Podziel się   

Sport Pokaż wszystkie »

Opublikowany: 2014-01-12 21:41:49 · Czytany 5382 razy · 0 komentarzy
Nowszy Starszy

US Open 2013 – Gramy i zgarniamy...

Martin Redlicki (Fot: Andrzej Kentla)

Ze zwycięzcą juniorskiego turnieju deblowego chłopców US Open 2013, Martinem Redlickim, rozmawia Andrzej Kentla.

Martin, co przesądziło o tym, że zarówno ty jak i twój starszy brat zdecydowaliście się uprawiać tenis? Warunki fizyczne, jakimi obdarzyła was natura, predestynują was do uprawiania wielu różnych sportów, chyba jednak najbardziej koszykówki lub siatkówki. Ty mierzysz 197 cm wzrostu, a Michał  2 m 4 cm. Czy istniały rodzinne tradycje w uprawianiu tenisa, czy o waszym wyborze tej dyscypliny sportu przesądziły inne czynniki?

Rzeczywiście, nasi rodzice grali trochę w tenisa, ale nie był to tenis na jakimś wysokim poziomie wyczynowym, a raczej czysto amatorskim. Od początku, od wczesnych lat dzieciństwa polubiliśmy ten sport i tak już zostało.

W NYC, zarówno podczas twoich meczów, jak i później, w czasie konferencji prasowej ze zwycięzcami juniorskiego turnieju deblowego, miałem okazję poznać kilku członków twojej rodziny. Kogo z nich najbardziej ucieszyło twoje końcowe zwycięstwo? I jak twój sukces przyjął twój starszy brat Michał, również posiadający na swoim koncie wiele sukcesów z okresu juniorskiego, aczkolwiek bez tytułu mistrzowskiego w juniorskim turnieju wielkoszlemowym: z szacunkiem i radością czy może jednak z... odrobiną zazdrości?

Myślę, że wszyscy cieszyli się jednakowo. Trudno byłoby mi wskazać kogoś z mojej rodziny czy grona przyjaciół, kto manifestowałby swoją radość z mojego sukcesu bardziej niż inni. Michał ucieszył się bardzo, pogratulował mi zwycięstwa w turnieju US Open, ale nie dało się ukryć, że chyba trochę mi zazdrościł. Bardzo przyjemne było również to, że otrzymałem gratulacje od całej mojej przyszłej drużyny z Duke University, a główny trener, Ramsey Smith, oglądał większość moich meczów na US Open.

Jesteś prawdopodobnie w bieżącym kontakcie ze swoim partnerem deblowym, współtwórcą waszego zwycięstwa w nowojorskim turnieju, polskim juniorem Kamilem Majchrzakiem. Czy wasz wspólny sukces odbił się takim samym echem i był podobnie postrzegany w obu krajach, Polsce i USA?

Zupełnie inaczej. Kamila potraktowano w Polsce jak gwiazdora, niemalże bohatera narodowego. Z takim przyjęciem spotkał się już po wylądowaniu w Warszawie na lotnisku Okęcie. Po  przyjeździe Kamila do rodzinnego miasta, Piotrkowa Trybunalskiego, prezydent miasta, pan Krzysztof Chojniak, zaprosił do urzędu miejskiego jego, jego tatę oraz trenera Macieja Wściubiaka. Prezydent Chojniak pogratulował Kamilowi i jego trenerowi wielkiego sukcesu i podziękował za promocję miasta na arenie międzynarodowej, a następnie nagrodził Kamila oraz jego trenera za wysokie osiągnięcia sportowe premią pieniężną w wysokości 2000 zł. Kamil otrzymał też od prezydenta Chojniaka miesięczne stypendium w wysokości 4000 zł, co pozwoli mu przynajmniej częściowo pokryć wysokie koszty wyjazdów na turnieje międzynarodowe do różnych zakątków świata. Lokalny dziennikarz opisujący to wydarzenie na portalu internetowym miasta Piotrkowa Trybunalskiego nazwał Kamila „tenisowym brylantem”. Mnie nikt nie witał po powrocie na Florydę z Nowego Jorku. Mój sukces ledwo co został dostrzeżony, tylko niektórzy z moich trenerów z Centralnego Ośrodka Tenisowego USTA w Boca Raton na Florydzie, gdzie na co dzień trenuję, złożyli mi gratulacje.

