Podziel się   

Polska Pokaż wszystkie »

Opublikowany: 2015-10-01 15:24:32 · Czytany 3658 razy · 0 komentarzy
Nowszy Starszy

Przyjąć, nie przyjąć?...

Fot: Internet

Swą walkę o JOW-y przegrał ostatnio Paweł Kukiz. Głosowanie referendalne odbyło się w Polsce przy 7,8 procentowej frekwencji. Zbagatelizowali je również Polacy w Ameryce, oddając łącznie 656 głosów. Razem z Kukizem przegrał zarządzający to referendum były prezydent Bronisław Komorowski. Wyrzuciliśmy na śmietnik 84 miliony złotych, bo tyle to głosowanie kosztowało. Lecz to nie tylko strata finansowa – to również przegrana polskiej demokracji.

Ale co tam, było, minęło. Kto jutro będzie o tym pamiętał… Dziś Polakom nie w głowie interesowanie się takimi drobnymi politycznymi imprezami. Szczerze mówiąc, to nawet nie tymi większymi, typu zbliżające się październikowe wybory parlamentarne, choć także przecież dla kraju ważne. Dlaczego? Ponieważ przyćmił je i wszystko inne problem uchodźców, którym nad Wisłą żyją obecnie wszyscy. Włączysz telewizję – wojna w Syrii, włączysz radio – słyszysz przemówienie premier Ewy Kopacz na temat przyznanej nam przez UE  kwoty uchodźców, otworzysz gazetę – widzisz zdjęcie  żołnierza trzymającego w rękach ciało małego muzułmańskiego chłopczyka, kupujesz w sklepie chleb – i ktoś cię pyta: panie, powiedz pan, ile ich nam wcisną?... Nie uciekniemy od tego tematu i kwita. A poza tym: czy on dotyczy tylko nas? Tak myśląc, przynajmniej chyba łatwiej będzie tę zbliżającą się grozę przeżyć. Oj, budzą się w naszych głowach lęki, budzą.

Jasno trzeba powiedzieć, że z małymi wyjątkami kraj nasz dotychczas takiego doświadczenia nie miał. Czytaliśmy o podobnych sprawach, ale dziejących się gdzieś daleko, poza naszymi granicami. Owszem, była druga wojna światowa… doświadczyliśmy smaku komunizmu… lecz to wszystko się pokończyło. Od 26 lat próbujemy urządzać swój kraj na nowo (czytaj: lepiej). Tymczasem twarda rzeczywistość mówi: przyhamuj, obróć się za siebie i spróbuj zmierzyć się z czymś, czego choć sam dotychczas nie doświadczyłeś, to teraz musisz. Słyszysz? Musisz! Zrobił się ambaras.

Wyraźnie widać, ze znów nas ta poważna uchodźcza sprawa podzieliła. Jedni tłumaczą, że musimy być solidarni, drudzy, że to nie nasza sprawa. Nawet mieszkający u nas już od dawna muzułmanie powiadają, że z nowymi przybyszami nie chcą mieć nic wspólnego.

A przecież, jak przypominał nam obecny papież, jesteśmy chrześcijanami (w Polsce w zdecydowanej większości) i w związku z tym winniśmy tę solidarność okazać. Lecz czy to od razu oznacza, że winniśmy miłować bliźniego bardziej, aniżeli siebie samego? Już wiadomo, że słowa papieża wywołały w zachodnich mediach entuzjazm – u nas głównie w tych bardziej „postępowych”, lewackich. Powodów jest wiele i każdy ważny. Rząd twierdzi, że wie o czym mówi, opozycja, że nie bardzo. Tak czy inaczej, odesłać tych, którzy już znaleźli się na skraju Europy – na razie 160 tysięcy (podobno, bo tak naprawdę to prawdziwej liczby nie zna nikt!) oraz powstrzymać tych, którzy się do niej już wybierają (300, anawet 700 tysięcy, znowu: podobno) – będzie naprawdę trudno.

