Podziel się   

Polonia w USA Pokaż wszystkie »

Wydanie 2010-02 · Opublikowany: 2010-04-19 20:24:50 · Czytany 4666 razy · 8 komentarzy
Nowszy Starszy

Szatan - fikcja czy rzeczywistość?

Ojciec dr Andrzej Trojanowski, chrystusowiec, od kilku lat jeden z egzorcystów w archidiecezji szczecińsko-kamieńskiej, absolwent Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie oraz Katolickiego Instytutu w Paryżu. Ksiądz Andrzej buduje pierwszy w Polsce Ośrodek Pomocy Duchowej „Oaza Maryi Królowej Światłości” dla osób potrzebujących uwolnienia.

W tym roku we wrześniu był gościem i współprowadzącym pierwsze Forum Charyzmatyczne w Chicago na Trójcowie. Jedna z jego konferencji nosiła tytuł: „Dlaczego diabeł nie lubi człowieka”?

Anna Jędrysek: Wielu ludzi, w tym wierzących, nie do końca wierzy w istnienie diabła. Wielu traktuje ten temat żartobliwie, a nawet jak zjawisko z bajek i legend. Czy szatan naprawdę istnieje?

Ojciec Andrzej Trojanowski: - Na to pytanie niech każdy sobie odpowie zaglądając do Ewangelii, które pokazują nam Jezusa uzdrawiającego ludzi i uwalniającego ich spod przemocy złego ducha. Uzdrowienie z choroby nie jest tym samym, co uwolnienie spod władzy demonów. Jezus pokazuje, że jest Synem Bożym, który przyszedł, aby nas wyrwać z władzy szatana. Szereg scen egzorcyzmów, których Jezus dokonywał, ukazuje nam jasno bunt świata duchowego. Bunt demonów, czyli duchów upadłych, przeciwko samemu Bogu, przeciwko Chrystusowi i przeciwko człowiekowi. Wielu ludzi nie wierzyło w istnienie szatana za czasów Jezusa i nie chciało odczytać znaków uwolnień. Widzieli sceny uwolnienia, a twierdzili, że to nie jest prawda i zamykali się na tę rzeczywistość duchową.  Istotnie, wiele zależy od wiary, która rodzi się w człowieku wobec znaków, które Jezus czynił kiedyś i tych samych, które czyni teraz, gdyż działa przez posługę kapłanów.

Czy w innych religiach, oprócz chrześcijaństwa, jest pojęcie złego ducha?

- Oczywiście, że tak. W zasadzie jest to powszechne doświadczenie ludzkości. Nawet u ludów pogańskich jest świadomość istnienia duchów dobrych i złych. Jest to cecha charakterystyczna dla wierzeń ludzkich.

Proszę powiedzieć, skąd się wziął szatan?

- To są pytania, na które rozum ludzki sam nie potrafi odpowiedzieć. Nasza wiedza o tym pochodzi z objawienia, czyli z tego, co Bóg zechciał nam powiedzieć na ten temat. To są tajemnice, które pozostają niezgłębione dla ludzkiego rozumu, ponieważ geneza szatana sięga czasów, kiedy na ziemi nie było jeszcze człowieka. Zatem przed stworzeniem człowieka, Bóg stworzył świat niewidzialny. Jest to świat aniołów, który pozostaje poza naszą możliwością pojmowania. Bóg stworzył wszystko dobre. Świat aniołów jest światem dobrym, gdyż wyszedł z ręki Boga. Część część aniołów zbuntowała się przeciwko Bogu, zapatrzywszy się w swoje piękno, w swoją mądrość i niezwykłość. W sposób egocentryczny ukochali siebie do tego stopnia, że wzgardzili Bogiem jako stwórcą, ojcem i odrzucili go z premedytacją. I tutaj zaczął się bunt, czyli grzech, który jest początkiem wszelkiego zła na ziemi. Odtąd szatan, diabeł czy, inaczej mówiąc, duchy upadłe są aniołami zbuntowanymi przeciwko Bogu i wszystkiemu temu, co w jakikolwiek sposób wiąże się z Bogiem, z życiem, z prawdą i miłością.

Zainteresowanie tematyką złych duchów zauważa się w wielu dziedzinach współczesnego życia, choćby w kinematografii, literaturze, sztuce czy nawet przemyśle odzieżowym.  Z czego wynika według Ojca ta fascynacja i jak ona może wpływać na człowieka?  