Jaki jest twój aktualny, światowy ranking ITF, jakie sukcesy zanotowałeś na swoim koncie, startując w juniorskich turniejach ITF, i jak wygląda rekord twoich startów w wielkoszlemowych turniejach juniorskich ITF?

Mój aktualny ranking ITF – 42 miejsce. Grałem w tym roku w Melbourne Australia OPEN, w Paryżu Roland Garros, w Londynie Wimbledon i w Nowym Jorku US OPEN. Zdecydowanie najlepiej wypadłem w Nowym Jorku, gdzie w singlu doszedłem  do 1/16, a debla wygrałem. W Paryżu i Londynie doszedłem do 1/16 w debla.

Twój starszy brat Michał, który aktualnie studiuje na prestiżowej uczelni Duke University w Durham w stanie North Carolina, również w okresie juniorskim osiągnął wiele sukcesów w tenisie. Przypomnij najważniejsze z nich.

Największe sukcesy osiągnął w 2010 roku. Wygrał wtedy mistrzostwa USA na kortach ziemnych w  Delray Beach, a dwa tygodnie później wygrał mistrzostwa USA na twardych kortach w Kalamazoo. W tym samym roku wygrał też drużynowe mistrzostwo USA, będąc reprezentantem Midwest. W 2012 roku wygrał w debla mistrzostwo USA na twardych kortach w  Kalamazoo, za co otrzymał tzw. Dziką Kartę do turnieju debla US OPEN mężczyzn, i tam w parze z Dennisem Novikovem (USA) w pierwszej rundzie pokonał Bobby'ego Reynoldsa (USA) i Michaela Russella (USA). Przegrali w drugiej rundzie ze świetną parą Ivan Dodig (CRO) / Marcelo Melo (BRA), która w tym roku była w finale Wimbledonu, a na US Open 2013 dotarła do półfinału.

Ty i Michał rozpoczynaliście tenisową edukację w okolicach Chicago, skąd pochodzicie. Podaj nazwę klubów tenisowych, ich lokalizację, gdzie kształtowano wasze tenisowe umiejętności oraz nazwiska trenerów, którzy w największym stopniu przyczynili się do waszych dzisiejszych sukcesów.

Na początku trenował nas nasz tata Marek, a później graliśmy w klubach  tenisowych, najpierw był to Libertyville Club, a potem Lake Bluff Racket Club, gdzie trenował nas francuski trener Sylvain Guichard.

Przypomnij kulisy twojego pierwszego spotkania z Kamilem Majchrzakiem, kto pierwszy wyszedł z inicjatywą wspólnego zagrania w parze deblowej na wielkoszlemowym turnieju juniorskim US Open 2013? Z jakim odzewem i komentarzem spotkała się ta propozycja ze strony partnera?

Spotkaliśmy się w tym roku na turnieju ITF w Mediolanie, gdzie graliśmy przeciwko sobie w debla. Ja wówczas wygrałem ten mecz. Dwa tygodnie przed turniejem US OPEN zapytałem Kamila, czy zagramy razem w debla, odpowiedział na moją propozycję – „no pewnie, gramy i zgarniamy”.

Ile meczów trzeba wygrać w turnieju wielkoszlemowym takim jak US Open, aby uzyskać tytuł mistrzowski? Jak duża była drabinka (draw), czy byliście parą rozstawioną w turnieju? Przypomnij pokrótce przebieg i wyniki poszczególnych meczów, łącznie z pojedynkiem finałowym.

