Podziel się   

Polonia w USA Pokaż wszystkie »

Wydanie 2011-01 · Opublikowany: 2011-03-02 22:20:07 · Czytany 3901 razy · 12 komentarzy
Nowszy Starszy

Wojna polsko-polska na chicagowskim podwórku.

11 listopada 2010 roku mógłby być tak pięknym i mile wspominanym przez wszystkich Chicagowian znad Wisły dniem, gdyby tylko udało nam się wymazać z pamięci wstyd i smutne poczucie, że Polak jednak musi być drugiemu Polakowi wilkiem.

Pozornie mogłoby się wydawać, że pamięć o tragicznie zmarłym polskim Prezydencie może tylko jednoczyć. Że pragnienie upamiętnienia imienia Lecha Kaczyńskiego na skrawku naszej chicagowskiej ziemi – “tej ziemi” – na tle Narodowego Święta Niepodległości, Katynia i Smoleńska, może być tylko powodem do dumy i radości. A jednak niektórym udało się to, co wydawało się niemożliwe – udało się mianowicie zamienić to nasze polonijne podwórko w bagienko, a właściwie w bagno zawiści, zazdrości, kłamstw, opluwania, i chyba wszystkich innych możliwych grzechów, z pychą na czele.

Wszystko zaczęło się od porywu serc dwóch młodych obywateli miasta Chicago, Daniela Pogorzelskiego i Sławomira Budzika. W ich idealistycznych i prostolinijnych głowach zrodził się pomysł, aby nad jedną z ulic w naszym mieście zawisła tablica z napisem „Lech Kaczyński”. Zamarzyło im się, żeby przyciągnąć wzrok każdego Chicagowianina, żeby poruszyć wszystkie nasze serca, żeby ten symbol krzyczał i wskazywał dobrą drogę, a także – by czasem ktoś uronił nad nim łzę.

Większość z nas zapewne nie zdaje sobie sprawy, jak gigantyczną pracę trzeba wykonać, żeby spełnić takie marzenie. Daniel i Sławek, jak biblijny Dawid, stanęli do walki z Goliatem biurokracji, układów, polityki, zamkniętych drzwi, które trzeba jakoś otworzyć. Ale udało się. Z tym, że przychylność amerykańskich polityków, rzecz jasna, nie była wcale bezinteresowna. Wszyscy jesteśmy wdzięczni szanownym Aldermanom, że przychylili się do naszych próśb i przeforsowali ustawę, dzięki której mamy teraz Honorową Aleję Lecha Kaczyńskiego. Pojawiły się jednak głosy: „Ale dlaczego przy Belmont i Central? Są przecież godniejsze miejsca!” Owszem, są. Z tym, że wspomniani Aldermani właśnie tutaj mają swoich wyborców i właśnie w tym okręgu niejako „musiała” zawisnąć tablica z imieniem polskiego Prezydenta. Bogu dziękujmy, że w ogóle doszło de realizacji tego pomysłu. Trzeba bowiem od czegoś zacząć. Przecież pomnik Tadeusza Kościuszki również nie stał pierwotnie w tak dostojnym miejscu, jak teraz.

Pierwszy Goliat został pokonany. Niestety, pojawił się drugi, może nawet jeszcze gorszy.  Na Daniela i Sławka, wyczerpanych przygotowaniami do wzniosłej uroczystości nadania chicagowskiej ulicy imienia Lecha Kaczyńskiego, po nieprzespanych nocach, tysiącach telefonów, setkach przebytych mil, na ich spuchnięte oczy i wrażliwe serca, zaczęły spadać kamienie, włócznie zazdrości, płomienie pychy, strzały wściekłości… I kto by pomyślał, że ta cała amunicja nienawiści kryła się za tak pozornie ciepłym i delikatnym głosem szanownej pani redaktor Łucji Śliwy? Mikrofon pani Lusi podzielił Polaków. Niestety, część z nas uwierzyła tym wszystkim pomówieniom, kłamstwom i oszczerstwom.