A oto, jak widzą ten problem niektórzy znaczący Polacy – ludzie nauki, politycy, publicyści, dziennikarze:

„W czasie kryzysu migracyjnego odnieśliśmy wielki sukces w pogarszaniu wizerunku Polski. Polska jest niesolidarna, niewdzięczna, bezduszna, rasistowska, kseno- i islamofobiczna – negatywnych opinii nie szczędziły nam ostatnio nie tylko media w wielu krajach zachodnich, ale i tamtejsi politycy. François Hollande mówi: My dla was po upadku komunizmu natychmiast otworzyliśmy drzwi i zaprosiliśmy do wspólnego budowania Europy. W rzeczywistości ona zatrzasnęła drzwi przed polskim hydraulikiem i polską pielęgniarką. Coraz wyraźniej przebija się groźba: Nie łudźcie się, że odczujecie naszą (zachodnią, niemiecką) solidarność w sprawach dla was istotnych. Tymczasem inni już z radością witają przybyszów z Bliskiego Wschodu i Afryki. Premier Finlandii zaprosił uchodźców do swojego domku letniego, a szef banku centralnego zapowiedział, iż wyda na nich jedną pensję. Cóż my wobec tego powinniśmy uczynić, żeby poprawić nasz wizerunek w świecie? No np. zaprosić jedną syryjską rodzinę do Belwederu. To dopiero byłby gest!”

„Uchodźcom pomóc musimy, bo to nasz obowiązek. Ale dlaczego politycy UE i dysponujące miliardami instytucje znów tak długo lekceważyły temat, aż doszło do chaosu, dramatu, śmierci? Państwo islamskie od dawna straszy, że ukryje wśród imigrantów swoich terrorystów. Zamiast mądrze zorganizować napływ uchodźców, sprawdzić ich przeszłość i poglądy, prześwietlić zdrowie w dobie zabójczych wirusów, fanatycy „wspólnoty” narażają nas na wojnę.”

„Ci co wyjeżdżają, nie szukają w Europie złota i willi z basenem. Uciekają przed ostatecznością. Uciekają ci, którzy już nie mają warunków na przeżycie. Nie mają wody, żywności, opieki lekarskiej. Panuje głód. Dzieci nie uczą się od czterech lat. Uciekają, kiedy ich życie naprawdę staje się zagrożone.”

„Dotychczasowi imigranci mieszkają sobie wśród normalnych Polaków, jakby nigdy nic, a po kryjomu gromadzą pieniądze na działalność grup terrorystycznych, organizują transport czy leczenie dla rannych bandziorów mordujących niewinnych ludzi w szeregach bojówek Państwa Islamskiego. W Polsce leczeni są ranni terroryści. Lokuje się ich nawet w prywatnych polskich szpitalach.”

„Chrześcijanin musi się zastanowić, czy jest przygotowany na przyjęcie kogoś o obcej kulturze i wierze. Ale nie może ich skreślać na starcie. Musi racjonalizować. Przyjmie, miesiąc da radę, trzy miesiące zacznie się niepokoić, bo ma prywatne życie, własne plany.”

„Paryż i Berlin walczą z objawami choroby, a nie z jej przyczyną. Usunięcie przyczyny wymaga zaś interwencji wojskowej i rozbicia Państwa Islamskiego oraz pomocy uchodźcom jak najbliżej ich domu, by nie ruszali dalej. Otwarcie granicy jedynie zassie kolejne fale ludzi i runie Schengen. Wśród przybyszów są chrześcijanie i muzułmanie. Są rodziny z dziećmi, którym należy się pomoc i samotni zdrowi mężczyźni. Ta pierwsza grupa jest w mniejszości, ta druga dominuje, liczy głównie, że poprawi swój byt, zdobędzie pracę.”

„Prawda jest taka, ze wraz z nasilającą się wojną w Syrii i postępującą destabilizacją krajów Afryki Północnej ilość imigrantów rosła z miesiąca na miesiąc, ale prawdziwe tsunami zostało spowodowane głównie przez Niemcy.”