Trzeba wygrać pięć meczów, żeby zdobyć tytuł. W turnieju grają 32 pary deblowe, z których pierwsze 8 jest rozstawionych. W pierwszej rundzie pokonaliśmy faworytów turnieju, rozstawioną z numerem pierwszym parę Borna Coric (CRO) / Stefan Kozlow (USA) 7-6, 3-6, (10-6). W drugim meczu pokonaliśmy Amerykanów  Taylora Fritza i Anudeepa Kodaliego 6-4, 7-6 (6). W 1/8 finału  zanotowaliśmy zwycięstwo nad rozstawioną z numerem szóstym parą Alexander Zverev (GER) / Andrey Rublev (RUS) 6-1 6-1. W półfinale pokonaliśmy Niemców Johannesa Haerteisa i Hannesa Wagnera 7-6 (3), 6-4. W finale spotkaliśmy się Portugalczykiem Frederico Ferreira Silva (który w swojej karierze zdobył już trzy razy tytuł mistrzowski: US Open 2012, Roland Garros 2012 i 2013) i Francuzem Quentinem Halysem. Mecz był bardzo zacięty, do ostatniej piłki nie było pewności kto wygra. Przy stanie 6-3, 5-4 ja serwowałem; kiedy była piłka meczowa udało mi się zaserwować tzw. asa i wygraliśmy 6-3 6-4.

Od jak dawna trenujesz w Centralnym Ośrodku Treningowym USTA dla juniorów w Boca Raton na Florydzie? Wymień nazwiska trenerów, którzy prowadzą tam zajęcia.

W USTA trenuję od lipca 2011 roku, a moimi trenerami byli m.in.: Stanford Boster, Nicolas Todero, Diego Moyano, Joel Figueras i Eric Nunez.

Jakie sugestie, wskazówki lub rady miałby 18-letni mistrz juniorskiego turnieju deblowego US Open 2013 Martin Redlicki dla polonijnych oraz polskich młodych tenisistów dopiero zaczynających tenisową edukację, którzy chcieliby podążać jego śladami i marzą o podobnych sukcesach?

Najważniejsze to wierzyć w sukces. Nie przejmować się porażkami, które w początkowej fazie nie mają żadnego znaczenia. Rzetelnie pracować i zawsze mieć wizję, że któregoś dnia będzie się trzymało w dłoniach wielki puchar.

Jakie masz plany na najbliższą przyszłość?

Będę chciał teraz zagrać jak najwięcej turniejów zawodowych, a w przyszłym roku pod koniec sierpnia rozpoczynam naukę w Duke University.

Martin, dziękuję za rozmowę, życzę udanych występów w dalszej karierze juniorskiej, a po jej zakończeniu w tenisie zawodowym. Życzę skutecznego grania i „zgarniania” kolejnych tytułów mistrzowskich, wyrażając jednocześnie nadzieję, że już w niedługiej przyszłości będę miał okazję zrobić ci ładne zdjęcia na stadionie Arthura Ashe’a w Nowym Jorku czy na innych, wielkich stadionach tenisowych świata.

 

Nowszy Starszy

Inne artykuły w kategorii Sport

Pozostałe kategorie tego artykułu: · Ludzie · Polonia w USA · Polska

Skomentuj artykuł w Hydeparku Polonii

Komentarze zostały tymczasowo wyłączone. Przeprszamy!

Najnowsze artykuły

Magazyn w sieci

Hydepark Polonii

Dawid
25 lip, 15:17
Zapraszamy na forum Polakow w Szwajcarii - https://forum.polakow.ch»
Mia Lukas
21 cze, 05:49
Mój były chłopak rzucił mnie tydzień temu po tym jak oskarżyłem go że spotyka się z kimś innym [...]»
hanna
20 cze, 03:58
Wszystko dzięki temu wspaniałemu człowiekowi zwanemu dr Agbazarą wspaniałemu czaru rzucającemu we mnie radość pomagając mi przywrócić mego [...]»

Najczęściej...