- Ludzie fascynują się czymś, co jest niematerialne – są zmęczeni materią i dlatego poszukują świata transcendentnego. Zafascynowani są złem, ale nie złem samym w sobie, ponieważ każdy człowiek ma instynkt samozachowawczy wobec zła. Natomiast nie zdają sobie sprawy z tego, że są znaki, przedstawienia graficzne, obrazy, które w jakiś sposób są zainspirowane przez zło realne, czyli przez demona, który ma wpływ na nasze życie i na naszą wyobraźnię. Jeżeli człowiek żyje w jakiś sposób według logiki egocentryzmu, zła, przekreślając wartości takie, jak miłość, bezinteresowność, to wtedy ten człowiek staje się jakoś otwarty na działanie duchów upadłych, które żerują na wszelkim naszym buncie w stosunku do dobra i do Boga. Na różne sposoby ten demoniczny świat usiłuje wtargnąć w nasze codzienne życie i szuka na nas sposobów. Uderza człowieka przez jego zmysły i wzrok, dlatego że na przykład wzrok ożywia naszą wyobraźnię. Właśnie przez obraz i wyobraźnię najłatwiej jest diabłu działać. Jeśli na przykład w jakimś filmie mamy do czynienia z realnym złem, czyli promocją antywartości, nienawiści, zła, agresji – a nie jesteśmy ze skały – to kontakt ze złem wpływa, kształtuje i zaśmieca nasze wnętrze i wyobraźnię. Na pewno nas nie buduje, ale przyczynia się do destrukcji, stopniowo rozbrajając w nas wszelkie mechanizmy dobra.

W poruszanym temacie pojawia się terminologia zniewolenia i opętania. Co oznaczają oba terminy?

- Zniewolenie nie jest opętaniem. Opętanie jest skrajną formą zniewolenia człowieka, czyli przejęcia go przez diabła, zapanowania nad jego ciałem i zmysłami.

Jak dochodzi do opętania?

- Dzieje się to wtedy, kiedy człowiek otwiera się w swojej wolności na zło i zaczyna żyć logiką zła do tego stopnia, że upodabnia się w swoim życiu, w swoim sposobie myślenia i działania do złego ducha, który przejmuje inicjatywę w jakimś momencie jego życia. I stan duchowy człowieka, czyli jego zniewolenie czy opętanie ujawnia się wtedy, kiedy ma kontakt z sacrum, czyli z Bogiem lub z tym wszystkim, co wiąże się z Bogiem. Właśnie na skutek bliskości Bożej, ujawnia się działający szatan.

Czy lekarz psychiatra jest w stanie zdiagnozować u danej osoby stan zniewolenia lub opętania?

- Nie, choroba psychiczna jest czymś odmiennym od zniewolenia lub opętania. Opętanie jest chorobą duszy człowieka, oczywiście w pewnej części także i całego człowieka, bo choroba duszy promieniuje na psychikę. Opętanie jest chorobą relacji człowieka do Boga i człowieka do drugiego człowieka. Jeśli lekarz psychiatra nie jest świadkiem awersji wobec sacrum, czyli nienawiści do Boga, która budzi się w człowieku z powodu szatana, i jeśli nie ma do czynienia z tego typu przejawami, to nie jest w stanie rozpoznać opętania. Ponieważ zniewolenie lub opętanie jest przejawem działania mocy diabła, dlatego rozeznaniem i diagnozą duchową takiego stanu zajmuje się Kościół.

Gdzie powinna szukać pomocy osoba, mająca niewytłumaczalne problemy natury duchowo-psychicznej lub ktoś z najbliższego środowiska takiej osoby? I co, jeśli taki człowiek nie jest osobą wierzącą lub wyznania chrześcijańskiego, a dokładnie rzymsko-katolickiego?

- Pierwszą instancją jest zawsze kapłan, który jeśli się zorientuje, że ma do czynienia z głębszym zniewoleniem, dobiera odpowiednie środki, także wysyła taką osobę do kapłana egzorcysty. Zdarzają się również sytuacje, kiedy osoby nieochrzczone w Kościele katolickim potrzebują pomocy i zgłaszają się do egzorcystów.

W języku potocznym słowo egzorcysta wzbudza kontrowersje i kojarzy się z amerykańskim filmem grozy. Kim naprawdę jest egzorcysta?

- Kiedy mówimy o egzorcyście, mamy na myśli katolickiego biskupa lub kapłana, któremu biskup zleci posługę egzorcysty w swojej diecezji. Zatem posługa egzorcysty jest związana z posługą kapłańską. Natomiast już od początków chrześcijaństwa istnieją formy przyswojenia sobie kompetencji egzorcysty i są ludzie świeccy, którzy nazywają siebie egzorcystami. Tacy ludzie, którzy współpracują ze światem duchowym i ze światem duchów złych, zajmują się okultyzmem. Zatem są narzędziem duchów upadłych i nazywają samych siebie egzorcystami, lecz oczywiście, z punktu widzenia wiary chrześcijańskiej, jest to uzurpowanie sobie władzy, którą Kościół zastrzegł tylko dla kapłanów. Żaden świecki egzorcysta nie jest egzorcystą w rozumieniu Kościoła i z całą pewnością nie reprezentuje autorytetu Boga, lecz kogoś innego.