Opluci i sponiewierani przez panią Śliwę, Daniel i Sławek byli u granic wytrzymałości nerwowej. O tych wszystkich ekscesach i burzy wśród Polaków – wśród nas! – dowiedzieli się Aldermani i niewiele brakowało, by wszystko trafił szlag, a ulica imienia Lecha Kaczyńskiego nigdy w Chicago nie powstała. Na szczęście okazało się, że jest też wielu Polaków, którzy znają prawdę, mają oczy szeroko otwarte i nie ulegają obłudzie. Oni właśnie dodali otuchy, wsparli, pomogli i… udało się. To był piękny dzień – czwartkowe popołudnie 11 listopada. Tłum ludzi, goście z Polski, dziennikarze. Nawet pogoda uśmiechnęła się do nas. A zaszczycił nas swoją obecnością nie byle kto. Wszyscy zgromadzeni na placu przy ulicy Central mieli zaszczyt spotkać się i usłyszeć wiele ciepłych, ale i patriotycznych słów od pani poseł Beaty Kempy, Marszałka Senatu Zbigniewa Romaszewskiego oraz od Jana Marii Tomaszewskiego – kuzyna Jarosława oraz ś.p. Lecha Kaczyńskich. Wszyscy czuliśmy się dumni, niektórzy nawet uronili łzę, choć pewnie byli i tacy, którzy, podjudzeni przez panią Łucję, dzierżyli w dłoniach kamienie. Nikt jednak nie śmiał rzucić. Wbrew destrukcyjnym działaniom pani Śliwy, Polacy zgromadzeni u zbiegu ulic Central i Belmont zjednoczyli się, poczuli jednym narodem. Uczciliśmy więc godnie zarówno nasze Polskie Święto Niepodległości, jak i amerykański Dzień Weterana. I choć było nam cholernie wstyd zarówno wobec amerykańskich, jak i polskich polityków, że przybyliśmy na tę uroczystość utytłani w naszym swojskim bagnie, to jednak na szczęście smród ten zdołał już trochę ulecieć i nam samym udało się choć przez chwilę uwierzyć, że jesteśmy jednym, i silnym narodem.

Miałem sen, w którym Polak nie oszukiwał Polaka, w którym pracodawca szanował swoich pracowników i godnie ich wynagradzał, a wszyscy inni patrzyli na nas z zazdrością i widzieli w nas Chrześcijan. Poznali nas po owocach…

Nowszy Starszy

Inne artykuły w kategorii Polonia w USA

Pozostałe kategorie tego artykułu: · Polska · Ludzie

Skomentuj artykuł w Hydeparku Polonii

Dodaj swoją opinię do 12 komentarzy w tym temacie.

Imię:
Komentarz:
Dodaj komentarz

? · 2011-06-30 22:47:20

Najwidoczniej nie znasz za wielu młodych ludzi...a wulgaryzm nie popłaca i nie dodaje "Pani" uroku w wypowiedzi. Bez komentarza hahahaha:-)

Wazka · 2011-06-30 12:22:03

"Srodowisko dziennikarskie"? Hahahahhahhaha, mam nadzieje ze nie masz na mysli tych zapatrzonych w siebie grafomanow udajacych dziennikarzy? Przestan przestan, uwierz mi, nie chcesz zebym wyciagala brudy na wierzch, mam ponad 50 lat a mieszkam tu juz ponad 30, wiec znam "srodowisko" od podszewki... Na palcach jednej reki da sie policzyc wartosciowych ludzi. I nie przypierzaj sie cwoku do mojego jezyka, bo nie w tym rzecz, przynajmniej nie udaje "dziennikarza"

HT · 2011-06-30 11:13:05

No świetnie Wazka, jesteś totalnym cienasem i zapoznaj się najpierw ze środowiskiem dziennikarskim tutaj, szkoda że twój język jest taki ubogi, pewnie znajomość tematu również.