„Wydaje się, że piastujący najwyższe stanowiska w instytucjach unijnych kompletnie oderwali się od rzeczywistości i realiów życia normalnych Europejczyków. Zapłacimy za to wszyscy bardzo wysoką cenę, także w Polsce, bo widać wyraźnie, że Ewa Kopacz i rząd są w przededniu wywieszenia białej flagi. Nie może być tak, że rząd zostanie do czegoś zmuszony. Polska powinna najpierw pomyśleć o Polakach, którzy chcą wrócić do kraju. Zarówno tych, którzy są potomkami mieszkających w tej chwili na Wschodzie, jak i tych, którzy wyjechali i nie mają możliwości powrotu.”

„Jest faktem powszechnie znanym, że Państwo Islamskie szkoli swoich żołnierzy w bezwzględności w ten sposób, że żołnierze mają wysadzać niemowlęta w powietrze. Polski polityk jest od tego, żeby zapobiegać sytuacji, w której jakiekolwiek polskie niemowlę będzie kiedyś wysadzone w powietrze przez islamskich terrorystów.”

„Pomoc dla poszkodowanych na Bliskim Wschodzie płynie z Polski od kilku lat. W l. 2012-2015 Caritas Polska przekazała Syrii ponad 400 tys. dolarów. Także Papieskie Stowarzyszenie Pomoc Kościołowi w Potrzebie przekazało do Iraku ponad 856 tys. złotych. Ponad 4 miliony zł pochodziło też ze zbiórek do puszek w polskich parafiach.”

 „Zgodnie z ostatnimi ustaleniami pierwsze grupy uchodźców powinny przyjechać do Polski dopiero w przyszłym roku. Najpierw trafią do ośrodków, w których będą mieli zapewniony nocleg, wyżywienie, opiekę medyczną i naukę języka. W ośrodkach uchodźcy mają przebywać co najmniej pół roku. Za ich pobyt zapłaci Unia Europejska.”

„Średni koszt opieki Urzędu ds. Uchodźców to 1380 złotych na osobę miesięcznie. To koszt dachu nad głową, wyżywienia, odzieży, opieki medycznej, transportu, szkoły dla dzieci czy nauki języka polskiego. Grupa 10 tys. osób będzie więc kosztować 13,8 mln zł na miesiąc. Jeśli zainteresowany pragnie uzyskać status uchodźcy, to powinien się usamodzielnić. Może jednak korzystać jeszcze przez rok z finansowego i zawodowego wsparcia ośrodków pomocy społecznej (od 1250 zł na miesiąc dla samotnych do 625 zł na osobę w rodzinach przez pierwsze sześć miesięcy.”

 „Uchodźstwo w Polsce jest na poziomie marginalnym. Nie mamy doświadczeń z uchodźcami, za to mamy mnóstwo negatywnych obrazów. Gdy jedziemy do Paryża czy Londynu, nie widzimy dobrze zintegrowanych imigrantów, tylko tłum próbujący sprzedać nam pamiątki czy widokówki. Myślimy: nie chcemy takich w Warszawie na Dworcu Centralnym czy na Starówce.”

„Pamiętamy te rządowe bajeczki o zielonej wyspie. Jeszcze niedawno Bronisław Komorowski opowiadał, że Polska jest w złotym okresie. To niech teraz oni spijają to piwo. Niedawno Bruksela opublikowała wskaźnik ES1 ocen gospodarczych obywateli z krajów UE. Polska znalazła się na końcu tego rankingu ze wskaźnikiem 98,4. Na czele znalazły się Węgry – 114,2, które mają duży wzrost gospodarczy i wyższy poziom życia niż w Polsce. A mimo wszystko uchodźcy chcą jechać do Niemiec, choć w rankingu ES1 uzyskały 105,8 pkt, a nie do Polski czy na Węgry.”

„Wiemy z doświadczeń zachodnich, że po tym, gdy przyjmiemy jedną rodzinę, za kilka miesięcy pojawi się kilka, a pod koniec sto rodzin na parafię, które będą się ubiegały o to samo. Nie mamy do czynienia z małą grupką ludzi w potrzebie. Mamy do czynienia z falą, po której możemy mieć do czynienia z milionami uchodźców z biedniejszych krajów muzułmańskich.”