Czym jest sam egzorcyzm?

- Egzorcyzm jest terminem bardzo nadużywanym i robi się dzisiaj na tym duży biznes. Ludzie szukają rozwiązania swoich problemów lub nieszczęść i chętnie korzystają z egzorcyzmów oferowanych przez jasnowidzów, okultystów oraz tzw. operatorów magii. Ludzie czują wewnętrznie i wierzą, że przy pomocy takich egzorcyzmów, oczyszczeń czy innych rytuałów zmieni się ich życie. Natomiast z punktu widzenia wiary katolickiej, egzorcyzm jest rozkazem, jaki kapłan w imieniu Kościoła kieruje pod adresem złego ducha. Egzorcyzm ma strukturę modlitwy, która mieści się w tzw. rytuale rzymskim egzorcyzmu.

Kto zostaje egzorcystą?

- Egzorcystą się nie zostaje tak, jak zostaje się księdzem. Biskup diecezji mianuje danego kapłana egzorcystą, udziela mu odpowiedniego upoważnienia, znając i wiedząc, kim ten kapłan jest, będąc również świadomym tego, że ten kapłan podejmuje pewien wymiar walki duchowej ze złem.

Wracając do tematu szukania pomocy w obliczu zniewolenia lub opętania, jak długo trwa proces uwalniania spod działania demona?

- Wszystko zależy, w jaki sposób dokonało się uzależnienie. Jeśli była to droga długa, to na ogół długie jest wyzwolenie. Tu nie ma zasad. Zasadą jest tajemnica, która rozgrywa się miedzy człowiekiem a Bogiem. Bo to nie jest zwykła choroba, której logikę można przewidzieć na podstawie ludzkiej wiedzy, lecz jest to zjawisko o charakterze duchowym i tu rządzą inne prawa, bardziej tajemnicze dla nas, za którymi kryje się sam Bóg.

Gdzie może objawiać się zły duch?

- Tam, gdzie jest zło i grzech, gdzie jest nienawiść i wyparcie się prawdy o człowieczeństwie, o przynależności człowieka do Boga, tam gdzie jest egocentryzm, posunięty do chorobliwego przywiązania do siebie i do ubóstwiania siebie. Generalnie pierwszą zasadą prowadzącą człowieka do zniewolenia demonicznego jest uczynienie sobie boga poza Bogiem prawdziwym, uczynienie sobie bożków, którym w jakiś sposób człowiek oddaje hołd poprzez postawę serca, swoją wiarę, nadzieję oraz swoją miłość. Jeśli wiara, nadzieja i miłość są ukierunkowane przeciwko komukolwiek lub czemukolwiek innemu, niż prawdziwy Bóg, to jest to postawa duchowo niebezpieczna, która może doprowadzić do zniewolenia – na przykład trwanie w złu, przylgnięcie wolą do zła, odpychanie wszelkich dobrych natchnień wzywajacych człowieka do nawrócenia. Również nienawiść wobec siebie i drugiego człowieka, ciemność w sercu, spowodowana brakiem przebaczenia. Jednym słowem wszystko, co w człowieku ciemne, mroczne, złe zbliża i otwiera na działanie złych duchów. Do zniewolenia prowadzą wszelkie formy religijności, które można nazwać religią diabła, czyli religią, w której centrum jest nie Bóg, ale szatan. Taką najbardziej rozpowszechnioną religią jest okultyzm, czyli wiara w istnienie mocy duchowych poza Bogiem, które to moce można sobie zjednać przy pomocy rytuałów, czyli ezoteryki. Formą otwarcia się na działanie złych duchów jest wróżbiarstwo, czary, ezoteryka, bioenergoterapia, wiara w energię jako wiara w Boga, czyli stawianie w miejsce Boga energii, ubóstwianie tych energii. To wszystko jest bałwochwalstwem prowadzącym do opętania.

Jaką postawę powinien przyjąć człowiek wobec świata złych duchów?

- Generalnie najlepszą postawą jest przywiązanie serca do dobra, szukanie dobra w różnych postaciach. To pójście za głosem sumienia. Każdy człowiek ma sumienie, nawet człowiek nieochrzczony, nieznający żywego Boga ma sumienie. W człowieku jest zdolność elementarna rozróżnienia między dobrem a złem i pójście za dobrem. To wszystko jest drogą pokonywania zła. Natomiast w przypadku człowieka wierzącego przylgnięcie sercem do Chrystusa, czyli do władcy i naszego wybawiciela od szatana, jest drogą walki ze złem. Poza tym mówienie o szatanie poza kontekstem nauki o Bogu i Chrystusie nie ma sensu. Nauka o szatanie ma swoje właściwe miejsce dopiero wtedy, kiedy głosimy Chrystusa, który umarł i zmartwychwstał, dając nam nowe życie. A nowe życie wyzwala nas z grzechu, bo za grzechem kryje się diabeł. Dzisiaj wielu ludzi nie rozumie jednej rzeczy, mianowicie, że szatan łączy się z grzechem, a za grzechem jest przymierze z diabłem. Współczesne filmy, literatura często oddzielają sprawy grzechu od sprawy szatana. Ludzie interesują się szatanem, natomiast nie chcą słyszeć o grzechu. I mówienie w ten sposób o diable na pewno jest jego karykaturą.