wazka · 2011-06-29 20:32:44

No pokaz mi Mania kto to taki bo nie uwierze. Pokaz no zesz paluchem ktoz to tak walczy o polskie sprawu (jakie??), kulture i sztuke w Chicago? Bo polonijne media to to chyba nie sa, zawsze lezaly, leza i lezec beda. Zrozum kobieto, ze w tym chicagowskim polonijnym polswiatku za wszystko biora sie ludzie z przypadku a nie fachowcy. A jak ktos staje sie fachowcem to odchodzi z polonijnego rynku i tyle go widzieli. Cale polskie Chicago lacznie z wami to zbior amatorow, ktorzy na normalnym gruncie juz dawno by wypadli z szeregu bo cienasy! Zyje i mieszkam w Chicago na tyle dlugo, ze widzie to dokladnie. Wiec nie pieprz, ze "wazne ze sie cos dzieje". Gowno sie dzieje.

Mania · 2011-06-29 12:37:32

Wszyscy tylko krzyczą, ale ważne że coś się w Chicago dzieje i jeszcze są tacy, którzy walczą o polskie sprawy i kulturę, a niejednokrotnie robią to za darmo, także więcej uznania ludzie!

U99 · 2011-06-17 16:05:52

He he ale jazda:-)

Peter · 2011-04-13 20:46:14

Pani Ewo, szacuneczek ale nie podoba mi sie takie podejscie do sprawy. Lucja Sliwa jest jaka jest, ale robi dobre radio i ma wielu sluchaczy od lat. Ja jej slucham, bo jestem ciekawy wielu spraw ktore wyciaga na antene. Nie zawsze wszystko mi sie podoba. Stwierdzenie "nie sluchajcie jej" i "mam cie w d." powoduje ze mnie to bardzo zazenowalo. To nie jest dobre podejscie i swiadczy o Pani- szacuneczek bardzo zlej-niestety kulturze osobistej, ktorej- szacuneczek! musimy sie nauczyc!

Pacba · 2011-04-11 18:26:56

Podoba mi sie to wszystko:-)

Ewka · 2011-04-11 02:40:15

Sliwka daj w koncu spokoj i usiadz na miejscu, sluchalam cie kilka lat i teraz powiem ci mam cie w dupie. co ty robisz. masz radio i pieniadze na to zeby wygadywac glupoty skad? co ty kobieto robisz za balagan w polonijnych mediach. prosze wszystkich nie sluchajcie jej bo ona wywodzi sie z czerwonych!

rysiek · 2011-04-08 21:06:02

Mowiac jezykiem naszego bylego prezydenta Bolka, jestem za, a nawet przeciw.Poczatkowo bylem przeciwnikiem, ale podczas tej uroczystosci zmienilem zdanie i bardzo mi sie ten pomysl podobal i chwala wszystkim ktorzy sie do tego przyczynili.

Olaf · 2011-04-08 09:05:45

Ta Pani zawsze tylko podsyca politycznie, tak naprawde nie wiadomo kim jest???

Alek · 2011-03-23 19:25:57

O zapomnij bracie, tutaj we wszystkim widzi sie spisek, mozna pomarzyc...

Najnowsze artykuły

Magazyn w sieci

Hydepark Polonii

Dr Sunaj Edward
15 sty, 17:57
Cześć Szukamy dawców nerki Znajdujemy się w Indiach Kanadzie Wielkiej Brytanii Turcji USA Malezji RPA Jordanii itp. Bardzo [...]»
Dr Sunaj Edward
15 sty, 17:56
Cześć Szukamy dawców nerki Znajdujemy się w Indiach Kanadzie Wielkiej Brytanii Turcji USA Malezji RPA Jordanii itp. Bardzo [...]»
Dr Sunaj Edward
15 sty, 17:56
Cześć Szukamy dawców nerki Znajdujemy się w Indiach Kanadzie Wielkiej Brytanii Turcji USA Malezji RPA Jordanii itp. Bardzo [...]»

Najczęściej...