Podziel się   

Kultura i sztuka Pokaż wszystkie »

Wydanie 2011-05 · Opublikowany: 2011-06-27 23:33:49 · Czytany 4796 razy · 1 komentarz
Nowszy Starszy

Przyśpieszona wiosna poetycka

Wiosna to jedna z najznakomitszych pór roku, to ptaki powracające z ciepłych krajów do swoich gniazd, to przebudzenie całej przyrody. Wiosną wszystko się rozpoczyna.. A co u ludzi? Pełne przebudzenie po zimowej drzemce. Niektórym uderza woda sodowa do głowy, czyli słowem wiosenne przesilenie.

Wiosna zawitała również do chicagowskich poetów, coraz dumniejszych i bardziej pewnych siebie. Niekiedy zbyt pewnych, a nawet zarozumiałych. Rozpędzony świat zaczyna wpływać na wszystkich, nie dosyć, że pędzimy w pracy, goniąc nie wiadomo co, to również ograniczamy już do minimum czas czytania poezji. Szybciej, jeszcze szybciej, czas to pieniądz, a ludzie? Czy nie należy się im szacunek? Przecież według definicji poeta to ktoś bardzo wrażliwy i, mam nadzieję, mający odrobinę taktu. Ale kiedy ma się za sobą „wielkie sukcesy”, które mogą usprawiedliwić wszystko, to co innego! Jeśli się kogoś zaprasza, należy go uszanować. Trzeba iść z prądem, pod warunkiem, że we wszystkim.

Opowiadamy o talencie, jakiejś wenie, ale wszystko to ginie między kartką a piórem. Tak wiele czasu marnujemy na bajki, a żałujemy paru minut na przeczytanie kilku ludzkich myśli. Następna wiosna poetycka powinna zmieścić się w kilkunastu minutach, można czytać po jednej zwrotce bezpośrednio z ławek, to też jakiś sposób na oszczędność czasu.

Widziałem pobladłe twarze i rozdygotane ręce, bo bat nad głową nie sprzyja sztuce. Nie każdy jest świetnym aktorem, większość ludzi pożera trema i to trzeba wziąć pod uwagę. Czy zawsze w poezji panował pośpiech? Śpieszymy się w prezentacji, wydajemy książki w biegu. To wszystko ma opłakany rezultat.

Jacy zatem byli poeci minionego czasu? Literat, to osoba pisząca dzieła, słowo to pochodzi od łacińskiego literatus i znaczy uczony, natomiast poeta jest artystą słowa. W tradycji hellenistycznej i rzymskiej typ idealnego poety to poeta doctus – uczony. Antyczna poezja umieszczała go w kategorii „ludzi bogom podobnych”, obok herosów, królów, kapłanów i wróżbitów. Poetę zwano boskim, ponieważ uważano, że wykraczał poza normy ludzkie, był ulubieńcem bogów i muz. Twórczość poety była świadectwem doskonałej znajomości arcydzieł, nauki i innych sztuk pięknych, a także wynikiem znakomitego posługiwania się klasyczną łaciną i greką. Z powyższego wynika, iż poeta to ktoś bardzo ważny i szanowany, posiadający dużą wiedzę, potrafiący rozmawiać z Bogiem i ludźmi.

Poeta współczesny nie zawsze potrafi podołać roli autorytetu, ale mimo tego stara się być wielkim. Ile nam pozostało z powyższego opisu? Czego potrzeba poecie, prócz odrobiny talentu, by napisał wartościowy wiersz, broniący się literacko? Czytania, czytania i czytania. Uderzmy się w piersi, drodzy poeci, kiedy ostatnio przeczytaliśmy wartościową książkę? Więc o czym mowa, z pustego i Salomon nie naleje.

Powrócę do pośpiesznej wiosny poetyckiej, po której niesmak pozostanie na długo. Gości czytających wiersze (nie wszystkie strofy można zaliczyć do poezji, choć niektórym tak się wydaje) było dziewięcioro. Większość wierszy mówiła o barwach wiosny, choć były także o treści patriotycznej i religijnej. Nie będę imiennie rozdzielał, co było poezją a co nie, bo i tak niektórzy krzywo na mnie patrzą. Ludzie boją się prawdy, wolą słyszeć ciągłe pochwały i tu wiele tracą. Żaden członek rodziny, kolega czy przyjaciel ze zrozumiałych względów nie powie nic negatywnego o naszych wierszach. Tym bardziej nie możemy oczekiwać krytyki od wydawcy, którego jesteśmy klientami. Wieczory poetyckie są, jeśli nie jedyną, to jedną z niewielu okazji, by usłyszeć prawdziwy osąd o naszej twórczości. Część doświadczonych pisarzy wie o tym i potrafi być wdzięcznym za krytyczne słowo.

Ja czasem również bywam poetą i niekiedy udaje mi się coś napisać na miarę czasu, ale nic ponadto. Sam wiem, że lepiej czuję się w prozie, którą też można krytykować. Zdaję sobie sprawę z tego, że nie urodziłem się w epoce geniuszu, choć nigdy nie czekam na wenę. Po prostu siadam i piszę. Czy to takie straszne mieć w sobie odrobinę samokrytyki? Nigdy nie napiszę takich wierszy jak Leśmian czy Lechoń, ale też nie staram się wzorować na zhańbionych poetach. Zapożyczanie słów używanych przez innych poetów nie wzmacnia twórczości, ani też nie sławi dobrego imienia. Nie chcę nazywać tego procederu dobitniej. Zauważyłem jednak, że krótsze życiorysy dodały blasku piszącym osobom. Poprawia się również pisownia. Czyli moje pisanie nie poszło na marne.