Dziękuję księdzu za podzielenie się z nami swoją wiedzą i doświadczeniem.

 Sza

Nowszy Starszy

Inne artykuły w kategorii Polonia w USA

Pozostałe kategorie tego artykułu: · Polska · Tradycje i zwyczaje

Skomentuj artykuł w Hydeparku Polonii

Dodaj swoją opinię do 8 komentarzy w tym temacie.

Imię:
Komentarz:
Dodaj komentarz

Meggi · 2010-08-21 02:15:51

Dziękuję za słowa otuchy. To co spotkało moją rodzinę spowodowało pogłębienie mojej wiary,widzę jaką moc ma modlitwa,błogosławieństwo,święcona woda,bo do tej pory teoretycznie tylko wiedziałam.I myślę,że jest to też łaska od Boga bo mogłam tego doświadczyć.Oczywiście jest to też i cierpienie ale ufam,ze czemuś to służy i Bóg jeden tylko wie jak długo i dlaczego....Pozdrawiam Panią również.

Ewa · 2010-08-20 14:54:06

Brzmi niewiarygodnie, ale chyba takie rzeczy sie dzieja. Ciezko uwierzyc, jezeli sie tego osobiscie nie zobaczylo. Bardzo mi przykro, mam nadzieje ze sie od tego uwolni. Zycze jej tego. Pozdrawiam Pania.

meggi · 2010-08-18 22:44:21

Odbywało się jedno ze spotkań przed bierzmowaniem i specjalna modlitwa i właśnie tam dostała drgawek,zesztywniała czego być nie powinno.I tu juz był sygnał...Ja kilka miesięcy wcześniej zauważyłam,ze córka stała się agresywna po spotkaniach i przebywaniu w kościele i nie tylko ale tłumaczyłam sobie,ze to okres dorastania itd.myliłam się...

Ewa · 2010-08-17 16:07:14

Jak to się u niej objawiło?

meggi · 2010-08-15 02:12:35

Ja nie miałam pojęcia o zniewoleniu czy opętaniu,gdzieś tam kiedyś tylko przypadkiem do czasu kiedy okazało się ,że moją córkę to spotkało.A ujawnienie nastąpiło w czasie przygotowań do bierzmowania i to ksiądz właśnie zauważył.Nie chciałam wierzyć,nie dopuszczałam takiej myśli!Przecież moja kochana córeczka to przykład dziecka Bożego,dlaczego ona!Pojechałyśmy z księdzem do egzorcysty.Jestem przekonana ,że gdybym się na to nie odważyła i nie zobaczyła to nie uwierzyłabym do dzisiaj!Dalej walczymy i nie wiem jak długo jeszcze i jak długo starczy mi łez...Modlę się i płaczę,płaczę i modlę się.Ale wierzę w moc Pana ,modlitwę i to dodaje mi sił...

brys · 2010-06-06 18:00:26

Dziwne Pani Anno, ze po 10 kwietnia i tym co juz wiemy - ma Pani jeszcze takie watpliwosci. Albo jest Pani kompletnie w chmurach.

Sue · 2010-05-15 23:56:56

Bardzo ciekawy wywiad. Dla osób wierzących napewno bardzo pomocny, dla nie wierzących ....daje do myslenia. Dzięki.

Anka · 2010-05-07 10:59:10

Co za bzdura. po prostu nie moge wyjsc z podziwu, ze niektorzy dalej wierza w historie, ktore mialy na celu trzymac prosty lud w ryzach... A ksieza pedofile dalej na wolnosci... Ciemny lud wszytko kupi, co? Pozdrawiam szatana :P

Najnowsze artykuły

Magazyn w sieci

Hydepark Polonii

Ana Filipova
22 lip, 12:24
Jak mogę wyjaśnić to światu że jest człowiek o imieniu DR ISIKOLO który pomógł mi przywrócić mojego byłego [...]»
Antonia Filip
20 lip, 08:02
Jestem bardzo zaskoczony cudownymi doświadczeniami i cudami DR ISIKOLO które zostały rozpowszechnione w Internecie i na całym [...]»
Nora
19 lip, 06:49
Nazywam się Nora Zvonimir jestem tu aby podzielić się świadectwem o tym jak dr Isikolo mi pomógł. Po [...]»

Najczęściej...