„Papież Franciszek wezwał wspólnoty klasztorne i parafie, by każda z nich przyjęła po przynajmniej jednej rodzinie uchodźców. Dlaczego tylko po jednej rodzinie, a nie dwóch, trzech czy dziesięciu? Dlaczego tylko dwa kościoły watykańskie mają przyjąć uchodźców? W samej Bazylice Świętego Piotra znalazłoby się dość miejsca dla setek uciekinierów. Dlaczego się ograniczać i wytyczać jakiekolwiek bariery?”

„W takich krajach, jak Francja i Niemcy, przybysze z Bliskiego Wschodu nie akceptują zachodniej kultury. Nie asymilują się, nie doceniają pomocy, którą im się oferuje, zamiast wdzięczności pełni są uraz i roszczeń. Zachód jest w ich oczach z jednej strony ziemią obiecaną, bo oferuje bogactwo, zdobycze socjalne i wysoki poziom życia; z drugiej miejscem zepsucia i degrengolady, krainą grzechu i niegodziwości, zamieszkaną przez niewiernych. Są przekonani, że w nowych miejscach azylu należy wprowadzić, jeśli tylko to będzie możliwe, muzułmańskie prawo, obyczaje i sposób życia. Można być pewnym, że wśród uchodźców znajdują się zakamuflowani członkowie komórek terrorystycznych.”

„Wg danych unijnej agencji ds. granic, tylko w lipcu br. do granic UE dotarło 107,5 tys. imigrantów – trzykrotnie więcej niż w tym samym miesiącu przed rokiem. Ludzi gna już nie tylko wojna i głód. To rodzaj owczego pędu, nakazującego naśladować znajomych i sąsiadów. W dodatku ci nieszczęśnicy boją się, że w końcu przywódcy krajów europejskich znajdą sposób na ich pacyfikację, dlatego są zdeterminowani,  gotowi na wszystko, żeby w tej Europie się znaleźć i nie tracąc czasu bez przerwy do swych bliskich i dalszych znajomych w ich dawnej ojczyźnie wydzwaniają, żeby już się pakowali i biegli na przystań, bo na razie szczęśliwie panuje tu chaos, czyli nie jest źle, ale może się to zmienić. Tymczasem rządy w pośpiechu budują zapory, zwiększają liczbę patroli, nasilają kontrole graniczne, a nawet jeżdżą na szczyt przywódców. A od tego jednak uchodźców nie ubywa. Wezbranej fali uchodźców to już raczej nie zatrzyma. Już teraz działa efekt śnieżnej kuli. Jeden kuzyn, znajomy, czy tylko znajomy znajomego, któremu udało się przedostać do Europy, skutecznie zachęca do takiej decyzji kilkudziesięciu innych. To, co dzieje się obecnie, porównać można do zjawiska osmozy. Jej przyczyną jest różnica potencjałów między światem wojen i nędzy, gdzie mieszkają imigranci a światem zamożności, pokoju i bogactwa, w którym my mieszkamy. Pomaga im w tym fenomen łatwej komunikacji: telewizja, Internet, komórki. Ta różnica potencjałów obecnie jest tak duża, że jej utrzymanie w najbliższej przyszłości staje się wielce problematyczne.”

Źródło: Informator Warszawski

Nowszy Starszy

Inne artykuły w kategorii Polska

Pozostałe kategorie tego artykułu: · Polityka

Skomentuj artykuł w Hydeparku Polonii

Dodaj swoją opinię do komentarzy jako pierwszy!

Imię:
Komentarz:
Dodaj komentarz

Najnowsze artykuły

Magazyn w sieci

Hydepark Polonii

Franka Mauro
17 lip, 03:47
To najwspanialsza rzecz jakiej kiedykolwiek doświadczyłem w swoim życiu i muszę podzielić się tym wspaniałym świadectwem. Moje podziękowania [...]»
Gloria Kifita
16 lip, 23:11
What more can i say about this great man. Firstly Dr I will want to say a very [...]»
Elena Vedran
16 lip, 03:24
Nazywam się Elena Vedran. Bardzo się cieszę że mogę dzielić się moim wspaniałym i wspaniałym świadectwem ze wszystkimi [...]»

Najczęściej...