Pierwsza część spotkania poświęcona została wydanej przez Zrzeszenie książki Droga do Światła, która jest zbiorem wierszy religijnych i patriotycznych. Może stąd ten pośpiech. Upieczono dwie pieczenie przy jednym ogniu, co świadczy o złej organizacji, dla mnie niewytłumaczalnej. To jeszcze raz potwierdza regułę: jeśli jest radio z adapterem, to ani radio, ani adapter. Z chemii wiemy, że nie da się łączyć wielu substancji, niewiedza grozi eksplozją.

Droga do Światła, wydana przez Świętokrzyskie Towarzystwo Regionalne pod red. Macieja Andrzeja Zarębskiego, jest zbiorem wierszy jedenastu autorów. W słowie wstępnym, napisanym przez Alinę Szymczyk, czytamy: „Nie wszyscy są powołani, aby być artystami w ścisłym sensie tego słowa”. Można to dwojako interpretować. Najlepiej jednak postawić sobie takie pytanie: czy nie minąłem się z powołaniem? Nie zawsze prawidłowo odczytujemy nasze talenty. Takie pytania mogą rozwiać wiele wątpliwości i upierania się przy swoim.

Dalej czytamy w słowie wstępnym: „poeta świadomie maluje swoje obrazy na białych kartkach papieru, opatruje je starannie w «wiedzę z wielu dziedzin», aby niosły przesłanie czytelnikowi”. Czyżby? Dalej słusznie autorka zauważa: „…czasem boję się, że nie zasługujemy na to imię” (imię patrona). To słuszna obawa, którą w pełni podzielam. W dalszej treści Alina Szymczyk zamieściła troszkę historii i wiele nazwisk ludzi zasłużonych dla Zrzeszenia. Moim skromnym zdaniem, jeśli książka staje się modlitwą, zbędne są wszelkiego rodzaju pochwały. Historię Zrzeszenia można wydać osobno. Przed Bogiem nie musimy się chwalić, wystarczy, gdy to czynimy przy każdej nadarzającej się okazji.

Nie kwestionuję posłowia wydawcy, a tak prywatnie: podziwiam Macieja Zarębskiego za wszystko, co robi, to wyjątkowy i uzdolniony człowiek. Wyrazy szacunku dla o. Jerzego Karpińskiego, który zręcznie i w sposób malowniczy objaśnił relację człowieka z Bogiem. Pozostawił czytelnikowi wiele do myślenia. Nie zamierzam krytykować też myśli autorów rozmawiających ze Stwórcą. Każdy ma własną modlitwę i im prostsza, tym skuteczniejsza. Jeśli nie potrafimy być skromnymi wobec ludzi, bądźmy chociaż wobec Boga.

Część autorów książki stanęła na wysokości zadania, choć nie wynosi to tej pozycji do rangi dzieła. Jednakże wyraźnie widać postępy. Jeśli wiersze choć w części porównywalne są z Wielkim Piątkiem Jana Lechonia, zapewniam, że są poezją.


Kobieta, której nie stać na kir i żałoby,
lecz, z której twarzy czytasz całą Mękę Pańską,
jak senna w Wielki Piątek idzie Świętojańską
i dziecko wynędzniałe prowadzi na groby.

I nagle zobaczyła: zamiast kwiatów – skała
i nie pachną hiacynty, nie widzi przybrania.
I wtedy ta kobieta kamienna zadrżała,
że może po tej śmierci nie być zmartwychwstania.

Lecz oto dźwięk przecudny spłynął w ciszę głuchą
i z chóru lekko zstąpił anioł urodziwy,
i tej trupiej kobiecie powiedział na ucho:
„im cud jest bardziej trudny, tym bardziej prawdziwy”.

 

Myślę, że w przyszłości znajdziemy więcej czasu na poetyckie spotkania, w przeciwnym razie będziemy zmuszeni czytać sami dla siebie. Nie wolno nam zapomnieć, że w poezji najważniejsi są słuchacze i czytelnicy. Bez nich nasze pisanie traci sens. Historia pokazuje, iż czasy dyktatu się kończą, choć dzieje się to w Afryce, ale czy tak naprawdę daleko odbiegamy od tego kontynentu? Gdybyśmy słowa zamieszczone w księgach zamienili w czyn, byłoby cudownie. Cud niepotrzebny dla wierzącego, dla niedowiarka niewystarczający.

Nowszy Starszy

Inne artykuły w kategorii Kultura i sztuka

Pozostałe kategorie tego artykułu: · Polonia w USA

Skomentuj artykuł w Hydeparku Polonii

Dodaj swoją opinię do 1 komentarz w tym temacie.

Imię:
Komentarz:
Dodaj komentarz

pol7 · 2011-07-21 11:05:55

To macie tam trochę poetów, można przebierać i wyberać...

Najnowsze artykuły

Magazyn w sieci

Hydepark Polonii

Ana Filipova
22 lip, 12:24
Jak mogę wyjaśnić to światu że jest człowiek o imieniu DR ISIKOLO który pomógł mi przywrócić mojego byłego [...]»
Antonia Filip
20 lip, 08:02
Jestem bardzo zaskoczony cudownymi doświadczeniami i cudami DR ISIKOLO które zostały rozpowszechnione w Internecie i na całym [...]»
Nora
19 lip, 06:49
Nazywam się Nora Zvonimir jestem tu aby podzielić się świadectwem o tym jak dr Isikolo mi pomógł. Po [...]»

Najczęściej...