły oraz wspomnienia setek osób… Jako osoby tworzące obecnie szkołę, stanęliśmy przed dużym wyzwaniem. Od początku roku szkolnego w przygotowania włączyli się uczniowie. Do nich należało przygotowanie programu artystycznego pod profesjonalnym okiem instruktorek i animatorek teatralnych. Cała szkoła żyła przygotowaniami do bankietu. Był to bardzo integrujący czas, ponieważ naszym staraniom przyświecał jeden cel – uczynić zbliżający się bankiet niepowtarzalnym dla nas, naszych uczniów, absolwentów i sympatyków szkoły.

Oto nadszedł 21 stycznia 2012 roku. Zajęcia szkolne zostały zawieszone tej soboty, a my udaliśmy się do pięknych sal bankietowych Drury Lane w Oakbrook Terrace. Przed 6:00 wieczorem zaczęli przybywać goście. W foyer wyłożone zostały stare szkolne kroniki – wielkie tomiszcza z ostatnich 60 lat, które zwierały setki zdjęć, informacji prasowych i artykułów na temat wydarzeń z życia szkoły. Wiele osób o znanych w środowisku nazwiskach odnajdywało siebie na szkolnych zdjęciach sprzed lat, odszukiwało odcisk własnego paluszka z dnia pasowania na pierwszaka. Niejedna łza zakręciła się wówczas w oku, a wspomnienia płynęły szerokim strumieniem.

Bardzo wzruszające było wystąpienie pani Anny Sokołowskiej, wiceprezes Zjednoczenia Polskiego Rzymsko-Katolickiego w Ameryce, która jest absolwentką szkoły Pułaskiego. Drżącym z emocji głosem mówiła ona o latach nauki w polskiej szkole i o nauczycielce, pani Marii Neuman, której wspaniała postawa pedagogiczna wywarła ogromny wpływ na jej życie. Podobny wydźwięk miało wystąpienie pani Barbary Chałko, jednej z czterech pierwszych maturzystek w historii szkoły, która z uśmiechem na twarzy przywoływała wspomnienia ze szkolnej ławy. Głos zabrała również kolejna absolwentka szkoły, dr Anna Szpindor, dla której lata nauki w szkole były lekcją wytrwałości, sumiennej pracy i drogi do sukcesu zawodowego.

Tego wieczoru głos zabierało wielu ludzi związanych z życiem polonijnych organizacji, między innymi wicekonsul, pani Aleksandra Krystek, prezes Związku Narodowego Polskiego – pan Frank Spula, prezes Zrzeszenia Nauczycieli Polskich w Ameryce – pani Ewa Koch. Kilka ciepłych słów skierowała do zebranych burmistrz miasta Harwood Heights – pani Arlene Jezierny, która zapewniała o swym wsparciu dla wszelkich inicjatyw podejmowanych przez lokalną społeczność polonijną. Warto wspomnieć, iż w radzie miasta Harwood Heights zasiadają dwaj absolwenci „Pułaskiego” – pan Marek Dobrzycki oraz pan Michał Gadziński, którzy również obecni byli na bankiecie. Wśród zaproszonych gości była również wiceprezes Związku Narodowego Polskiego, pani Teresa Abick, prezes Stowarzyszenia Samopomocy Emigracji Polskiej – pan Andrzej Zgiet, dyrektor Muzeum Polskiego w Ameryce – pan Jan Loryś (absolwent szkoły), oraz przedstawiciele niemal wszystkich szkół polonijnych w Chicago i na przedmieściach.

 Bankiet stał się również oficjalnym pożegnaniem pani Ewy Wejdy, która przez 11 lat pełniła funkcję dyrektora szkoły oraz powitaniem nowej dyrektor – pani Agaty Michałkiewicz. Wystąpiły także dwie prezeski szkoły, obecna, pani Agata Woźny oraz jej poprzedniczka, pani Elżbieta Górnikiewicz, która wywołała na scenę wszystkie obecne na sali członkinie zespołu artystycznego „Słoneczko”, działającego przy szkole od 1982 roku.

Na scenie, obok prowadzących galę Crystal Jadczak i Mirosława Purpury –  absolwentów szkoły, znalazły się dziewczęta oraz kobiety, które w dzieciństwie dzieliły tę samą pasję – występy w zespole artystycznym. Ważnym momentem gali było wręczenie dyplomów uznania z Konsulatu Generalnego RP w Chicago wieloletnim nauczycielom i członkom zarządu szkoły oraz wręczenie statuetek i dyplomów nauczycielom szkoły w podziękowaniu za ich pracę i poświęcenie. Po zakończeniu części oficjalnej rozpoczęła się część artystyczna, a wraz z nią teatrzyk „Wesoła Szkoła” wystawiony przez uczniów i ubiegłorocznych absolwentów, a także przez nauczycieli szkoły. Teatrzyk wzbudził zachwyt i aplauz publiczności. Przedstawienie przygotowały pani Zofia Biernadska i Barbara Kożuchowska. Autorką oryginalnego scenariusza była pani Alicja Kuklińska, była nauczycielka szkoły i wychowawczyni ubiegłorocznej klasy maturalnej.

Po uroczystej kolacji goście mieli okazję obejrzeć piękny występ taneczny zespołu „Wici”, który następnie poprowadził gości do poloneza, rozpoczynając tym samym zabawę taneczną, do której przygrywał zespół Effect. Uroczystości i zabawa związana z obchodami 60-lecia polskiej Szkoły im. Gen. Kazimierza Pułaskiego zakończyły się po północy. Na parkiecie do samego końca królowała młodzież – najstarsi uczniowie oraz absolwenci szkoły. A w najbliższą sobotę spotkamy się znowu na korytarzu szkolnym…

Nowszy Starszy

Inne artykuły w kategorii Polonia w USA

Pozostałe kategorie tego artykułu: · Nauka i technika

Skomentuj artykuł w Hydeparku Polonii

Dodaj swoją opinię do komentarzy jako pierwszy!

Imię:
Komentarz:
Dodaj komentarz

Najnowsze artykuły

Magazyn w sieci

Hydepark Polonii

Dr Sunaj Edward
15 sty, 17:57
Cześć Szukamy dawców nerki Znajdujemy się w Indiach Kanadzie Wielkiej Brytanii Turcji USA Malezji RPA Jordanii itp. Bardzo [...]»
Dr Sunaj Edward
15 sty, 17:56
Cześć Szukamy dawców nerki Znajdujemy się w Indiach Kanadzie Wielkiej Brytanii Turcji USA Malezji RPA Jordanii itp. Bardzo [...]»
Dr Sunaj Edward
15 sty, 17:56
Cześć Szukamy dawców nerki Znajdujemy się w Indiach Kanadzie Wielkiej Brytanii Turcji USA Malezji RPA Jordanii itp. Bardzo [...]»

Najczęściej...