Podziel się   

Sport Pokaż wszystkie »

Wydanie 2009-10 · Opublikowany: 2009-11-28 23:30:45 · Czytany 4785 razy · 1 komentarz
Nowszy Starszy

Bardzo lekka atletyka

Coś w tym bieganiu jednak być musi, skoro na całym świecie codziennie miliony ludzi przemierzają kulę ziemską we wszystkie strony i pocąc się niemiłosiernie, spoglądają co chwilę na zegarek. Najtrudniejszym z dystansów do pokonania (przynajmniej jeśli chodzi o dyscypliny olimpijskie) jest maraton. Dystans 42 kilometrów 195 metrów sportowcy pokonują na Igrzyskach Olimpijskich zawsze na końcu imprezy. Bieg jest jakby ukoronowaniem światowych zawodów atletów, którzy, o ironio losu, herosów nie przypominają nawet na jotę. Bo akurat w tym wyścigu nie pomogą mięśnie, a wręcz przeciwnie, poważnie wynikowi zaszkodzą. W tym przypadku chodzi, bowiem o ciało wytrzymałe i lekkie. No i wytrenowane przez lata codziennego przemierzania olbrzymich odległości.

Ciekawostek dotyczących biegu maratońskiego jest bardzo wiele, jedną z nich jest fakt, że nie można w tej dziedzinie ustanowić rekordu świata. Ci z najlepszymi wynikami uzyskanymi na największych imprezach to prawdziwi bohaterowie w swoich krajach. Właśnie tak traktowany jest w Kenii Sammy Wanjiru, największy być może w historii talent do biegania długodystansowego. Czy przebije wyczyny swoich legendarnych poprzedników: Gebrselassie, Tergata, Khannouchiego, Jonesa, by ograniczyć się tylko do gwiazd ostatnich lat?

Prawdopodobnie tak. To co wyprawia ten dwudziestodwulatek od paru sezonów zadziwia sportowy świat. Maraton w Chicago, który wygrał z dużą przewagą, był zaledwie jego piątym występem na tym dystansie. Tylko raz przegrał: w Londynie rok temu wyprzedził go jego rodak Martin Lel. Na igrzyskach w Pekinie, w tegorocznym biegu w stolicy Anglii i dwa lata temu w Japońskiej Fukuoce rywale tak, jak w Chicago oglądali tylko jego plecy. Kibice uwielbiają Wanjiru, bo nie patrząc na nic i na nikogo, pędzi do mety od samego startu jak natchniony. Średnia jego pięciu biegów jest niesamowita: 2 godz. 5 min 53 s. Aczkolwiek to o ponad minutę wolniej od średniej rekordzisty trasy w Berlinie (2:03:59) Etiopczyka Haile Gebrselassie. Tyle, że Sammy jest trzynaście lat młodszy i to do niego należy nieoficjalny rekord świata w półmaratonie. Pewnie już niedługo staną obaj do walki, na którejś trasie i udowodnią sobie i światu, który jest lepszy – na razie takiej konfrontacji unikają.

Wanjiru jest już bardzo bogatym człowiekiem. Za sam występ w Chicago skasował 675 tysięcy dolarów! To nie pomyłka: 75 tys. za zwycięstwo, 100 tys. za rekord trasy i pół miliona zielonych za 1. miejsce w cyklu World Marathon Majors Series 2008/2009 (liczone są specjalne punkty przyznawane za wyniki w Bostonie, Berlinie, Nowym Jorku, Londynie i Chicago). Sammy to postać absolutnie niezwykła. Opuścił Kenię siedem lat temu, by trenować pod opieką swojego odkrywcy, menedżera i trenera Koichiego Morishity. Japończyk to srebrny medalista igrzysk w Barcelonie w 1992 roku i dzięki sile jego przekonywania Toyota Kyushu Company wzięła pod skrzydła młodego zdolnego z miasteczka Nyahururu w dalekiej Afryce, by po paru latach wypuścić absolwenta Sendai Ikue High School w Fukuoce w daleki świat. Wanjiru mówi świetnie po japońsku i angielsku, czym zadziwił dziennikarzy w Chicago, przywykłych do tłumaczy obok zawodników z dalekich krajów. W tym roku w Wietrznym Mieście biegaczy było ponad 41 tysięcy, bieg ukończyło ponad 34 tysiące. Niemal każdy z nich to gotowa historia warta opisania. Dziś przedstawiliśmy Państwu bliżej jednego z nich – młodego Sportowca Roku 2008 w Kenii, do której Wanjiru wrócił wraz z żoną i córką. Pobudował domy całej rodzinie, matce kupił targowisko. Jak dalej będzie biegał tak szybko i wytrwale, pewnie kupi większą część Nyahururu. A może nawet zainwestuje w Nakuru? W Chicago zgarnął niezłą pulę, ale niewiele brakowało, żeby nagroda była mniejsza o 100 tys. dolarów. Widząc, bowiem że ma ogromną przewagę nad rywalami Wanjiru zwolnił przed metą i zaczął wymachiwać z radości rękami. Jego wynik: 2 godz. 5 min 41 s jest lepszy od starego rekordu Khannouchiego o zaledwie jedną sekundę! Sekunda warta 100 tysięcy dolarów! Czyż to nie piękny tytuł na artykuł o sporcie?

Nowszy Starszy

Inne artykuły w kategorii Sport

Pozostałe kategorie tego artykułu: · Świat · Polonia w USA

Skomentuj artykuł w Hydeparku Polonii

Dodaj swoją opinię do 1 komentarz w tym temacie.

Imię:
Komentarz:
Dodaj komentarz

pati · 2010-01-01 07:36:18

Oglądaj bez problemów polską telewizję / polska telewizja / przez internet! WWW.LOVEPOL.COM pozwala oglądać polskie stacje tv BEZ ANTENY CZY DEKODERA! Sprawdź już teraz, DARMOWY OKRES PRÓBNY! Pobierz program ze strony www.lovepol.com i sam sprawdź! 100% bezpieczeństwa. WWW.LOVEPOL.COM

Najnowsze artykuły

Magazyn w sieci

Hydepark Polonii

Ana Filipova
22 lip, 12:24
Jak mogę wyjaśnić to światu że jest człowiek o imieniu DR ISIKOLO który pomógł mi przywrócić mojego byłego [...]»
Antonia Filip
20 lip, 08:02
Jestem bardzo zaskoczony cudownymi doświadczeniami i cudami DR ISIKOLO które zostały rozpowszechnione w Internecie i na całym [...]»
Nora
19 lip, 06:49
Nazywam się Nora Zvonimir jestem tu aby podzielić się świadectwem o tym jak dr Isikolo mi pomógł. Po [...]»

Najczęściej...